W związku z tym, że raczkuję w tematach, o których szanowni inżynierowie piszą..., pozwolę sobie na małą dygresję dot. "kbab" Szczery szacunek dla Pana, bo naprawdę zaangażowanie w temat, tabele, wyliczenia etc to przecież masę roboty....a to ze zwykłej rozumiem życzliwości. Czytam to z otwartą gębą bo nic nie kumam z tego a czeka mnie wybór ogrzewania za rok kiedy mam nadzieję, że dom będzie stał... 137 m/2, energooszczędny "niewielki" z Muratora. Gazu ziemnego nie mam, "syfu" przy ekogroszku się boję, na PC mnie nie stać, pozostaje prąd....? Może mi kbab poradzi co zrobić ?