Witam, Mam pytanie do pana Ryszarda. Narazie dopiero myślę o budowie domu. Jesli wszystko dobrze pójdzie to za jakieś 3-5 lat zaczne. 1) Większość projektów tutaj to projekty dla osób bardzo zamożnych. Może są jakieś projekty nowoczesnych domów o metrażach 120-160 m dla tzw. klasy średniej ?, 2) Jaki jest koszt projektu indywidualnego tego typu u architekta. Są wprawdzie projekty typowe (np. Archipelag, GMI Studio), ale nie za bardzo mi się podobają, 3) Nie wiem, jak w innych rejonach Polski, ale w okolicach Poznania wszystkie tereny pod zorganizowane osiedla mają wytyczne, że dach dwu- lub czterospadowy, takim i takim nachyleniu itp. Jak takiej działki szukać, gdzie pozwolą na budowę z płaskim dachem ? Czy są to wtedy pojedyncze działki, które nie kłócą się z dotychczasową architekturą. Kto może zezwolić albo daje zezwolenie na budowę tego typu projektu ?, 4) Podobają mi się takie przeszklenia jak u Neutry od podłogi do samego sufitu. Tak z ciekawości zastanawia mnie jak wtedy jest robiony strop ? Czy tylko wylewany wtedy wchodzi w grę ? 5) Takie spostrzeżenie natury ogólnej i zarazem pytanie jako do architekta. Czy ktoś dba o jako taki ład urbanistyczny w tym kraju, i to wszystko nadzoruje ? Ostatnio znajomy wrócił z doliny krzemowej i pokazywał mi zdjęcia (wprawdzie budynki różnych firm hightech a nie domy). Wszystko w pięknej nowoczesnej architekturze, zatopione w zieleni z dużymi przeszkleniami. Najzwyczajniej w świecie oko odpoczywa. W mojej okolicy (pare kilometrów za Poznaniem) jest pełno (właściwie to większość) nowych domów gdzie: - dom miał być parterowy z nieużytkowym poddaszem, a właściciel podniósł sobie o 2-3 cegły poddasze. Oczywiście wszystkie proporcje od razu zachwiane, - mały dom 10mx12m, ale co z tego. Na poddaszu 4 lukarny nieproporcjonalnie duże do bryły budynku, - projekt pierwotnie z odpowiednią liczbą przeszkleń, ale prawdopodobnie z uwagi na koszty w trakcie budowy część otworów okiennych zamurowywanych, a część okien zmniejszonych z oczywistym ujemnym wpływem na wygląd zewnętrzny, - znów mały domek 100 m2 ale przy wejściu 4 kolumny i to jeszcze o nieproporcjonalnie dużej średnicy (obok czegoś takiego codziennie niestety mam wątpliwą przyjemność przechodzić). Co gorsze większości ludziom się to podoba, albo uważają takie rozwiązania za praktyczne. Już nie mówię o tzw. "zamkach Gargamela", których niestety w okolicach Poznania kilkanaście jest. Tylko kto daje na to pozwolenia ? Pozdrawiam