Witam. Pamiętam z młodych lat jak mój dziadek, zawzięty w szale, chciał te wyplenić. Na strychu miał pracownie i lubił wydłubywać frasobliwe jezuski. Kuny były temu przeciwne. Wytępił je kurzymi łapami nasmarowanymi trutką na szczury, poskutkowało. Później tłumaczył swój występek pobudkami religijnymi. Oczywiście nie polecam gorąco. M.