Dzień dobry,
Piszę z wielką prośbą o rozpoznanie problemu i znalezienie sposobu na pozbycie się go.
Mam problem z katalpą, której dosłownie w ciągu 3 dni obumarła połowa korony. Drzewo posadziłem 4 lata temu i od tego czasu nie było żadnych z nim problemu. W zeszłą niedziele (6 dni temu) była burza i duży wiatr, który uszkodził cześć korony (jedna duża gałąź została połamana). --> nie wiem, czy ma to związek z tym co się stało, ale dla porządku o tym piszę.
4 dni po później zauważyłem, że połowa liści uschła. Poczytałem o możliwych chorobach katalpy i najbardziej prawdopodobna jest werticilioza, ale po wycięciu jednego pędu nie stwierdziłem uszkodzeń występujących przy tej chorobie (pierścienie przyrostowe wyglądają na zdrowe). Po obdarciu kory wewnętrzne tkanki również nie wyglądają na chore. Co mnie jednak zastanawia, to marmurkowaty kolor wszystkich liści (również tych chyba zdrowych).
Załączam kilka zdjęć drzewa, wyciętego pędu i zbliżeń liścia. Bardzo proszę o diagnozę co mu rzeczywiście dolega i jak mu można pomóc (jeśli w ogóle).
Serdecznie pozdrawiam
wygląd drzewa z porażonej strony (ok 50% całej korony)
"marmurkowy zielony" tak wyglądają praktycznie wszystkie zdrowe liście katalpy na całym drzewie