Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

arkadiuszcz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    22
  • Rejestracja

O arkadiuszcz

  • Urodziny 21.03.1986

Informacje osobiste

  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

arkadiuszcz's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Wierć bez udaru, zwykłym widiowym wiertłem 6mm, to tak mała dziurka, że nie ma sensu stopniowanie, czy wiertła diamentowe. W miejscu wiercenia naklej sobie kawałek plastra opatrunkowego, taśmy papierowej itp, żeby wiertło się nie ślizgało.
  2. Te fotele to do ogrodu? Sadolin Tinova nie nadaje się do "wewnętrznych" mebli, wewnątrz pomieszczeń mogą wydzielać się szkodliwe substancje. Podejrzewam że lakier był przemrożony, albo latem przegrzany, do tego blisko końca daty ważności, co w połączeniu dało widoczny na zdjęciach efekt. W tej chwili pozostaje tylko scansol, i nie ściąga się go szmatką, tylko szpachelką, potem można zetrzeć resztki benzyną ekstrakcyjną, i doczyścić papierem ściernym. Jeżeli chcesz to pomalować czymś z palety sadolinu i ma to stać wewnątrz, to jest coś takiego jak lakierobejca ekskluzywna, śmierdzi bo jest rozpuszczalnikowa, ale do wnętrz bardziej się nadaje niż tinova.
  3. Co do fachowców Monicza od wylewek, wylane równo, robią szybko, w wyznaczonym terminie, ceny materiałów sporo zawyżone, lepiej samemu zamawiać, i bardzo dokładnie pytać o wycenę pracy. U mnie za wybranie 10m3 piasku zawołał 1000zł (bez transportu, miałem swój), a przed robotą wycenił tylko koszt wykonania wylewek, nie uwzględniając dodatkowych dopłat (był na miejscu, i widział że trzeba wybrać piasek, a nawet sam go o to dwa razy pytałem).
  4. Oj tam biadolicie, a jak kominka nie postawicie też będziecie biadolić! Nie dawno się wprowadziłem(4 lata), i odwiedziła mnie sąsiadka, która też prowadziła się w podobnym czasie, kiedy zobaczyła kominek, zaczęła biadolić że brudno będzie, że kurz się roznosi, że popiół, a drewno trzeba rąbać, i namawiała mnie na ogrzewanie gazowe... Minęło trzy lata sąsiadka żałuje że nie ma komina dymnego, bo nie ma gdzie kominka podłączyć, a gaz drogi, w zimie 6tys kredytu wzięła na gaz, bo duże mrozy były, i tak ma co roku, a drewno tanio by kupiła, mąż by porąbał, i tak jak ja by dom ogrzała za 1500-2000zł. Druga sprawa, kiedy zmieniali sieć elektryczną na pobliskich ulicach, przez tydzień prąd był tylko po 17, do 7 rano, mi to nie przeszkadzało, nie mam pomp, sterowników itd, powietrza nie zagotuje. Sąsiad przychodził do mnie się zagrzać, bo mu kocioł na grawitacji nie pociągnie, a dom ma jeszcze nie ocieplony, i w domu o godz 15 miał 9 stopni, a u mnie 23 cała ulica w kurtkach po domu biegała, tylko kominkowcy, i paru "grawitacyjnych", którzy mieli ciepło w domu. I tu właśnie są plusy kominka, niezależność od prądu, gazu, rachunków do zapłacenia, ciepła sobie nie żałuje, a drewna kupuje większą ilość kiedy trafi się tanio (mieszkam w "leśnej" okolicy, i często można okazyjnie kupić drewno z wycinki pod budowę drogi itp), popiół wysypuję pod roślinki, nie maluje co dwa miesiące, i nie biadole...
  5. arkadiuszcz

    Gaz czy prąd?

