Witam.
Dom był budowany w latach 90. , niestety "lokalni majstrowie" miast zbudować garaż wg projektu, postawili taras.. Na dwóch słupkach 15 cm/15 cm wpuszczonych bodajże 1 m pod ziemię. Taras był narażony na działanie wody i prawdopodobnie z tego powodu jeden ze słupków zaczął pękać (tzn. beton się kruszy). Chciałbym zapobiec dalszemu niszczeniu słupka poprzez zabudowę tarasu pod garaż i odciążenie słupa. Sytuacja wydaje się prosta - należało by wylać fundamenty pod ściany i zabudować garaż. Problem w tym, że kilka lat po zakończeniu budowy tata wylał pod tarasem beton , warstwę ok.50cm, bez zbrojenia. Sytuacja wygląda mniej więcej tak:
Mając to na uwadze, planowałem by ekipa skuła pas szerokości ok 30 cm i wylała fundamenty pod ściany. Jednak fachowiec, którego prosiłem o radę stwierdził, że nie ma potrzeby kucia i lania fundamentów. Zaproponował szalunek i wylanie na obecny beton zazbrojonej podmurówki do 10 cm. na której można by postawić ścianę z YTONG'a. Twierdzi, że dzięki temu podmurówka będzie obciążona równomiernie i takie rozwiązanie by zastosował.
Chodzi mu mniej więcej o coś takiego:
Szczerze mówiąc nie dysponuję wielkim budżetem i takie rozwiązanie by mi odpowiadało. Tyle, że jeśli ma to być fuszerka i działanie niezgodne ze sztuką budowlaną to dziękuję póki co.
Co do betonu wylanego pod tarasrem - jest mocny, jednak po wielu latach użytkowania i wjeżdzania pod taras samochodem przy wjeździe się nieco łuszczy i odchodzi:
Z kolei wzdłuż tarasu jest tylko lekko uszczerbiony w kilku miejscach i prezentuje się dobrze:
Taras ma wymiary 6,5 dł., 3 szer., 3. wys.
Jak oceniacie sytuację? Czy jest jeszcze inna opcja w tym wypadku ? pozdrawiam.