Walczę z kretami już parę łądnych lat - i złapałem /ubiłem ich całkiem sporo to moje wnioski Odstraszacze dzwiękowe to totalna porażka na rurki różne rodzaje + te dziwne niby chwytaki- (bardzo nieefektywne krety obchodzą je bokami czasem któryś wpadnie)
Na wodę + szpadel - zabiera sporo czasu ale jest dość skuteczne.
Używałem też tych zjadliwych tabletek ale efekt raczej mnie nie zadowolił.
. Teraz przyjdzie czas na te petardy bo brakuje mi czasu na opcje z wodą.