Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Jagiello

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

O Jagiello

  • Urodziny 18.04.1984

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Gdańsk
  • Województwo
    pomorskie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

Converted

  • Tytuł
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania

Jagiello's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. Nie jest problemem kilka dni opóźnienia (chociaż to firma margo wymyśliła termin 4-5 tygodni a to już chyba nie jest tak mało), tylko to w jaki sposób firma do tego podchodzi. Gdybym był w ludzki sposób obsłużony, poinformowany za wczasu o przedłużeniu terminu, a nie zmuszony do wydzwaniania, jeżdżenia do firmy i dopytywania się to może byłoby inaczej. Samych terminów montażu też miałem podanych co najmniej 4, a to już zaczyna drażnić. Poza tym nie miałem jak do tej pory żadnych problemów z innymi wykonawcami, wszyscy jakoś dawali radę wyrobić się w podanych przez nich terminach.
  2. Najgorszemu wrogowi nie poleciłbym firmy Vetrex & Margo - okna ,rolety, markizy, bramy 80-017 Gdańsk, Trakt Św. Wojciecha 165 Po podpisaniu umowy i wpłaceniu zadatku kontakt ze strony firmy się urwał. Na wszystkie telefony zawsze słyszałem: "to ja oddzwonię za 5min"; nie muszę chyba dodawać, że ani razu się to nie zdarzyło. Termin pomiaru okien przekładali chyba 3-krotnie (przy drugim razie pytałem czy nie wpłynie to na termin montażu, zostałem zapewniony, że nie). Kiedy pod koniec terminu (wg umowy) pojechałem do firmy dowiedzieć się o termin montażu, pracujący tam pan, z rozbrajającą szczerością stwierdził, że "chyba nie będziemy się trzymać terminów". W sumie montaż przesunął się o ponad 1,5 tygodnia (mogę uznać, że 2 dni z tego opóźnienia były moją winą) i z tego co wiem to jestem (prawdopodobnie) jednym z najszybciej obsłużonych klientów, ale to prawdopodobnie wynik mojego uporu. Dopiero zresztą po upływie terminu wynikającego z umowy zaczęły się telefony, że w tym co mamy zamówione (w umowie) trzeba powprowadzać szereg zmian (zmiana zawiasów na wierzchnie, zmiana jednego z okien balkonowych), że klamki nie istnieją (sami nam je zaproponowali przy podpisywaniu umowy, chodziło o kolor szampan i przycisk). Na koniec, w czasie montażu powiedzieli nam, że nowych klamek (inny kolor) też nie mają i musimy poczekać. Ostatnią klamkę dostałem dopiero pod koniec czerwca (montaż: połowa VI.2011). Montaż okien i ich jakość nie budzą żadnych zastrzeżeń.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...