Koledzy, co robię źle? Niby palę wegiel od góry ale okazuje się że nie do końca tak jest. Ogien i zar szybko schodzą na dół a na wierzchu robi się delikatna "skorupa". Mam piec galmet gt-kw 10 z mechanicznym miarkownikiem. Oczywiscie poki trwa rozpalanie to jest ogien na samej górze. Piec ciągnie do ok 65stopni, klapka sie zamyka. I wlasnie najwidoczniej wtedy zanim znowu klapka sie otworzy by podciagnac temperature wegiel zajmuje sie od dolu. Widac jak dymi spod tej skorupy, jakis tam żar jest i generalnie tak to wyglada. Pale od gory wedlug instrukcji na czysteogrzewanie.pl. Proszę o poradę, bo moze cos zle robie...