Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

freddy9

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    23
  • Rejestracja

O freddy9

  • Urodziny 14.05.1978

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Warszawa
  • Województwo
    mazowieckie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

freddy9's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

  • First Post Rare
  • Collaborator Rare
  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare
  • One Year In Rare

Recent Badges

10

Reputacja

  1. Z tego co czytam to minimalna szerokość drogi publicznej, nawet najmniejszej kategorii gruntowej to minimum 5m. Nieważne że szerokość działki drogowej może być np 4m, to budując ogrodzenie trzeba się i tak cofnąć we własną działkę aby droga miała te wymagane 5m. To nie fair, że przepisami reguluje się szerokość dróg zamiast poprostu uczciwie odkupić od właścicieli te poszerzające paski ziemi. Przecież jak się kupuje działkę to płaci się za każdy metr kwadratowy, i tak samo odprowadza podatki.
  2. Dzięki za wpisy. Czyli jak rozumiem w przypadku dróg miejskich, nie ma ustawowo określonych odległości ogrodzenia od asfaltu, tak jak w przypadku dróg krajowych, powiatowych, gminnych, jakichś ich klas etc. Z tego co się nieoficjalnie dowiadywałem to asfalt będą lać na oko, bez geodety, poprostu zachaczając o prywatne działki tak jak obecnie prowadzi droga, bez wywłaszczania. Właśnie tego się obawiam, chyba zamówię geodetę aby wyznaczył konkretne granice jeśli w ogóle to coś da.. Rada dla innych na przyszłość: nigdy nie wierzyć urzędnikom że będą wywłaszczać wasze działki na poszerzenie drogi, zawsze stawiać ogrodzenie na swojej granicy.
  3. Witam, jakaś aktualizacja tematu? Warto dodać: Po nowelizacji od 2017 r. nie ma już obowiązku zgłaszania ogrodzeń, jeżeli mają one do 2,2 m wysokości. Sam jestem w podobnej sytuacji. Mieszkam przy ulicy miejskiej gruntowej. Urząd obiecywał wykup pasków działek na planowanie poszerzenie drogi, ale to nigdy nie nastąpiło, poza obietnicami składanymi ludziom co parę lat.. Tym samym obecni właściciele działek mają cofnięte ogrodzenia nawet o 3 metry, po prostu ulica jest dzięki temu szersza. Teraz planują położyć asfalt, tzw. nakładka asfaltowa. Aktualnie, gdy ulica jest gruntowa, to jak rozumiem, można stawiać ogrodzenie w granicy, bo tak dokładnie robią różni nowi sąsiedzi, którzy się budują. Co się zmieni, gdy położą asfalt ? Czy obecni właściciele z cofniętymi ogrodzeniami stracą już możliwość budowy ogrodzeń w granicy swoich działek? Bo do asfaltu już nie można się będzie zbliżyć. Jest to ulica miejska, chyba najgorszej kategorii, bo prowadzi donikąd. Nie ma miejscowego planu zagospodarowania. Na mapach nie ma też linii rozgraniczających. Nigdzie nie mogę znaleźć, jaka jest wymagana odległość od asfaltu w takim przypadku. Z góry dziękuję za jakieś porady. .[ATTACH=CONFIG]469380[/ATTACH]
  4. Że się spytam.. czy ktoś miał do czynienia z bambusem OLEJOWANYM ?? w sprzedaży są wersje olejne utwardzone UV i olejem typu wosk twardy. Nie widziałem takiej deski na żywo, nie wiem jakie jest uczucie w dotyku. Ale może brak warstwy lakieru powoduje, że nie ma się co rysować, brak też szkodliwych emisji? Nie rozumiem tylko, w jaki sposób olej ma się wchłonąć w skręcaną i sklejoną strukturę bambusa. Odnośnie desek bambusowych do krojenia chleba, to też takie posiadam. Jest to zwykły bambus horyzontalny, niczym niezabezpieczony, a taka deska wydaje się być niezniszczalna, woda nic jej nie robi.
  5. Oczywiście napędu nie można przykręcić bezpośrednio do kartongipsu. Proponuję najpierw do płyt KG przykręcić konstrukcję kratową z blaszanych profili, lub desek, użyć możliwie dużo wkrętów. Chodzi o to aby deski/profile rozkładały dosyć spore siły wywierane przez napęd bramy, na możliwie dużą powierzchnię kartongipsu. Po środku tej kratownicy przykręcić napęd. Miejsce montażu szyn bramy na suficie nie musi już być tak stabilne, bo nie działają tam prawie żadne siły, więc wystarczy mniejsza konstrukcja.
  6. Też bym nie ryzykował skuwania kleju skoro tak mocno się trzyma. Najlepiej dobrze odkurzyć, zagruntować i kleić na to co jest.
  7. monkey222, odnośnie bambusu to kwestia gustu. Klasyczne drewno jest ładne, a bambus wprowadza jakby trochę egzotyki nawet jeśli faktycznie jest brzydszy.. Poza tym w supermarketach to praktycznie są na ogół 2-4 rodzaje, jasny/karmelizowany, prosty i skręcany. W specjalistycznych sklepach parkietowych jest dostępna szersza gama, np http://midas.pl/wnetrza/podloga-bamboo-click-h10 Są też bambusy rustykalne, w dotyku mają dosyć wyraźną nieregularną fakturę, tak jakby starodawne wiejskie grube deski.