    Nie wiem skąd wziąłeś takie wyliczenia, z 1kg lpg masz 13,5 kwh, wymiana butli 11kg kosztuje mnie 55zł, czyli koszt jednej kwh to 37gr. W przypadku zużycia poniżej 300m3 gazu, czyli do samej kuchenki, obowiązuje inna, droższa taryfa, i 1kwh z gazu ziemnego kosztuje około 32-33gr. Koszt zrobienia instalacji lpg do kuchenki to 2m węża i reduktor. Jaki jest koszt zrobienia instalacji gazu ziemnego? Po jakim czasie, przy różnicy 4-5 gr za kwh, zwróci mi się instalacja lpg, jeżeli zużywam jedną butlę na miesiąc?
  6. Klej już dawno wymyślili, a nawet specjalną gotową tapetę z klejem, do oklejania takich rzeczy (okleina meblowa).
  7. Eee tam, przecież wszystko jasne. Pomiędzy żółtą a niebieską belkę trzeba wstawić zieloną, i będzie takie płynne przejście między kolorami
  8. Jedyne wyjście to rozkuć podłogę, i wstawić drugi trójnik poniżej tego na zdjęciach. Ewentualnie wszystko w tą samą rurę, i o ile z pralką, i umywalką nie będzie problemu, to żeby uzyskać spadek do prysznica, będziesz musiał zrobić coś podobnego tylko zamiast tronu prysznic
  9. Co do tego tysiąca to bym się zastanowił. Najtańszy garaż kosztuje +-1400, i ma wymiary 3mx5m, więc o trzymaniu samochodu większego jak seicento można zapomnieć, a o graciarni nawet nie pomyślę. Większe garaże wymagają dopłaty, i nagle z 1000zł robi się 4000zł. Pod garażem blaszanym trzeba ułożyć kostkę, wylać jakąś wylewkę, czy w jakiś inny sposób utwardzić plac, co daje drugie 3-4 tys zł. I za jedyne 7-8 tys zł mamy blaszak, w którym latem jest 60 stopni, a w zimie tak samo zimno jak na zewnątrz, jedynie szyby nie zamarzają.
  10. arkadiuszcz

    Jaki wkład kominkowy?

    U mnie klamka jest bardzo poręczna, na gwintowanym trzpieniu, więc jak się wyrabia wystarczy raz ją obrócić, i mocniej dociska drzwiczki. Popielnik nie jest u mnie powyginany, i nie rozumie dlaczego miałby się powyginać. Nieszczelności nie zauważyłem, w instrukcji pisało żeby przed każdym sezonem grzewczym dociągnąć śruby, którymi wkład jest poskręcany, zawsze tak robię, i mam problemy ze szczelnością, nieraz zadusiłem ogień przymykając dopływ powietrza. Szyby nie wypalam specjalnie, jak mocniej rozpalę sama się wypala, ale nie potrzeba jakichś ogni piekielnych, do max mocy jeszcze dużo brakuje, przy -5 ciągle palę na tyle mocno że sama się oczyszcza. Może inaczej opisze z tą szybą, przy takich temperaturach jak mamy dzisiaj, palę za słabo żeby się oczyściła, bo w domu mam 23 stopnie, i przy takim stłumionym paleniu, szyba się troszkę brudzi (palę sosną, bo mam ją w bardzo dobrej cenie). Chyba wiem, o którym wkładzie piszesz, kolega ma taki, i też klnie na klamkę może to ten sam http://www.ignkominki.pl/?menu=produkt&id=1311
  11. arkadiuszcz

    Jaki wkład kominkowy?

