Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Franiel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    36
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Franiel

  1. Od jakiś 7-8lat mam łazienkę w piwnicy - jest tam prysznic, umywalka i toaleta. Wysokość do rury kanalizacyjnej ~1.7m (od pompy do rury). Łazienka jest używana codziennie. Mam pompę z rozdrabniaczem Borysowski (chyba 600W) i nie licząc jednej awarii z włącznikiem ciśnieniowym z mojej winy (czy jak się to okrągłe "coś" nazywa) to działa bez problemów. Zdarzyło się dwa razy w ciągu tych 7-8lat, że urwała się klapka w zaworze zwrotnym, ale to już poza pompą jest. Sama pompa rozdrabnia wszystko jak leci, jakoś nigdy nie miałem z tym problemów. Na tamte czasy te pompy były po 1600zł, teraz widzę że są po 300zł... Nie powiem, bo też rozważałem opcję z pompą Grundfosa, ale wyszło by to wtedy ok 600zł więcej. Jak obecna pompa padnie, to pewnie znowu kupię Borysowskiego...
  2. Przepraszam, że tak późno odpisuje, ale nie było czasu dobrze przysiąść do komputera Co do wentylacji, to nie ma żadnych cudów - chyba typowo dla takiego rodzaju budownictwa, każdy pokój ma swoją kratkę wywiewną połączoną z osobnym kanałem w kominie (przekrój każdego kanału w kominie 15x15cm). Nie ma żadnej wentylacji mechanicznej i niczego też nie planuje w najbliższej przyszłości montować (jak będą w przyszłości fundusze na takie cele, to pomyślę ) Odnośnie tego, co jest dla mnie satysfakcjonujące - to będzie problem z konkretną definicją W tym przypadku chodzi mi o ucieczkę ciepła przez strop. Jeżeli dokładając wełnę do podwieszonego sufitu, mogę zyskać choćby 1% lepszej izolacji cieplnej, to na dłuższą metę i tak jest to dla mnie opłacalne i nie będzie mi szkoda teraz wydać trochę kasy na tą wełnę, ale nie chce przedobrzyć i w efekcie końcowym za 2 lata robić całego sufitu na piętrze od nowa... Jak to mówią - kto pytanie, nie błądzi Jeżeli ktoś jest w stanie pomóc, to jestem bardzo wdzięczny. Im więcej ludzi się wypowie, tym dla mnie lepiej
  3. Ponawiam zapytanie. Widzę, że trochę ludzi przejrzało temat ale nikt się nie wypowiedział. Może jednak ktoś miał styczność z takim rozwiązaniem i się wypowie (pomijam oczywiście wypowiedzi, które nic nie wniosą do tematu )
  4. Witam, szukałem już tematów gdzie ludzie mają podobny dylemat jak ja, ale nigdzie nie udało mi się znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi, więc postanowiłem napisać nowy temat. Mam dom z lat 60'tych w którym stropy są monolityczne (zbrojony beton, bez żadnych legarów drewnianych itd), za jakiś czas zamierzam przerobić/wyremontować pierwsze piętro budynku i dlatego wole już zawczasu zaciągnąć porad. Moje pytanie dotyczy ocieplenie/izolacji podwieszanego sufitu i stropu między pierwszym piętrem i strychem nieużytkowym. Nad pierwszym piętrem znajduję się strych nieużytkowy, o wysokości od 30cm do 120cm. Z racji tego, że strych jest nieużytkowy, na stropie (podłodze strychu) leży luzem wełna mineralna o łącznej grubości 30cm (na zakładkę po 15cm). Sufit na pierwszym piętrze będzie na pewno obniżony o około 10cm (stelaż i płyty gipsowe). Zastanawiam się, czy warto dorzucić pod płyty wełnę mineralna i izolację z foli, czy więcej będzie z tego problemu niż pożytku. To, że jakieś tam mostki termiczne powstaną to wiem, ale mimo to powinno zawsze być coś z izolacją cieplną na plus... Boję się jednak, że strop zacznie się "pocić" i gdzieś powychodzą zacieki/grzyby. Czy ktoś przerabiał taki temat i może powiedzieć jakie są jego spostrzeżenia ? Co mogą mi na to powiedzieć ludzie siedzący w temacie ? Będę wdzięczny za wszystkie rady i sugestie.
