Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Dolce13

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    39
  • Rejestracja

O Dolce13

  • Urodziny 04.04.1978

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Przemyśl
  • Kod pocztowy
    37-700
  • Województwo
    podkarpackie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

Dolce13's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

15

Reputacja

  1. To się nie sprawdzi. Szkoda Twojego zachodu.
  2. Twój falownik zarówno w przypadku jednego jak i drugiego stringu obciąża je najmocniej (powodując największy spadek napięcia), gdy uzyskiwana jest najwyższa produkcja energii. Widać to po wykresach. Wydaje mi się, że spadek ok 15% w przypadku stringu SW nie jest niepokojący. Zarówno kąt padania promieni słonecznych na powierzchnię paneli jak i intensywność naświetlania zmieniają się w trakcie dnia. Celem mppt jest dążenie do uzyskania jak największej mocy z paneli. Twój falownik według mnie robi to prawidłowo ponieważ wykres mocy jest paraboliczny a wraz ze spadkiem napięcia moc nie spada tylko jest przeciwnie - produkowana przez panele moc rośnie ponieważ korzyści wynikające z uzyskanego z nich większego prądu są większe niż straty związane z obniżeniem napięcia. Możesz tak z ciekawości zmienić stringi na wejściach falownika. Nic nie powinno się w kwestii samych wykresów napięć, mocy itp zmienić. Chodzi, żeby się upewnić. W przypadku mojego falownika (Foxess) występowało nieprawidłowe wskazywanie danych dotyczących mocy. Finalnie produkcja była ok, natomiast występował ewidentny błąd. Zgłaszałem ten fakt do serwisu. Tak więc nieraz występują jakieś tam błędy pomiarowe urządzeń choć w Twoim przypadku wydaje mi się, że wszystko jest ok i nie sądzę, żeby zamiana stringów na wejściach falownika lub wypięcie jednego stringu spowodowały jakiekolwiek zmiany w wykresach. Masz fajnie dobraną moc falownika do paneli (-32%) w sytuacji, gdy są pozycjonowane na SW i NE. Ja mam panele ułożone na S i mam falownik o mocy 20% mniejszej niż moc paneli. Tak jest dobrze. Większy falownik nie poprawiłby rocznego uzysku.
  3. Pewnie, żeby słupki nie "pracowały". I ma rację jeśli konstrukcja miałaby być na terenie ze spadkiem. Tak czy inaczej słupki jako podstawa powinny względem siebie trzymać odległości albo jako samonośna konstrukcja (np tak jak się nieraz montuje na dachach płaskich w sytuacji, gdy nie przytwierdza się ich bezpośrednio do podłoża i mają podstawę betonową) albo jako konstrukcja związana z podłożem na stałe. To przecież nie namiot, nie będzie montował konstrukcji na śledzie. A jeśli ma spadek to dobrze rozumuje. Nawet słupki ogrodzeniowe "pod siatkę" lokowane na terenie ze spadkiem powinno się betonować na głębokość odpowiednią do strefy przemarzania danego regionu choć przecież nie przenoszą jakiś specjalnych obciążeń. Po prostu grunt "pracuje" lato - zima a powrót do poprzedniego stanu nie zawsze jest idealny
  4. Hahaha. Koleżanka napisała, że widzi iż wtyczka od panela zwisa i powiewa a tu taka rada. Produkcję ma mniej niż kiepską bo te max 6kWh w słoneczny dzień z 6,8kWp nawet przy małym kącie pv to jest przynajmniej 2-3x za mało. Oczywiście nie wiemy jakie jest napięcie w sieci (czy nie ma wyłączeń falownika) ale skoro wtyczka od panela jest niepodłączona a produkcja z instalacji przynajmniej o połowę za mała, przy czym instalacja składa się z dwóch niezależnych stringów to rozwiązanie problemu wydaje się oczywiste.
