Miałem podobny problem. Też grunt gliniasty, też spadek terenu, do domu dorobiona piwnica i piętro nad piwnicą i domem i.... w piwnicy w mokre dni pojawiła się woda - nawet pół metra. Odkopałem cały dom do poziomu poniżej ław fundamentowych - zawinięta geowłóknina a w środek żwir, rura drenażowa fi 100 (ta czarna w otulinie) na każdej prostej rewizja, wykopałem studnię do której jest zrzut tej wody z drenu i od tej pory spokój. Najwyższy punkt rury drenażowej - ciut poniżej góry ławy fundamentowej - później już tylko leci w dół. Jeśli mimo drenażu będzie woda podchodziła w piwnicy to chyba zostają tylko dwa rozwiązania - dren wewnętrzny albo (i ja bym tak zrobił) cięższa robota - skuć podłogę, wybrać glinę na pół metra, wysypać żwirem na to chudziak i wylewka izolowana od chudziaka oczywiście (papa termozgrzewalna itd). Efekt powinien być taki, że jak woda z niższych warstw gliny będzie wyciskana w górę to po dotarciu do żwiru zacznie się rozchodzić w poziomie i POWINNA trafić do drenu opaskowego, więc piwnica powinna być sucha. Martwi mnie tylko czy na pewno trafi i czy nie trzeba jej będzie pomóc tam trafić np. wiercąc dziury (!!!!!!!) co parę metrów w fundamencie - nie znam się i nie wiem czy tak można - tylko gdybam. Pozdrawiam.