Witam, Przeglądałem to forum wielokrotnie, oraz szperałem dość dużo w internecie, ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Mam nadzieję, że koledzy specjaliści z forum udzielą mi rad. A więc od początku: posiadam dom wybudowany pod koniec lat 60 techniką- co było tym budujemy (ściany częściowo pustakowe, częściowo ceglane- jednym słowem ze wszystkiego), jakiś czas temu wymieniłem wszystkie okna na plastikowe (regulacja i ew. naprawy raz na 2 lata), również jakiś już dłuższy czas temu wymieniłem całe ogrzewanie (z bardzo starego kotła i żeliwnych kaloryferów), na ogrzewanie na tamte czasy bardzo nowoczesne, na które składały się grzejniki purmo i piec junkers ZS23 KE (z zasobnikiem ciepłej wody). W stary, ceglany komin wsadzona została rura z kwasówki, do której podłączony został piec. Powierzchnia użytkowa domu to ok 115 m kw., licząc korytarze i schody jakieś 135 m kw. W domu mieszkają na stałe 3 dorosłe osoby. Temperatura ustawiona na sterowniku w domu to 22 st. (temperatura nocna to 20 st) W sezonie grzewczym wydaje na gaz ok 1200zł miesięcznie (ogrzewanie + woda). Nadchodzi kolejna zima i zastanawiam się w jaki sposób mógłbym obniżyć rachunki za gaz, gdyż nie ukrywam sezon grzewczy zawsze jest dla mnie dość sporym wydatkiem. Dodatkowo mój piec też ma już swoje lata i mimo prawie bezproblemowej eksploatacji przez te wszystkie lata boje się, że prędzej czy później przestanie działać. Zastanawiałem się nad kilkoma opcjami obniżenia rachunków i chciałem się dowiedzieć, która Waszym zdaniem będzie dla mnie najlepsza. 1) Wymiana pieca na nowoczesny piec, (tak samo gazowy). I tu powstaje pytanie- pytałem w kilku miejscach i opinie były różne a ja się na tym do końca nie znam- doradzano mi piec kondensacyjny, wiem jednak, że musiałbym przerobić komin, ale o kosztach takiego przedsięwzięcia nikt mi nie mówił. Inni proponowali piec z wyrzutem spalin na ścianę domu. Jeśli chodzi o doprowadzenie powietrza do pieca nie ma z tym u mnie żadnego problemu, gdyż moja piwnica (kotłownia) wystaje nad powierzchnie ziemi na ok 50 cm). Inni polecali nowoczesne piece gazowe, ale już nie kondensacyjne (wtedy nie trzeba przerabiać komina). Czy któreś z tych rozwiązań ma sens? Jakiego rzędu oszczędności mógłbym otrzymać przy którymś z tych rozwiązań? 2) Instalacja pieca na ekogroszek. Mógłbym wtedy zostawić starego junkersa do grzania ciepłej wody, np w lecie a w okresie zimowym grzać ekogroszkiem. Przeglądałem dość dużo tematów nt. pieców na ekogroszek i opinie były różne, to samo tyczy się kosztów ogrzewania tym paliwem, stąd pytanie do kogoś kto być może ma pogodny dom (chodzi o budownictwo) i zmienił ogrzewanie z gazowego na węglowe- czy takie rozwiązanie ma sens no i również jakiego rzędu oszczędności mogę się spodziewać. 3) Kominek z płaszczem wodnym. Zastanawiałem się również nad tą opcją jako "dogrzanie" domu, ma ona niestety u mnie pewien duży minus- pierwsze piętro (dokładnie klatka schodowa) jest oddzielone od parteru drzwiami, które z reguły są zamknięte, a więc jakby kominek grzał dół + dodatkowo kaloryfery mogłoby dojść do sytuacji, gdzie na dole byłoby +30 a na górze +17, myślałem nad tym, żeby ewentualnie sterownik z czujnikiem temp. przenieść na górę- wtedy, gdy kominek nie dawałby rady nagrzać kaloryferów na piętrze do akcji wchodziłby piec, który w odpowiedni sposób dogrzałby kaloryfery (wtedy na dole na termostatach odpowiednio wyreguluje temperaturę). Nie wiem tylko czy takie rozwiązanie jest sensowne i ekonomicznie uzasadnione- stąd moje pytanie na tym forum. Dodam, że ze względu na to, iż często nikogo w domu nie ma nie wchodzi w grę montowanie pieca na miał czy kotła zasypowego- nie miałby kto tego obsługiwać. Zdaje sobie również sprawę, że dom nadaje się do ocieplenia (zarówno elewacja jak i dach) i jest to zaplanowane na lata 2012/2013, w tym roku jednak chciałbym załatwić sprawę ogrzewania. Będę wdzięczny za wszelkie rady i porady, oraz doświadczenia osób, które miały bądź też borykają się z podobnymi problemami do moich. Pozdrawiam serdecznie Michał z Katowic.