Witam wszystkich,
Jako, że znalazłem ten oto wątek i sam jestem użytkownikiem tego systemu od dwóch lat, chciałem podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat.
Generalnie mieszkam w małym domku parterowym (100m2 pow. użytkowej). Skusiłem się na tego typu budowę ze względu na brak czasu. Nie mieliśmy gdzie mieszkać, dziecko było w drodze, kończyliśmy studia, rozpoczynaliśmy prace itd i trzeba było podjąć jakieś kroki. Jako, ze byłem w posiadaniu małej działeczki postanowiliśmy budować. Początkowo oczywiście brałem pod uwagę system tradycyjny jednak pewnego dnia natrafiłem na wielką reklamę która brzmiała ("...tradycyjny dom w 3 miesiące...") Oczywiście skuszony terminem podanym w owej reklamie zacząłem drążyć temat. Oczywiście z braku czasu nie podrążyłem wystarczająco głęboko. Okazało się, ze firma ma wolne terminy, wybraliśmy projekt i zaczęliśmy załatwiać wszystkie formalności. Budowa ruszyła i tutaj nadmienie, ze dla nas jako niemających zbyt wiele czasu nie była to najgorsza opcja gdyż wszystko poszło w miarę sprawnie. Po niecałym roku mieszkaliśmy...i zaczęliśmy używać legalettu.
Moje uwagi po dwóch latach są następujące:
1) Szum Szum i jeszcze raz szum, który jak dla mnie dyskwalifikuje ten system. Juz tu stawałem na głowie, zeby to wszystko powygłuszać i nie ma opcji. Słychać szum krążącego powietrza i koniec. Drażni mnie to i czuję sie troche oszukany gdyż w materiałach reklamowych system ten opisywany jest jako praktycznie bezszelestny
2) Nierównomiernie ogrzana podłoga. Owszem na większości powierzchni jest ok ale jest wiele miejsc totalnie zimnych.
3) Kwestia styropianu - oczywiście mogę mieć zal tylko do siebie, ze nie podowiadywałem sie wiecej ale jak juz było poruszane w tym wątku mam wątpliwości co do niego. Martwi mnie kwestia trwałości całego tego ustrojstwa.
4) Kwestia kosztów - tutaj akurat nie ma tragedii gdyż za cały okrągły rok płacę za prąd ok 3300zł (ogrzewanie i "życie") Jednak zimą temparatury mamy niskie (max 19st) i dogrzewamy kominkiem od czasu do czasu.
Podsumowując, jak ktoś ma dużo kasy i chce szybko wybudować to ok . Jednak z czasem widzę, ze tradycyjny dom na ławach z porządną izolacją i tradycyjnym systemem ogrzewania byłby lepszy. Pomijam koszty budowy bo na pewno przepłaciliśmy tutaj nie ma dwóch zdań ale powiedzmy, ze była to cena za minimalizację załatwiania spraw związanych z budową. Najbardziej denerwuje mnie jednak ten szum podczas pracy ogrzewania i świadomość, ze dom za który zapłaciłem ciężkie pieniądze (kredyt i te sprawy) stoi na jakimś byle jakim styropianie i w sumie to nie wiem jak to wszystko będzie wyglądać za powiedzmy 30 lat (a przecież 30 lat to jest wcale aż tak długo).
Pozdrawiam wszystkich budowniczych