Witajcie, planuję wykonać u siebie schody dębowe dywanowe, zabiegowe, na betonie, 17 stopni. Wykonawca, którego biorę pod uwagę zdecydowanie przy konstrukcji "dywanowej" rekomenduje schody z dwóch warstw sklejki brzozowej "krzyżowej" pokryte 6mm obłogiem dębowym. Twierdzi, że takie schody będą znacznie mniej narażone na pękanie/wypaczanie etc. niż z litego drewna i że taką konstrukcję schodów dywanowych stosują wiodące na rynku firmy (np. Marchewka). Co sądzicie o takiej konstrukcji schodów? Będzie rzeczywiście trwała i solidna? Dodam, że wycena takich schodów to 11,5 tys. (obłóg dąb klasa 2) i to jest ok. 3 tys. więcej niż wycenione mi przez Drewex schody lite (klasa A/B). Wykonawca twierdzi, że różnica w cenie wynika z bardziej skomplikowanej i pracochłonnej konstrukcji schodów obłogowanych przez niego proponowanych. Prośba o Waszą poradę, czy przypadkiem wykonawca nie próbuje mi wcisnąć "szmelcu".