  8. Jeśli ta podadzka betonowa jest na dobrej klasy betonie z betoniarni, to uważam, że nie potrzeba gruntować. Zresztą najlepiej aby ocenili to fachowcy od kładzenia żywicy. Jeśli posadzka się pyli i kruszy od zwykłej szczotki zmiotki, to oczywiście należy użyć gruntu.
  9. jarekkur, dzięki za odpowiedź. czyli podstawa to dobrze wysuszona posadzka betonowa, oraz deski które muszą się wyleżeć w lokalu przed ułożeniem. Z tą folią to jednak zbyt ryzykowne, że grzyb się wda.
  10. W tej cenie proponuję Barlinek Dąb Select, np wersja 3 lamelowa bez faz. Jest to jasny standardowy dąb, lakierowany, półmat, bez sęków.
  11. Bambus ma swój urok, tez mi się podoba, chociaż na forach ludzie dosyć narzekają, że się nacięli. System CLICK jest kuszącą propozycją bo oszczędzamy na kleju i przedewszystkim jest to czysta robota, samemu do zrobienia. Z argumentów przeciw które jak do tej pory słyszałem to: pływająca podłoga stuka, bo lekko się wybrzusza. Oraz w przyszłości nie będzie można takiej cyklinować bo będzie wpadała w wibracje. Oczywiście cyklinowanie to jakaś abstrakcja, już wolałbym wymienić całą podłogę. Natomiast martwi mnie to stukanie. Może to kwestia podkładu? Słyszałem opinie, że pod bambus gruntuje się posadzkę (nie wiem czemu) następnie podkład z pianki , nie z korka i dopiero na to podłoga. O folii paroizolacyjnej pierwsze słyszę.. Czy to nie spowoduje właśnie zawilgocenia? Tam gdzie brak wentylacji, tam zawsze zbiera się wilgoć.
  12. Przyłóż do gresu poziomicę i od razu zobaczysz czy są w jednym poziomie, i gdzie są uskoki czyli te ostre krawędzie. Jeśli takie są, czyli jedna płytka niżej a druga wyżej, to pozostaje pytanie dlaczego glazurnik je nierówno położył? Możliwe, że nie sprawdził równości podłogi, układając najpierw gresu na sucho, i od razu zaczął smarować podłogę zbyt cienką warstwą kleju, więc nie było możliwości aby je wyrównać już w trakcie. W przypadku nierównej podłogi powinien nakładać klej na grubo czyli grzebieniem ok 10mm, dociskać poszczególne płytki poziomicą tak aby uchwycić równy poziom z sąsiednimi płytkami. Ze szczelin wywala wtedy dużo kleju który trzeba systematycznie zbierać, szczególnie przy gresie polerowanym który momentalnie się plami. Dopiero w kolejnym kroku ustala się odpowiednią szerokość fugi krzyżykami. 4mm to sporo.. Druga sprawa to czy fugę masz zlicowaną z powierzchnią płytek, czy wklęsłą, co pogłębia jeszcze efekt ostrych krawędzi. Wklęsła często robi się od za żadko rozrobionej zaprawy fugowej. Ratunkiem może być ponowne nałożenie fugi, tylko tak aby były lekko wypukłe. Da się tak zrobić odpowiednią packą gumową na podbitce gąbkowej. Fuga musi mieć odpowiednią konsystencję, wtedy jakby sama sprężynuje do góry i jest lekko wypukła.
  13. W ogrzewanym pomieszczeniu, dosyć gruba warstwa bo grzebieniem 12mm. Podłoga dobrze wyszła, więć raczej nie chciałbym teraz podważać płytek. Nie ma głuchych stuków, pomimo nakładania jedynie na podłodze. Woda odmierzana na oko, ale konsystencja ok, nie pierwszy raz kleiłem płytki tylko do tej pory zwykłym klejem. Uwzględniałem też te 5-10minut na wyrośnięcie. Klej faktycznie był dość lepiący i ciężko się zmywało szpachelki. Ta moja uwaga o zdrapywaniu, przykładowo jak oderwałem grudkę zaschniętego kleju, średnica ok 1cm, to mogłem ją bez problemu palcami rozgnieść i rozkruszyć na drobiny, a nie zrobiłbym tego z normalnym klejem. Właśnie to mnie zmartwiło, że coś jest nie tak.
  14. Dzięki za odpowiedź. Ok, więc zużyję go, tym bardziej że trochę kosztował, ale kolejny kupię już zwykły. Moje wątpliwości wzbudził gdy zauważyłem, że tam gdzie mi przy ścianie wyszedł spod gresu to jakby nie wysechł. Odczekałem tydzień, ale on nadal ma taką konsystencję że można go wydrapać palcami. Czyli to jest właśnie ta wysoka elastyczność, bo zwykły klej to jak zaschnie jest twardy jak beton.
  15. Korzystając z tematu mam pytanie: Co się stanie jeśli użyje się wysokoelastyczny klej Ceresit CM17 tam gdzie nie ma takiej potrzeby ? Czyli nie ma ogrzewania podłogowego i podłoże jest całkowicie stabilne, nowa betonowa posadzka i betonowe ściany. Niestety nie miałem czasu zainteresować się tematem klei, a ktoś mi doradził właśnie CM17 jako bardzo dobry klej. Kupiłem w ciemno dwa worki, przykleiłem już nim podłogę z gresu 60x60, teraz będę kleił glazurę. Zostało mi 1.5 worka, co robić? Kontynuować tym CM17 czy lepiej kupić zwykły NIE-elastyczny?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...