Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

yagaya

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

Informacje osobiste

  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

yagaya's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. antybiotyk dwa tygodnie, lub 10 dni, juz nie pamiętam dokładnie. Dzięki oxa za linki.
  2. Dzięki Oxa. wyszły ujemne. też to u mnie dziwnie było, bo nie widziałam w tym miejscu nigdy kleszcza (miałam kilka razy w innych miejscach),a wędrujący niemały rumień miał miejsce. objawów innych żadnych. (ponadto w ciąży byłam, jak rumień się pojawił, panika straszna). Wszystko się dobrze skończyło. jedno tylko do dziś mnie zastanawia, bo dostałam wtedy w końcu antybiotyk i po tym antybiotyku rumień zniknął, co to więc było...?
  3. no najfajniej, gdyby sąsiad zmienił miejsce temu drzewku. Później, gdy ono urośnie to już będzie problem i gdy widoczne staną się niedogodności, to zmiana jej miejsca nie będzie taka łatwa. Naszym przygranicznym, zagrażającym nam sosnom leśnictwo nasze jedynie podcięło gałęzie.(historia trochę inna, gdy się budowaliśmy to sosny już tam były ) Ja prosiłabym sąsiada o zmianę miejsca roślince.
  4. Z chwastami to nieładnie z jego strony, ale rozumiem Twoje obawy ze zwróceniem sąsiadowi uwagi, też mam takich "rozmodlonych" niedaleko. Jeśli chodzi o sosnę, to oczywistym jest, że korzenie przejdą na pewno. Mieszkam w pobliżu leśnych sosen, sosen zwyczajnych, dorosłych już co prawda, ich korzenie na odległość około 7 m są u mnie na podwórku. Powodzenia
  5. Mają go moi znajomi, bardzo zadowoleni są od ponad pół roku już. Wad na razie nie znaleźli.
  6. Punto - Elfir może mieć rację, znajomi mojej koleżanki płacili za projekt działki, powierzchnia niecałe 600 m2, 32 tys z groszami, a długo szukali by znaleźć najtaniej i najsensowniej jednocześnie. Mnie te ceny osobiście porażają, ale tak to rzeczywiście wygląda.
  7. a tak btw, to nie zwróciłam uwagi, że kręcą kleszcza w prawo, a Oxa ma rację - w lewo, przeciwnie do zegarowych wskazówek. a łapki i tak fajne
  8. Hm, teraz zgupiałam. To nie były te testy genetyczne, ale te na wskaźnik Western Blot klasy IgG i IgM. To to chyba właśnie jest ten test Elisa, prawda? Wiem, słyszałam, że są niewiarygodne, ale też słyszałam, że w Poznaniu w testach genetycznych są pomyłki. No i tak to właśnie... Oxa, co radzisz?
  9. bardzo bardzo fajny kolor ścian, powodzenia!
  10. o, super pomysł z tym mlekiem Mam nadzieję, że w mojej lodówce też zadziała, jutro wlewam. U mnie węch przeczulony i nie do końca sympatyzuję z wędlinami, które jada mąż i z ich zapachem, więc mleko mam nadzieję od jutra umili mi nawiedzanie lodówki
  11. Ojej, super przepis. Zrobiłam, wszystko wyszło cudnie
  12. O kurcze, ale fajna sprawa z tymi łapkami. My w otoczeniu lasu i łąki mieszkamy, psina znosi te diabelstwo niezależnie od tego, czy ma obrożę, czy kropelki na karku (choć z kropelkami lepiej było ciut). U mnie w roku ubiegłym zagrożenie boleriozą stwierdzono, na szczęście testy powtarzane dwukrotnie negatywne. No ale tak to w lesie i na łące A łapki niegłupia rzecz, do tej pory sami wyrywaliśmy, czy sobie czy psiakowi, wykręcaliśmy właśnie, i żadnych smalców pamiętajcie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...