WItam, Ja przestrzegam przed Pawlem Bies ze Starachowic, ale jednocześnie działa w Warszawie (tu pracuje i mieszka)-reklamuje sie jako wykonawca projektów architektonicznych i budowlanych. Na poczatku, oczywiście, rzuca sie w wir pracy, projektuje zagospodarowanie działki, zanosi dokumenty, by dostać pozwolenie na budowę i na tym się konczy. Przestaje odbierać telefony, trzeba się mocno domagac, by wywiązal się ze swych innych obowiązków. Miesiące trwaly zanim oddał nam ksiegi z projektami. W związku z tym, że nie pozwalam sobie pluc w kasze, w koncu po kilku dobrych miesiącach, doszliśmy do porozumienia, że da nam za mniejsze pieniądze kierownika budowy. Nie dał. To on pojawił sie 'aż" RAZ na budowie, i to w drugim dniu budowy, kiedy ciesle zaczeli stawiac dom z bali. Na tym kontakt z nim sie urwal. Nie dopilnował NICZEGO! CHodząc poźniej po urzędach wychodziły jego kwiatki, jak to, że nie zgłosil poczatku budowy-co miał zrobić w moim imieniu itd itp. Jest to dość mlody człowiek około 30 lat, cecha charakterystyczna- jąka się. PRZESTRZEGAM przed nim.