  5. No i po to właśnie jest forum Jak tak każdy się podzieli się doświadczeniem, to można do czegoś dojść Ja jeszcze muszę u siebie trochę pokombinować z ustawieniami, ale to zabawa na luźniejszy czas Jak coś uda mi się osiągnąć, to na pewno dam znać na forum
  6. moje ustawienia to tak: cały tydzień: tryb dzień od 7:00 do 21:30 temperatura dzienna 21.5 oC (w pomieszczeniach wg termometrów ~23-24oC zależne od temperatury zewnętrznej), tryb nocny od 21:30 do 7:00 ustawiona temperatura 18.0 oC (w pomieszczeniach tak do 22.0oC - ale większość okien ma pozamykane rolety na noc i pewnie stąd taka temperatura). Tryb pracy wg wskazań temperatury zewnętrznej. Kocioł ustawiony tak, że na kotle max temperatura wody w C.O. ograniczona do 57 oC, a na CWU 48oC. Krzywa grzewcza ustawiona na 54oC przy -10oC, a max osiągana temperatura to 57oC. Wszystkie tłumienia i offsety na 0. CWU w trybie eco (czyli grzeje CWU, jak temperatura w zasobniku spadnie o 10oC). Cała reszta ustawiona na ustawieniach domyślnych. Wprowadzony rodzaj budynku średni, rodzaj odbiorników ciepła to grzejniki... Średnie zużycie za ostatnie 5dni, to ~12m3. Ogólnie, ostatnio zauważyłem że mogę lekko obniżyć temperatury, bo w domu aż za ciepło bywa (szczególnie jak w sobotę słońce świeciło), ale nie bardzo mam chęć na grzebanie przy ustawieniach i monitorowanie zmian zużycia - za dużo innych spraw na głowie W razie czego pisz, jakie jeszcze ustawienia by cię interesowały
  7. Ja na twoim miejscu szukałbym czegoś w okolicach max 14kW na CO (coś około 10-12kW) albo z bardzo dobrą modulacją mocy. Gdyby na grzanie CWU był jakiś tryb turbo, to było by super, jak nie to też nie powinno być źle. Jakoś dużo ludzi ma domki z kotłami o małej mocy i też jakoś grzeją wodę (mam na myśli tych bez solarów ;p ). Co do trafnych decyzji - choćbyś nie wiem jak się starał i dowiadywał, to i tak zawsze coś zrobisz źle... Tak to już jest Aaaa, co do niskoenergetycznego domu i słuszności montażu kondensatu - tym łatwiej możesz utrzymywać niską temperaturę wody CO, więc kondensat będzie miał lepiej (oczywiście zakładając odpowiednio dobrane grzejniki i/lub podłogówkę )
  8. Jarek-Kraków - ty taką moc pieca chcesz do przepływowego ogrzewania wody (kocioł 1F-unkcyjny) ? Bo jak chcesz mieć kocioł+zasobnik, to dużo kotłów ma coś typu tryb "turbo" do grzania cwu (przykład -> mój Buderus GB072 ma moc 4,7-20kW a na CWU ma 24kw). Skoro temat ma być odświeżony - http://forum.muratordom.pl/showthread.php?210958-Recenzja-por%C3%B3wnanie-kondensacyjny-Buderus-GB072-20kW-i-stary-dom&p=5820131#post5820131 - tutaj opisywałem moje doświadczenia po zmianie kotła żeliwnego na kocioł kondensacyjny. Można powiedzieć, że patrząc na kończący się sezon zimowy i stan gazomierza (oraz obecne zapotrzebowanie na ciepło), to nie mogłem podjąć lepszej decyzji niż montaż kondensatu Mam nadzieję, że za kilka lat dalej będę miał takie zdanie Ale to czas pokarze W skrócie - wszystko trzeba przemyśleć i trochę pokalkulować. Mnie kondensat się bardzo opłaca, chociaż dużo ludzi odradzało.
