Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Maja33

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Maja33

  1. Witam,właśnie urządzamy sie w nowym domu. Przerobiliśmy kilka ekip - były i lepsze i gorsze. Przed dwoma chciałabym ostrzec innych: Dekarz - p. Mateusz Drywa - pracował u nas tydzień. Na całe szczęście zaczął od daszku nad garażem, który miał byc przykryty tylko papą/blachą, a nie dachówką. Po tygodniu zrezygnowaliśmy z jego usług. Robota zrobiona źle - właściwie wszystko do poprawki przez kolejnego dekarza. A pieniądze wziął i to niemałe. Dodatkowo wziął też nasze węże do wody. Drugi pan to Przemek Zarzycki z Elbląga. Chwalił się, że jest wybitnym elektrykiem i automatykiem. Miał nam połozyc instalacje i zintegrować je wszystkie pod inteligentny dom. Płaczem wybłagał od nas zaliczkę niemal 100% (chore dziecko i podobne sprawy), podpisał umowę z potwierdzeniem odbioru kilku tysięcy złoych.Wziął też pieniądze na rozdzielnie (jak się teraz okazuje trochę za duze) z których nigdy się nie rozliczył. Na budowę przestał przyjeżdzac już miesiąc przed przeprowadzką (pracuje w Niemczech w "obozie pracy" z ktorego nie wypuszczają go przez kilka miesięcy do domu - to wersja dla nas). Trochę z elektryką pomogła nam ekipa wykończeniowa. Ale mieszkamy w prawie wykończonym domu, gdzie ze ścian zwisają kable - nikt nie wie od czego. Nie ma kabli od alarmu, nie ma czujek temperatury pod ogrzewanie. Kable do transmisji danych znaleźliśmy dzis w kotłowni. Pod ruter sami wierciliśmy sciany w poddaszu.... Pan elektryk przestal odbierac od nas telefony, jego zona również. Kilka miesięcy temu powiedział, że sądu się nie boi bo z taka umową i tak nic nie zdziałamy. Reasumując - pieniadze elektryk wziął, żadna z instalacji nie jest dokończona, o inteligentnym domu zapomnijmy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...