Mam problem ze spółdzielnią mieszkaniową - nie chcą mi zrobić podjazdu dla wózka dziecięcego w bloku. Wejście do klatki schodowej jest na wysokości 66 cm, 4 stopnie schosów. Dla żony wnieść wózek z dzieckiem to duży problem. Spółdzielnia zasłania się przepisem, że nacylenie podjazdów dla pieszych i wózków inwalidzkich nie może przekraczać 15 stopni. Nie widziałem tego (rozmowa była przez telefon), ale gdy zadzwoniłem do znajomego, to sprawdził, że jest taki przepis. Nawet wygląda jeszcze gorzej, bo nachylenie podaje w procentach, a dla wysokości takiej jak moja, to nachylenie może wynieść maksymalnie 6 czy 8 procent - gdyby zbudować podjazd zgodnie z tym, to wyszedłby na jezdnię. Gdy się zastanawiałem nad tym, to na zdrowy rozum wszyskie podjazdy dla wózków na schodach w przejściach podziemnych i kładkach nad jezdniami byłyby niezgodne z przepisami, bo ich nachylenie jest dużo, dużo większe - takie, jak schodów. Myślę, że przepis, który przytacza spółdzielnia, nie dotyczy podjazdów dla wózków dziecięcych/rowerów itp. Mówi on o pochylniach dla ruchu pieszego i wózków inwalidzkich (owszem, podjazdy dla niepełnosprawnych mają takie małe nachylenia), ale przecież wjeżdzając wózkiem po schodach pieszy nie idzie podjazdem, ale idzie po schodach między dwoma torami podjazdu, tak więc wg mnie nie jest to podjazd, którym odbywa się ruch pieszych lub wózków inwalidzkich. Jednak spółdzielnia upiera się, że ten przepis dotyczy wszelkich podjazdów. Czy ktoś z forumowiczów wie, jakie przepisy regulują podjazdy dla wózków dziecięcych (takie z dwoma torami i paskiem schodów między nimi), żebym mógł pwiedzieć tej ... spółdzielni "patrzcie, tu i tu jest napisane czarno na białym".