  9. Jak chcesz solary, to chyba lepiej 1F (żeby móc ogrzewać zasobnik także gazem). Co do ceny, to niestety 1F jest droższy (a nie 2F).
  10. hmmm... jedyne co ci mogę powiedzieć, to że u mnie na sterowniku widzę, że jest możliwość obsługi solarów, ale co i jak (tak dokładnie) to nie wiem. Buderus gb072 i gb162 mogą współpracować na pewno; są tam jakieś funkcje i wykresy dotyczące "zysku" z instalacji solarnej - niestety, póki co solarów nie mam i nie mogę nic więcej powiedzieć. Poza tym, solary podłączyć pod piec możesz zawsze - pytanie tylko, ile zewnętrznej automatyki trzeba instalować (i w pewnych przypadkach - czy w ogóle trzeba jeszcze coś instalować).
  11. szczepans a spróbuj całkowicie wywalić wpływ pomieszczenia i tylko próbować dobrać odpowiednio krzywą grzewczą (próbować zmieniać zarówno wartość temperatury minimalnej, jak i temperatury wody w układzie; np. -10=45, -10=50, -15=50, -15=55 itp.). Jak to nic nie da, to spróbuj wtedy może przerzucić się całkowicie na regulacje wg temp. wewnętrznej ?
  12. Jeżeli przy obecnych ustawieniach kotła odkręcisz termostaty na maxa to na pewno będziesz mieć saunę - musisz jednocześnie zmniejszyć temperaturę dnia/nocy (lub wody w układzie poprzez krzywą) i wtedy powinno coś z tego być Sprawa ze sterowaniem wg temp wewnętrznej może dość mocno poprawić sytuację, ale pod warunkiem że obniżysz krzywą, bo inaczej kocioł dość szybko zagrzeje - wyłączy się - za 15min spadnie trochę temperatura i znowu się włączy - i tak cały dzień... Co do przewymiarowania - to instalacja grzejnikowa jak najbardziej ;P więcej uda się osiągnąć z kondensacji (niższa temperatura zasilania i tym samym powrotu), gorzej jak przewymiarowany jest kocioł - wtedy to mamy problem :/
  13. hmm... masz dużo lepiej ocieplony dom od mojego, a dobrali ci jeszcze większą moc niż u mnie... Model z mocą 14kW by ci zupełnie wystarczył... O czym ci instalatorzy czasami myślą to ja nie wiem... Jeżeli temp w pomieszczeniach jest wyższa niż zadana na sterowaniu, spróbuj obniżyć o 1-3oC krzywą (u Ciebie przy Tmax=-15oC daj max temperaturę na C.O.=47-49oC). Poza tym, poodkręcaj termostaty na maxa wszędzie tam, gdzie chcesz mieć zadaną temperaturę, a tam gdzie ma być chłodniej przykręć - powinno to nieco pomóc w kwestii taktowania. Czyli u Ciebie to chyba powinno być tak, że wszędzie odkręć na maxa termostaty (garaż zostaw jak jest) i jak będzie za ciepło to reguluj krzywą grzewczą i zadaną temperaturą dnia i nocy. Notuj dziennie zużycie gazu, ilość startów palnika i temperatury - to pozwoli ci najlepiej dojść do optymalnych ustawień Powodzenia
  14. Jak dom wyziębiony, to trochę tego gazu na wygrzanie pójdzie... Wg forumowiczów, cały I sezon będzie cię więcej kosztował... Drugi sezon będzie lepszy, zobaczysz Poza tym, musisz znaleźć odpowiednie ustawienia dla swojego domu Będzie dobrze, zobaczysz
  15. Franiel

    Ogrzewanie- Jakie??