  5. Ze zdjęcia nie wynika, że wtyczka jest rozłączona. Jednak rozumiem, że ciężko jest zrobić sensowne zdjęcie pod panelami, gdzie miejsca jest mało i ciężko zapchać i ustawić odpowiednio aparat. Natomiast na zdjęciu widać, choć niewyraźnie, że nieco niżej przewody pod panelami zwisają byle jak. Niestety to "urok" tandeciarzy, którzy się nie przykładają do swoich obowiązków. Jeśli tak jest, że jeden przewód panela nie jest nigdzie podłączony to oczywiście cały szereg nie pracuje - zachodni lub wschodni. Biorą pod uwagę Twoje uzyski z instalacji o mocy 6,8kWp, które wynoszą w słoneczny dzień maksymalnie te 6kWh jest bardzo prawdopodobne, że jeden string nie pracuje - właśnie na skutek odłączenia wtyczek. Przykładowo u mnie dzisiaj instalacja, która ma moc 9,9kWp wyprodukowała ponad 28kWh. W lutym również bywały takie dni, gdy słońce dobrze się sprawiło i uzysk wynosił nawet ponad 30kWh. Oczywiście w pochmurne dni zimą produkcja jest kiepska ale mówimy o słonecznych. A podobnie jak i w Twoim przypadku większość paneli (7,5kWp) mam ustawionych pod niewielkim kątem (11st). Możesz sprawdzić bezpośrednio na falowniku (jeśli ma wyświetlacz) lub w aplikacji czy pracują Ci oba stringi. Jeśli jednak wtyczka panela nie jest podłączona to i tak nie ma mocnych. Chyba, że to niepodłączona wtyczka optymalizatora. Jako ciekawostkę powiem, że kupiłem kilka optymalizatorów Tigo na olx. Facet, który mi je sprzedał był Ukrańcem. Jakiś czas później, przeglądając neta natrafiłem na posta, w którym jakiś gość napisał, że podczas sprawdzania swojej instalacji (która była dotowana) zobaczył, że optymalizatory leżą po prostu na dachu - ot tak, nawet nie podwieszone i oczywiście nie podłączone. Podejrzewam, że takie przygodne ekipy specjalnie nie podłączały optymalizatorów (które były kupione w zestawie), żeby następnie wrócić na "miejsce zbrodni" i je sobie przywłaszczyć, gdy nikt im nie będzie patrzył na rączki. Pewnie nie zawsze mieli możliwość powrotu i zgarnięcia łupu więc te urządzenia co u niektórych tak zostały luzem Zareaguj możliwie szybko, taka zwisająca wtyczka to nic dobrego. Porozmawiaj z szefem firmy na ile się da spokojnie ale konkretnie. Nie tyle chodzi o to, by połączyli wtyczki i sobie poszli tylko, by poukładali i pospinali kable porządnie do profili. To ma przecież służyć wiele lat. Ekipa która mi montowała fotowoltaikę nie była zapewne najgorsza (widziałem o wiele gorsze wykonania niż moja instalacja) ale i tak piepszyli robotę. Po prostu i nie chcieli i nie umieli robić dobrze a mi zależało, żeby się załapać na prosumenta więc się godziłem. Godziłem oczywiście na to, co i tak wiedziałem, że sobie sam poprawię bo z tymi ciulami mi się nie chciało użerać. Oni by i tak nie zrozumieli, poważnie. Moje zabiegi odnośnie ich wykonawstwa skoncentrowałem głównie na tym, żeby nie popełnili jakiś błędów, za których odkręcenie musiałbym sporo się ponownie wykosztowywać. Na przykład wymusiłem, żeby dali grubszy przewód 6mm2 zamiast 4mm2 bo chcieli bez sensu wytanić a ze wzoru wprost wynikało, że powinien być o większym przekroju. Szef ekipy chcąc mi udowodnić, że ma rację wysłał nawet obliczenia. Tyle, że zastosował