    Mam takie pytanie, do antymarketowców, czy ktoś z was miał, albo ma wkład kominkowy z marketu? Tak się składa że ja od czterech lat takiego używam, zupełnie przez przypadek. Kupiłem wkład w praktikerze za jedyne 899zł (moc nominalna 10kw, maksymalna 14kw, marki nie pamiętam, ale i tak nikt by jej nie kojarzył), tylko przez to, że w trakcie remontu domu, zabrakło mi $ na zrobienie ogrzewania, a był już październik, i grzać czymś trzeba było. Tak się złożyło, że pierwszej zimy, której go używałem, były mrozy nawet po -27 stopni C, i to przez większość sezonu grzewczego. Kominek bez problemu dawał radę ogrzać dom drewniany 90m2 , z bala 16cm, w ogóle nie ocieplony, a żeby było weselej, paliłem w nim dosłownie śmieciami, stare drzwi, okna, deski podłogowe, powały itp (miałem tego z 15m3). Szyba po dobrym napaleniu sama się oczyszcza, pomimo tego że palę w nim głównie sosną, nigdy nie miałem problemów z dymieniem do domu po otwarciu drzwiczek, brakiem ciągu, szczelnością, a drewna nie kupuję całymi tirami. Na zimę wystarcza mi 10m3 zrzynów tartacznych, które kupuję za 650zł . Jest tylko jedna ważna rzecz, zaoszczędziłem na wkładzie, i na obudowie, ale kominek jest wykonany zgodnie z wszystkimi zasadami budowy kominka, podłączony do komina 24x14, nawiew z turbiną 400m3/h, dopływ powietrza z zewnątrz itd. Żeby było śmieszniej, do kominka dołożona była instrukcja, jakie odległości od wkładu mają być zachowane, jakie powierzchnie kratek wylotowych wykonać, jak obliczyć potrzebną moc nawiewu, jak wykonać dolot powietrza do kominka, wszystko podane jak na dłoni, wystarczy przeczytać, zresztą w internecie też nie brakuje informacji na ten temat. Jeżeli ktoś myśli że kupi najtańszy kominek, obuduje go byle czym (widziałem już obudowę z niezaizolowanej płyty g/k, "bo przecież czerwone są niepalne"), za nawiew robią wiatraczki komputerowe zamontowane w każdym pokoju, a sam wkład podłączy do komina 14x14, najlepiej aluminiowym spiroflexem, redukując wylot z wkładu fi 200mm, na 120, na koniec zapalając w nim mokrym drewnem, to będzie narzekał, oczywiście nie na siebie, i swoją pracę, tylko na marketowy wkład, no ale jak powszechnie wiadomo "polak potrafi"...
  12. Teoretycznie, przy tym rozstawie, możesz zrezygnować ze środkowego słupa, ale miecze powinny być czopowane, a nie mocowane na śrubach, wtedy przeniosą część obciążenia na słup, a nie będą tylko ozdobą i obciążeniem. Pomyśl czy nie lepiej zamiast płotu lamelowego, zrobić gęstą kratkę z listewek, bardzo usztywnia to konstrukcję, jest tańszym rozwiązaniem, i zawsze możesz puścić po niej jakąś roślinkę.
  13. Po pierwsze nie pisz "krokwy" tylko krokwie, bo aż gryzie w oczy Druga sprawa to ilość słupów mnie przeraża, pod taką wiatą czuł bym się jak w lesie. Normalnie przy takich konstrukcjach używa się słupów i płatwi o przekroju 14x14cm, i krokwi 7x14cm. Rozstaw słupów co 3 m, i tylko pod płatwiami, inne nie przenoszą żadnego obciążenia, krokwie co 90cm. Krokwie o długości 4m na pewno nieznacznie się ugną, ale to nie jest problem (do 7,5m szerokości stawia się dachy jętkowe). Poczytaj trochę o konstrukcji dachów, bo twoja jest troszkę oryginalna, i połowa elementów nie przenosi żadnego obciążenia, a ozdobą też nie jest, a inne są za mocno obciążone. Ja przy takich wymiarach zrobiłbym dach dwuspadowy, na sześciu słupach, ale ze spadkami na dłuższe boki wiaty. Jeżeli masz postawić wyrób wiatopodobny, nie mając o tym pojęcia, to lepiej zatrudnij kogoś do tego, albo przynajmniej zapytaj fachowca jak to zrobić, bo możesz zmarnować kupę materiału, a wiata będzie brzydka, i niebezpieczna.
  14. Wydaje mi się że trzeba by było wyciąć styropian. Zakładając że grubość ocieplenia to 12-15cm, grubość belki 10cm, i jeszcze min 10cm kołka w ścianę, to musiałbyś mieć kotwy o długości min 35cm. Nie wiem czy w ogóle ktoś produkuje dyble takiej długości, a żeby nawet takie były, to w styropianie będą się wyginać, szczególnie w zimie, pod obciążeniem śniegu (dachówka też nie jest lekka).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...