    hmmm... też mi się wydaje, że gazowy wiszący kociołek dwu-funkcyjny będzie idealny. Napisz coś więcej o ociepleniu, oknach itd., opisz dokładniej ten styropian na suficie (nie robi ci się jakaś wilgoć ? skraplanie pary wodnej ?).
  16. rybafly - trudno mi ocenić ile normalnie może takie coś kosztować... U mnie sytuacja było nieco inna... Nie chciałbym narazić się mojemu instalatorowi (bo może czyta to forum) więc powiem tylko, że jestem jego dobrym klientem (który czasami potrafi być upierdliwy) i trochę udało mi się "zejść" z ceny, a trochę to polegało na "wymianie" i jego bardzo dobrej woli. Ogólnie za robociznę, kocioł, zasobnik, sterowanie, czujnik temp. zew., 8mb komina do kondensatu fi80, daszek kominowy, redukcję, uchwyty, 1mb rury koncentrycznej, 1 kolanko koncentryczne 90o, pompę do kondensatu i wszystkie inne potrzebne materiały zapłaciłem 8500zł. W zamian mój instalator otrzymał 2 prawie nowy pompy Grundfos Alpha 2 (25-40 i 25-60) które sam montował u mnie jakiś czas temu. Nie wiem, czy to był dobry biznes, czy przepłaciłem jak nie wiem... Ważne, że jest zrobione i działa jak należy. Po jakimś miesiącu instalator wpadł zobaczyć jeszcze raz jak to działa i pogadać. Jak tak dalej pójdzie, to widzimy się dopiero w Październiku na przeglądzie okresowym-gwarancyjnym
  17. Raźny - nie zdecydowałem się na GB162 gdyż zwyczajnie był za drogi dla mnie W tym roku to w ogóle z tym kotłem wyszło dość niespodziewanie i sam nie wiem jak udało się nazbierać fundusze na to wszystko Instalator mówił mi, że ten GB162 to świetny kocioł ale niestety bardzo drogi i dlatego mało ludzi się na niego decyduje. tomx_krk - termostaty mam poodkręcane u dziadków na "4" (w skali do 5) więc teoretycznie i tak są otwarte na temperatury około 24oC, ale też już myślałem o tym samym co ty, tylko nie ma ostatnio kiedy się za to wziąć Małym problemem jest fakt, że przy obecnym nachyleniu krzywej przy temperaturach powyżej 6-8oC u dziadków zaczyna się robić około 21,5-22,5oC a to dla nich trochę za mało. Muszę się pobawić z ustawieniami minimalnej temperatury CO albo jakoś inaczej wpłynąć na pochylenie krzywej... No nic, jeszcze trochę trzeba się będzie bawić Dziękuję za rady
  18. Mieszkanie masz "ogrzewane" przez sąsiadów z boku ? Jakie lubisz temperatury ? Ciekawe też, jak spółdzielnia reaguje na większą moc kaloryferów... Znajomi mają mieszkanko w bloku (środkowe) i po ociepleniu budynku styropianem (wcześniej był właśnie eternit) to grzeją tylko w pokoju dziennym tak na "pół gwizdka" i w łazience. W drugim pokoju i kuchni kaloryfery zakręcone prawie cały czas (jak były mrozy poniżej -10oC to coś tam odkręcali) - wiec może nie będzie tak źle z tym co już masz ?
