Tak czytam te wasze teorie i dziwie się że z taką pewnością zepsuliście taki dobry pomysł. Przyczepię się tu na początku kosztorysu ścian. Faktycznie kontenery nie są tanie, ale za 10 tysięcy można kupić sztukę czterdziestki z dowozem z Gdyni w promieniu pewnie do jakichś 100km. trzeba się tylko troszkę zakręcić a nie czekać na gotową ofertę. Zastanówcie się teraz ile byście wydali pieniążków na postawienie samych surowych ścian z pustaka (nawet połówki wzdłużnej) ile na cement żwir i chemikalia ulepszające. Zwieńczenie muru przydałoby się zakończyć opaską więc zbrojenie też należy doliczyć i jeszcze więcej betonu, a i bym zapomniał o deskach do szalunku (narzędzia to w zasadzie jak formalność). Skoro już mowa o ścianach, nie zacząłem od fundamentów które specjalnie zostawiłem na później. Przede wszystkim trzeba dużo kopać. wzbogacić i utwardzić grunt, głębokość zależna od wielu czynników geologicznych, później ława izolacja fundament (tu betoniku chyba najwięcej, łącznie ze zbrojeniem. na tym etapie opis budowy ścian zostawię. Do czego tu nam ta opaska i fundamenty? a po to by ściany nam nie pękały przy osiadaniu ciężkiego budynku. czy przy kontenerze powstają takie pęknięcia? fundamenty są nie potrzebne dzięki czemu można sobie oszczędzić pewnych formalności związanych ze stałym osadzeniem budynku w gruncie. Posadzka jest w miarę gotowa dach też a wytrzymałość? no może nie bardzo pancerna ale nie idziemy z nim na wojnę. jest dużo wytrzymalszy niż taki tandetny domek kanadyjski, który ciężko ogrzać. Zwykły kocioł co2 nie jest tu mądrym pomysłem a co dopiero kominek. Jego konstrukcja jest tandetna i ciężko utrzymać jego estetykę, praktycznie przyczepa campingowa. Ograniczony na jakąkolwiek rozbudowę i szybko się zniszczy. Nie zgodzę się z tym, że kontener nie jest wytrzymały na złe warunki atmosferyczne, jest stworzony do ochrony ładunku przed dużo gorszymi warunkami niż te panujące w Polsce sól morska jest zdaje się groźniejsza. Tutaj podkreślam, nie chodzi o skrzynię transportową na stałe przyczepioną do naczep tylko Kontener morski, człowiek piszący tu o filarach w środku z pewnością jeszcze takiego nie widział. Kontener może być czymś przejściowym lub od razu można go przerobić na coś co nie wygląda jak zlepek kontenerów. W środku g-k z zewnątrz styropian lub wełna i jakiś ozdobny tynk. jest trochę cięcia ścian i okna by należało zakupić. Ale niech nikt tu nie wciska kitu, że jest tu więcej pracy niż w domku szkieletowym gdzie trzeba robić fundamenty, ściany, dach, wszystko od podstaw. Oczywiście niskiej trwałości i wyższej ceny też bym się przyczepił, pomyślcie też o ognioodporności. Przy kontenerach potrzebna jest pewna wiedza, umiejętności i wyobraźnia. Jeśli ma się dwie lewe ręce to i z krowiej kupki nawet kulki się nie ulepi. Autor tematu ma innowacyjny pomysł, który nigdy nie spotka się z aprobatą leniwych i ograniczonych ludzi.