wzór dla napięcia zmiennego a nie stałego, gdzie należy uwzględnić długości całkowite przewodów - dodatniego oraz ujemnego. Nawet go nie wyprowadzałem z błędu. Nie chciało mi się. Odpisałem jedynie, że chcę 6mm2. Między nami mówiąc raz, że taki przewód mniej się będzie grzał a dwa, że jest korzystniejszy pod względem wytrzymałości na obciążenie a przewody mi lecą 8m w dół kominem więc w miejscu podparcia na górze są narażone na naprężenie związane z ich ciężarem. Zażądałem również, żeby poprowadzili przewody tak, by nie utworzyła się tzw. pętla indukcyjna. Tak więc zabezpieczyłem odpowiednio materiał, żeby się nie pakować potem w dodatkowe koszty. Jakiś czas, już po odbiorze instalacji pv, rozebrałem ją i połączyłem na nowo prowadząc przewody odpowiednio w profilach, nie żałując trytytek, które zresztą wymieniłem na poliamidowe. Dołożyłem wspomniane optymalizatory na zacienianych panelach. Wprowadziłem przewody do komina poprzez elastyczną przejściówkę o odpowiednim promieniu, bo te ciule wygięły je pod kątem ostrym w jednym miejscu więc za chwilę by peszel szlag trafił w tym miejscu a woda lała się do środka, że miło. Cóż, życie.
  6. Podobnie jak k1krzystof uważam, że w Twoim przypadku nie warto stawiać na ogrzewanie jedynie pompą ciepła. Zresztą uważam, że w ogóle nie warto stawiać na użytkowanie pc od ok 0st w dół. Oczywiście są wyjątki, np jeśli ma się fotowoltaikę na starych zasadach lub budynek jest bardzo dobrze ocieplony a do tego jest ogrzewanie podłogowe to pc będzie dobrym wyborem. Jednak Twój tak świetny pod tym względem nie jest i nie masz fotowoltaiki na starych zasadach. Dobrej klasy pompy kosztują za dużo. A to również nie będzie perpetuum mobile. Natomiast te "mniej dobre" zaczynają mieć apetyt na energię elektryczną wraz ze spadkiem temperatury poniżej zera. Fotowoltaika na nowych zasadach niestety to wielka niewiadoma a do grzania zimą pc będziesz i tak musiał kupować prąd.
  7. Też wydaje mi się, że w Twoim przypadku lepszy jest zakup kotła gazowego. Mój 26 letni kocioł gazowy uległ niedawno awarii. To Vaillant, który był użytkowany tylko w okresie przejściowym stąd dożył takiego sędziwego wieku. Udało się go zreperować a w tzw międzyczasie zacząłem szukać na wszelki wypadek używanych kotłów. Natrafiłem na kilka ogłoszeń z kotłami o niewielkiej mocy. Mnie akurat interesowały takie z otwartą komorą spalania. Najtańszy sensowny i od osoby, która sensownie gadała znalazłem za 400zł. To był Junkers. Nieco bardziej "zaawansowane" (Junkers/Vaillant) z jakąś tam niedługą gwarancją można kupić od 1000zł. Ja bym w to celował. Wiem, że używane ale nowe są drogie a nie wiadomo jak będzie. Jeśli natomiast zadecydujesz o kupnie pc to ja mogę polecić firmę Folansi, mam pompę tej firmy. Jest przedstawiciel w Polsce: https://folansi.pl/sklep/pompy-ciepla-powietrze-woda/ Do 7000zł można kupić FA-01 (3,6Kw), FA-015(4,83kW) lub FA-02 (7,1kW).
  8. Być może Twój sąsiad ma tak ustawione parametry odszraniania, że nawet jeśli nie są potrzebne to i tak się odbywają. W mojej pc parametry były tak ustawione, że pompa odszraniała się, gdy nie było to jeszcze wymagane. W przypadku tej pompy defrost zależy od wartości temperatury zewnętrznej, temperatury wymiennika oraz zależności pomiędzy nimi. Dodatkowo ustala się czas pomiędzy defrostami.
  9. Dolce13