  19. dalsza część losowych fotek z menu sterownika i kotła: - wartość natężenia prądu jonizacji - mnie to nic nie mówi, ale serwisantom pewnie tak (w instrukcji jest podane, w jakim przedziale powinna się znajdować ta wartość) - aktualna moc na CO (25% z 19,7kW daje 4,9kW) - obroty wentylatora (34hz = 34obr/sek) - wykres temperatury zewnętrznej za ostatnie 24h Więcej fotek można znaleźć w instrukcji obsługi która jest dostępna w internecie. Mam nadzieję, że moje fotki chociaż trochę będą bardziej zjadliwe niż rysunki z instrukcji
  20. roneyek jak masz możliwość, to wymień na 14kW. U mnie było tak, że przez przypadek w dniu montażu przywieźli kocioł o mocy 24kW i oczywiście od razu musieli się z nim wracać do magazynu Buderusa (chyba w Czeladzi); po około 1h byli już z właściwym kotłem i z tego co wiem, problemu z wymianą nie było. Różnica w cenie katalogowej pomiędzy 14kW a 20kW to chyba 100-200zł, więc nikt nie powinien robić problemu Teraz kilka fotek tego co było, a co jest obecnie Kiedyś było tak: Teraz jest tak (rurki i ich układ jest taki, bo trudno było przerobić pewne rzeczy, a prawie w rogu są wyczystki do kominów które aktualnie są wentylacyjne): W kotłowni panuje lekki nieład, ale to zadanie na przyszły weekend ahahahaha Tutaj kilka fotek z menu kotła i sterownika RC35: - wygląd głównego okna sterownika (można zmieniać, co się ma wyświetlać) - licznik startów palnika ciąg dalszy za chwilę, bo w jednym poście można tylko 5 fotek wrzucić...
  21. Co do rozrzutu cen w przypadku Buderusa, to patrz czy to jest 1-funkcyjny czy 2-funkcyjny. Poza tym, jak ja szukałem kotła to też był duży rozrzut cenowy i wynikał on z tego, że czasami w środku kotła brakowało listy przyłączeniowej (to od dołu, gdzie rurki podłączamy), czasami nie było sterowania i inne takie. Od jednego sklepu do którego dzwoniłem, usłyszałem tylko, że te "tanie" są poskładane na komponentach II kategorii - nie wiem czy jest taka możliwość w ogóle, tym bardziej że gwarancja jest na każdy (nowy) kocioł taka sama. Trochę mi to na "tani marketing" zalatywało
  22. Elfir, Buderus i Junkers należą do Boscha i wydaje mi się, że ich polityka serwisowa od pewnego czasu zaczyna wchodzić na ten sam kurs, tzn. że ci sami serwisanci zaczynają serwisować i to, i to Mój instalator mówił (przedstawiciel Buderusa), że chcąc czy nie chcąc, muszą się za to powoli zabierać. Więc podzwoń jeszcze i popytaj PS. Podobno Buderus i Junkers mają teraz taką politykę serwisową, że większość części musi być dostępna w ciągu 24h. Ciekawe... ale jak to działa w praktyce ?
  23. W nawiązaniu do mojego tematu:http://forum.muratordom.pl/showthread.php?210958-Recenzja-por%C3%B3wnanie-kondensacyjny-Buderus-GB072-20kW-i-stary-dom Przeklejam zebrane od kupy ostatnie dane dotyczące zużycia sezon grzewczy 2012/2013, 4 osoby, do ogrzania 62m^2 do 23.0-23.5oC, 26m^2 do ~21oC, 16m^2 do ~19-20oC (tylko w nocy), 70m^2 do ~17-18oC. Średnie miesięczne zużycie wody ~10m^3. Program Dzień-Noc: Dzień 7:30-21:30; - Listopad 2012 – łącznie 201m^3 – średnio 6,7m^3/24h - Grudzień 2012 – łącznie 361m^3 – średnio 11,7m^3/24h - Styczeń 2013 – od 01.01 do ranka 11.01 106m^3 – średnio 10,6m^3
