Ostatni mój wpis zatrzymał się na początkach ścian parteru, a w chwili obecnej zamknęliśmy stan surowy. Wczoraj montowali okna i bramę garażową. Aż wstyd robić taką przerwę, ale nie było kiedy pisać, tak budowa szła wrzucam zdjęcie, jeszcze bez okien.
Kończymy murowanie parteru, po świętach murowanie kominów, ułożenie nadproży i przygotowania do wieńca, potem strop jak pogoda pozwoli. Budowa pędzi, jak tak dalej pójdzie to do końca maja zamkniemy budynek i ruszymy z elektryką.
W sobotę wybraliśmy się na targi budowlane we Wrocławiu w poszukiwaniu inspiracji. No i się zawiedliśmy mocno. Jedno stoisko z dachówkami, może dwa z piecami a reszta to albo okna (które mamy już zamówione), albo ogrody, dekoracje i inne duperele:) Stoisk ogólnie mało, prezentujący jacyś apatyczni... A mocno reklamowana przed targami modelowa łazienka to jakiś śmiech na sali. Zapłaciliśmy po 15 zł za bilet i była to zmarnowana kasa. Jedynie co mnie zainteresowało, to ocieplenia pianą poliuretanową, muszę się w tym temacie więcej dowiedzieć.
Tymczasem na budowie stan zero prawie gotowy, pozostało chudziaka wylać. Jako, że kasa się skończyła musimy wpaść do banku zlecić wypłatę pierwszej transzy. Mam nadzieję, że to sprawnie pójdzie.
tak zaczęliśmy, na zdjęciach tyczenie ław i wylany chudziak, w poniedziałek lub wtorek lejemy ławy, ma być piękne słońce cały tydzień i temperatura koło 10-13 stopni, idealnie :)
Dzisiaj ekipa weszła na działkę, mieli sobie zorganizować plac budowy. Przyjechałem z pracy a zbrojenie poskręcane, humus ściągnięty, chłopakom chyba zima dała się we znaki, że się tak do roboty zerwali. Oby pogoda sprzyjała bo wiadomo, że okres taki, że trudno o pewne warunki atmosferyczne. Kiedyś trzeba było zacząć
Dzisiaj był u nas wykonawca sso, omówiliśmy kwestię materiałów za fundament i termin rozpoczęcia prac. Jako, że ziemia rozmarznięta i mrozów nie ma, chce w przyszłym tygodniu humus ściągać. Ale nie wiem czy z tego coś będzie, bo zima nie powiedziała ostatniego słowa.
Domu jeszcze ani widu ani słychu a na działce już dumnie stoi skrzynka i podłączyli prąd:) Dzisiaj zauważyłem przypadkiem, że kawałek siatki wycięty i jakiś biały obiekt stoi, poszedłem więc na ogród i miła niespodzianka:)
Udało się skompletować skład budowlany dla stanu SSZ. SSO wybudują chłopaki z Oławy za 31 tys zł (w cenie geodeta, koparka, stemple pod strop), dachem zajmą się znajomi dekarze z Sieradza za 9 tys zł, więc w sumie wyjdzie 40 tys zł za SSZ, co uważam za niezłą cenę jak na powiat wrocławski. Teraz tylko czekać lepszej pogody i decyzji kredytowej
I tak oto zaopatrzyliśmy się już w bloczki z Solbetu 24x24x59 klasa 600 za 7 zł bloczek na pióro-wpust. Wyszło coś 10800 zł z transportem i rozładunkiem.
Budowa dopiero na wiosnę, a my już okna, rolety zewnętrzne i bramę garażową zamówione mamy ale teraz ceny najlepsze, bo firmy zbierają zamówienia na zimowe miesiące, gdy cisza na budowach i dają super zniżki. Ekipa też prawie wybrana, kierbuda szukamy i załatwiamy kredyt jednocześnie. uff, a to dopiero początek:)
Dziś odebrałem pozwolenie na budowę i właśnie to opijamy W sumie na spokojnie zajęło nam to czas od marca tego roku. Za papierkami po urzędach biegaliśmy sami, co pozwoliło zaoszczędzić jakieś 3 kafle, które chciał za to ekstra architekt, bo za samą adaptację projektu chciał 500 zł. Wszystkim, co się wahają czy sami dadzą radę podołać mówię - nie taki wilk straszny, jak go czasem malują.
Czekając na pozwolenie postanowiłem podnieść trochę poziom działki, gdzie była dość spora niecka. Ziemię od sąsiada, który już skończył budowę, woziłem wraz z widocznymi na zdjęciu pomocnikami, takim oto sprzętem, który się po dziadku ostał - odpala się to na wajchę i nieźle trzeba się namachać.
W ubiegły piątek złożyliśmy papiery o pozwolenie na budowę - chciało by się rzec "WRESZCIE" mam nadzieję, że nie będzie problemów i je dostaniemy. Po cichu liczę, że jeszcze uda się w tym roku stan zero machnąć. Póki co szukam ekipy do budowy stanu surowego zamkniętego. Buduję pod Wrocławiem, ale pochodzenie ekipy nie ma znaczenia, bo mogę zapewnić nocleg w domu, w którym mieszkam obecnie, a który sąsiaduje z działką, na której chcemy budować. Więc jeśli ktoś to czyta i może szczerze polecić jakąś ekipę, PROSZĘ O NAMIARY
Kochany nasz minister puścił w kwietniu rozporządzenie, które obowiązuje od lipca i muszę do wniosku na pozwolenie na budowę dołączyć projektowaną charakterystykę energetyczną. Biuro projektowe nie zdążyło jeszcze takowych przygotować dla swoich projektów, więc muszę za to sam zapłacić. Najlepsze jest to, że niektóre starostwa w Polsce tego jeszcze nie wymagają, a moje wrocławskie tak (info od architekta). I tak oto kolejny wydatek:
Projektowana charakterystyka energetyczna budynku - 300 zł (po znajomości).
Adaptacja projektu elektryk - 100 zł (po znajomości)
Pojechałem sobie w tym tygodniu do starostwa, żeby zobaczyli jakie papierki do pozwolenia mam i czy są w porządku. Oczywiście przywalili się do drobiazgów i musiałem architektowi projekt do Poznania odsyłać do poprawek. Wyłączenie gruntu z produkcji rolnej to też jakaś maskara. Żeby nie płacić podatku będę miał na planie zagospodarowania dom, drogę dojazdową i wszędzie sad i warzywnik (ich nie trzeba wyłączać z produkcji rolnej) Na szczęście już oszczędzamy kasę bo projekty przyłączy wszelakich sąsiad robi za friko. No i adaptację mamy za darmo, bo architekt to moja kuzynka. Mam nadzieję, że dostaniemy pozwolenie przed końcem roku, bo się na rodzinę na swoim załapać chcemy. Zazdroszczę tym, co już mają ten papierkowy etap za sobą
No więc dzień dobry W piątek zapłaciliśmy za projekt domu i na poważnie zaczęliśmy przygotowania. Zdecydowaliśmy się ostatecznie po długich dyskusjach na projekt Marcysia pracowni Dom na 5, pow użytkowa 123 metry. Domek prosty, z dwuspadowym dachem, garażem w bryle. Od tego czasu rozpoczęły się też wstępne decyzje co do technologii budowy, materiałów, itp. Decyzje trudne, bo jak zwykle opinii różnych mnóstwo i ciężko zdecydować. Powoli trzeba też będzie szukać ekip na wiosnę 2013, bo wtedy planujemy zacząć. Budujemy w Łukaszowicach koło Wrocławia.