    problem jak cholera

    Witam. Minęło praktycznie 13 lat odkąd napisałem ten temat. Przez przypadek go odkopałem więc przy okazji pomyślałem, że napiszę jak się sprawy z dociepleniem mojego budynku z lat 80 potoczyły. Zdecydowałem się na styropian. Zrobiłem tak jak doradził mi doradca techniczny Greinplasta, dociepliłem budynek styropianem minimum 12-15cm. Po 13 latach nic złego się nie dzieje. Ściany suche, nie ma grzyba, jest ok. Tak więc Pan Krupa, który zalecał definitywnie docieplenie mojego domu wełną racji w tym przypadku nie miał.
  10. Kolego tylko po co kolejny raz powtarzać to co już zostało opisane przez innych. Podałem link do ekozielonego vel ekoniezależnego. Pooglądaj, wyrób sobie zdanie. On tam Ci na paluszkach wszytko przedstawia, wylicza, kalkuluje, opisuje. I nawet uważa, że warto montować kosztowny magazyn. Jeśli Ciebie przekona to montuj. Właśnie na tym polega wolność, że możesz ze swoją kasą zrobić co chcesz.
  11. Ktoś wcześniej napisał, że należy przygotować dom do ogrzewania pc: dobrze go zaizolować, powymieniać grzejniki na niskotemperaturowe itp Od siebie dodam, że jeszcze lepiej zedrzeć wszystkie podłogi i położyć podłogówkę. A do tego na deser rekuperację machnąć. Tylko po co to robić - żeby w końcu wstawić kloca przed domem zwanym pompą ciepła? Żeby jej zapewnić świetne warunki pracy? Czy pompa ciepła to jakiś nowy bóg, pachamama ze sprężarką? Taka myśl - jeśli tak świetnie "przygotujesz" dom do współpracy pc to po co to robisz? Bo pompa ciepła jest cholernie droga w utrzymaniu. I dlatego dwoisz się i troisz, żeby zamieszkać w termosie a każdy pierd metanolu domownika wykorzystać wtórnie do oddychania. Przy ogrzewaniu gazowym i takim przygotowaniu domu pod względem termoizolacji to byś jeszcze 2-3 razy mniej płacił. Bo gaz po prostu tańszy. A do tego nie trzeba by wymieniać grzejników lub pruć podłóg oraz kupować koszmarnie drogiego kloca z całym tym genialnym osprzętem. Przecież chodzi o to, żeby żyć a nie wykrwawiać się na kilkadziesiąt klocków tylko po to, żeby mieć - w przypadku 85% właścicieli domów - to samo co teraz czyli ciepło w domu w sezonie grzewczym. A w Brukseli i tak na nas leją ciepłym moczem. Wymienisz, zaraz znowu coś wymyślą. Pamiętacie jazdę z pc, których zakup i montaż był przecież promowany przez rząd a okazało się, że nie spełniają norm bo nie ten gaz w rureczkach? Sprawa ucichła ale ten fakt pokazał, że można wszystko, z dnia na dzień.
  12. Nie jest istotne jaka powinna być cena energii elektrycznej. bo to pobożne życzenia. Ważne jest jedynie to, że obecnie jest droga i w najbliższym czasie to się nie zmieni a ludzie muszą płacić rachunki co miesiąc. Pompy ciepła w przypadku 85% Polaków posiadających domy być może będą musiały mieć rację bytu. Jednak jedynie dlatego, że na siłę zakaże się innych źródeł energii, które można wykorzystywać do ogrzewania budynków, np takich jak gaz. I to jest jedyny, siłowy argument, który mam nadzieję szlag trafi wespół z całym tym parlamentem UE. Jaki jest sens przerabiać za ciężką kasę całą instalację CO zaadoptowaną do ogrzewania wysokotemperaturowego, by wstawić jeszcze droższe urządzenie, które zaczyna tracić sprawność na łeb i szyję poniżej 0st? Bo ślad węglowy? Litości. Będziemy konkurować z całym światem? Chinami, Indiami, USA itp? UE chce zaorać własnych obywateli. Ale jest światełko w tunelu. Właśnie dzisiaj, 09.02 zaczynają się blokady rolnicze na znak protestu przeciw morderczej polityce urzędasów z UE. Każdy ma prawo godnie żyć, nie tylko bogaci. A ciepło jest podstawowym dobrem a nie luksusem, którym można szantażować ludzi.
  13. Odnośnie magazynu energii to jest taki gość na yt o nicku ekoniezależny, którego też zwą ekozielonym. Mi ta druga nazwa do niego bardziej pasuje. On twierdzi, że warto wydać 900tys, żeby zamontować duży magazyn. Twierdzi również, że inteligentnym nie trzeba tłumaczyć, że warto taki magazyn zamontować. Chwali się, że sam sobie podrutuje magazyn więc wyniesie go taniej. Nie wnikałem już czy to taniej to te 900tys. Jak widzisz, są zwolennicy i przeciwnicy magazynów energii. Jedni są skłonni wydać nawet milion na to cudo a inni uważają, że to bezsens. Osobiście musiałbym mieć naprawdę wielkie ciśnienie, żeby ładować się w baterie. Twierdzę, że oprócz korzyści można mieć z tego tytułu wiele problemów. Firmowe magazyny to koszmar cenowy a taki samodzielnie wykonany trzeba umieć dobrze wykonać a potem trzeba jeszcze umieć nim dobrze zarządzać oraz kontrolować jego stan pod względem technicznym. Mam zresztą na myśli "poważniejszy" magazyn, a nie jaki wypierdek typu 5 czy 10kWh. Nie, to sensu na obecną chwilę nie ma.
  14. U mnie zwrot w 4-5 lat w zależności od tego jaka będzie pogoda itp. Mam niecałe 10kWp. Żeby nieco bardziej wykorzystać inwestycję w pv zamontowałem tanią pc, by zużywała nadwyżkę produkcji na ogrzewanie budynku podczas umiarkowanych chłodów. Ze względu na to, że poprzednia zima była stosunkowo łagodna, pc zapewniła w 80% w/w ogrzewanie. Sądzę, że również obecna będzie podobna więc wyszedł mi ładny tandem pv+pc. Część instalacji pv oraz całe podłączenie pc wykonałem sam co znacznie obniżyło koszty inwestycji/przyspieszy jej zwrot. Dwa lata od założenia pv i pc mam już za sobą i faktycznie mniej więcej połowa wydatków z tym związanych już się zwróciła.
  15. Wiem, że na chwile obecną decyzja w co zainwestować to loteria. Podobną sytuację ma mój znajomy i również nie znaleźliśmy odpowiedzi na co wymienić stary piec. Jeśli masz podłączony do budynku gaz to ja bym się decydował się na taki typ ogrzewania, tym bardziej że napisałeś iż w Twoim przypadku istotna jest bezobsługowość. Jeśli nie masz gazu to pozostaje pewnie pellet. Tu się jednak nie orientuję bo nie znam cen ani tego typu pieców ani kosztów ogrzewania tym paliwem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...