  24. Witam, chciałbym podzielić się doświadczeniami związanymi z użytkowaniem kotła kondensacyjnego Buderus GB072 20kW 1F, zasobnika 120l i sterowania RC35 w starym zmodernizowanym domu. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia pozwolą osobom stojącym przed podobnym dylematem podjąć odpowiednie i trafne decyzje co do zastosowania rodzaju i mocy ogrzewania gazowego. Nie będę tutaj wrzucał wszystkich tabelek i wykresów dotyczących zużycia (podam tylko najważniejsze liczby), bo trochę za dużo tego wszystkiego Ogólnie, chciałbym uwzględnić wszystko co skłoniło mnie do podjęcia takich, a nie innych decyzji; wszystkie warunki i w ogóle wszystko co się przyczyniło do kupna kotła kondensacyjnego Pewnie to będzie główny powód obszerności i chaosu tego tekstu. Mam nadzieję, że chociaż kilku ludzi przeczyta go w całości Zacznę może od tego, że głównym powodem wymiany kotła w instalacji były duże rachunki za gaz przy stosunkowo niewielkim zapotrzebowaniu na ciepło. Poprzednie 2 sezony grzewcze (2010/2011 i 2011/2012) starałem się notować dzienne zużycie gazu, zmieniać ustawienia i przyzwyczajenia w domu, aż dotarłem do momentu w którym nie dało się już nic zrobić, a kocioł dalej pochłaniał duże ilości gazu. Dlatego w tym roku, właściwie przez przypadek, spotkałem się ze swoim instalatorem (szefem firmy, a nie pracownikiem który co roku serwisuje piec) i doszedłem do wniosku, że nie ma na co czekać tylko trzeba brać się za wymianę kotła. Nie będę się rozpisywał dlaczego wybór padł na Buderusa, a nie na coś innego, bo nie o to tutaj chodzi. Uwaga 1! Metodologia moich pomiarów z każdym rokiem staje się dokładniejsza i bardziej szczegółowa, dlatego pomiary z pierwszego sezonu w którym notowałem zużycie gazu, obejmują tylko temperaturę zewnętrzną o godzinie 7:00-9:00 i stan licznika. Im nowsze pomiary, tym więcej danych (np. liczba startów palnika; temperatura rano, wieczorem i minimalna w nocy). Wpływa to na lepsze wychwycenie skutków zmian ustawień kotła i ogólny obraz temperatur dnia. UWAGA 2! Najgorsze jest to, że trudno mi będzie porównać dokładnie oszczędności wynikające z nowego kotła, gdyż zmieniły się warunki mieszkaniowe !!! W ciągu sezonów 2010/2011 i 2011/2012 w domu mieszkały tylko dwie osoby (ja i ojciec), w obecnym sezonie grzewczym 2012/2013 dodatkowo mieszkają z nami moi dziadkowie, a ojciec jest przykuty do łóżka; od połowy Grudnia używam płyty indukcyjnej zamiast gazowej. Żeby nie zanudzić Was już na wstępie, postaram się streścić pewne rzeczy Dom jak w podpisie, czyli: - dom z lat 60’tych wybudowany z cegieł (40cm grubości murów); - ocieplony 8cm styropianu (na moje pytanie dlaczego dali tylko 8cm styro, pada odpowiedź „bo wszyscy sąsiedzi tyle dawali” – ehhhh…); - na strychu leży (na stropie) 30cm wełny; - okna PCV 2-szybowe VEKA, mające już swoje lata (delikatne przedmuchy czuć od tej zimy :/ albo regulacja pomoże, albo muszę zbierać na nowe); - na każdym oknie są rolety zewnętrzne (aluminiowe); - powierzchnia użytkowa 192m^2 (parter i piętro po ~66m^2 i wysokości h=2,75m, piwnica mieszkalna ~60m^2 i wysokości h=2,1m); - 12m^2 klatka schodowa będąca osobną bryłą budynku (od piwnicy po strych) z przeszkleniem z luksferów o wymiarach 1,2mx6m. Światło drzwi między mieszkaniami na parterze i piętrze, a klatką są prawie całe przeszklone i mają wymiar około 1,5m x 2,4m. Stara instalacja: - kocioł gazowy Buderus Logano G124 24kW; - zasobnik Buderus 160l (poziomy); - jakieś proste sterowanie kotła z czujnikiem temperatury zewnętrznej (pogodówka) i możliwością ustawiania programów dzień/noc/temperatury; - rurki oczywiście miedziane, gdzie się dało są izolowane pianką; - 15 grzejników (kaloryferów) płytowych także z Buderusa, wyposażonych w głowice termostatyczne (ktoś kiedyś mi zarzucił, że to bez sensu skoro jest pogodówka - nie zgadzam się z tym i uważam, że ktoś dobrze w domu zrobił montując je przy każdym kaloryferze, ale do tego dojdziemy w dalszej części tekstu.) UWAGA! Moc pieca i wielkość kaloryferów była dobierana dla nieocieplonego jeszcze domu + był pomysł ogrzewania garażu (budynek oddalony od domu o kilka metrów, rury w ziemi… a pomysł co najmniej chory i w ogóle nie zrealizowany). Dobór zasobnika na cele CWU był liczony dla 6-8 osób w domu; niestety na najbliższe 6-10 lat, max to 3-4 osoby w domu, dlatego dobrano 120l. Nowa instalacja: - liczba grzejników bez zmian; - kocioł kondensacyjny Buderus GB072 20kW; - zasobnik Buderus 120l (pionowy); - sterowanie RC35; Największym problem było dla mnie dobranie odpowiedniej mocy kotła. Wiedziałem dobrze, że stary kocioł był zdecydowanie za duży i taktował (ale nie miał też modulacji mocy)… Żeby pobawić się w obliczanie OZC programem Purmo nie było wystarczająco dużo wiedzy, czasu i chęci. Przy użyciu prostszych programów wyszło, że maksymalnie do mojego domu będzie potrzebne około 16kW. Mój instalator (serwisant/przedstawiciel Buderusaa) od razu „palnął” że trzeba 24kW… Z jednej strony mu się nie dziwie – nie chce dobrać za małego kotła, żeby mu ludzie nie jęczeli, że nie umieją domu ogrzać, a gdyby zaproponował im obliczenie OZC za opłatą, to pewnie pójdą do konkurencji i same takie… Ale mimo to, mógłby sam od siebie przysiąść i coś policzyć… Na szczęście to bardzo miły i kontaktowy człowiek, dlatego po małej rozmowie dotyczącej „znania” własnego domu, przysiadł i policzył jakiej mocy kocioł byłby potrzebny. Według jego wyliczeń wyszło, ze ok 17kW musiałbym mieć… Czyli to co liczyłem samemu by się zgadzało… Z racji tego, że modele GB072 występują w wersjach 14kW, 20kW i 24kW, zdecydowałem się na wersję 20kW w obawie, że 14kW nie ogrzeje mi domu i będzie klops… Niestety, nie do końca jest to prawdą, ale teraz już nic nie poradzę, a i tak nie jest źle O tym także będzie w dalszej części tekstu Przed wyborem kotła wiedziałem doskonale, że: - mój dom nie jest super dobrze izolowany; - kondensat najlepiej współpracuje z ogrzewaniem podłogowym, na które raczej się nie zdecyduję w najbliższych latach; - nie planuje kolektora słonecznego w najbliższych latach (z którym może współpracować mój kocioł); - nie jest tak trwały jak poprzednia żeliwna konstrukcja, która była niezawodna przez 12 lat; - ceny przeglądów są w tej samej cenie lub droższe o 50zł w zależności co będzie robione; - czeka mnie po kilku latach wymiana wentylatora (drogie dziadostwo ~700-800zl) i czegoś tam jeszcze (~150-200zł); Spoiler! Mimo to, zdecydowałem się i jestem zadowolony, a uzasadnienie znajdziecie poniżej No nic, w połowie Października się zaczęło. Przyjechali Panowie z Buderusa i zajęli się demontażem starej kotłowni. Na drugi dzień było już po krzyku – nowy, lśniący kocioł wisi na ścianie i jest gotowy do pracy, a oczekiwania względem niego ciągle rosną… Pierwsze uruchomienie i… i do tego wrócę za chwile, bo przypomniało mi się, że chciałbym wspomnieć jeszcze o kominie – komin długości 8m (oczywiście kwasówka fi=120mm) do którego zdecydowałem się włożyć rury kwasówki fi=80mm i stworzyć komin koncentryczny tanim kosztem. Komin działa jak należy; oczywiście są zamontowane takie obejmy które utrzymują komin fi=80 w środku komina fi=120, ale trochę roboty z tym było. To teraz mogę wrócić do odpalenia Pierwsze włączenie kotła, nagrzanie wody w układzie, odpowietrzenie grzejników i pierwsze uczucie ciepła – ok, jest nieźle… można iść spać. Następny dzień to walka z brudem po przeróbkach i pierwszymi próbnymi ustawieniami pieca (no i oczywiście poznaniem menu sterownika RC35, bo z samej instrukcji obsługi nie dało się wszystkiego wyobrazić). Ustawienia pieca w ciągu pierwszych dni chciałem upodobnić do tych jakie były na poprzednim kotle (i w sezonach 2010/2011 2011/2012 przy 2 osobach), czyli: - temperatura kotła ograniczona ręcznie do 55oC; - temperatura CWU 44oC; - praca w trybie dziennym Pn-Nd 6:00-8:00 i 16:00-22:00, temperatura dnia ustawiona na 20.5oC; - praca w trybie nocnym Pn-Nd 22:00-6:00 i 8:00-16:00, temperatura nocna ustawiona na 18.5oC; Temperaturę w pomieszczeniach trzeba było delikatnie przytłumić za pomocą termostatów, w zależności oczywiście o jakim pomieszczeniu mowa. Po kilku dniach pracy w takich warunkach, wziąłem się za znalezienie nowych optymalnych ustawień. Trochę to trwało, raz było za zimno, raz za ciepło. Powiedzmy, że obecne ustawienia odpowiadają domownikom, ale jeszcze będę nad nimi pracował. W sezonach 2010/2011 i 2011/2012 (2 osoby w domu), było tak: - termostaty na parterze i w klatce schodowej skręcone do pozycji „gwiazdki” – czyli temperatury przeciw zamarzaniu (parter był prawie w ogóle nieużywany); - na noc zakręcaliśmy termostaty w niektórych pokojach („pracownia” w piwnicy ~16m^2, łazienka w piwnicy ~10m^2); - w ciągu dnia zamknięte były termostaty w sypialniach (w piwnicy ~16m^2, na piętrze ~12m^2); - całkowita powierzchnia jaka była ogrzewana to ~80m^2, temperatura (zmierzona) w pomieszczeniach wynosiła ~21oC; - woda o ustawionej temperaturze 44oC (na sterowniku) spokojnie wystarczyła do wzięcia prysznica przez dwie osoby (jedna po drugiej), mycia naczyń, podłóg itp. - na noc spuszczaliśmy rolety w większości pomieszczeń; - gotowanie na kuchenkach gazowych; Roczne zużycie gazu (od Września, do Września) wynosiło: - 2010/2011 = 2200m^3; - 2011/2012 = 2100m^3. Takie zużycie było przy ogrzewaniu tak małych powierzchni i tylko dla dwójki osób. Po prostu masakra. Obecnie (sezon grzewczy 2012/2013) sytuacja w domu jest nieco skomplikowana i zupełnie odmienna niż w poprzednich sezonach (dlatego trudno o całkowite porównanie), a wygląda to tak: - „zimują” u mnie dziadkowie, którzy są bardzo ciepłolubni (jak jest poniżej 23oC w mieszkaniu, to zamarzają); - ojciec choruje i jest „przykuty” do łóżka, więc automatycznie też woli wyższe temperatury; Po wielu dniach testów różnych ustawień i dobraniu ustawień odpowiednich do trybu życia domowników (głównie dziadków), wygląda to tak: - termostaty nie są już zakręcane na noc (jedynie sypialnia w piwnicy jest zakręcona w ciągu dnia, a pracownia w nocy lekko przytłumiona); - krzywa ustawiona tak, że przy -10oC temperatura wody CO ma wynosić 54oC, max temperatura CO ma wynosić 56oC; (tu jeszcze trochę będę się bawił); - praca kotła w trybie dziennym Pn-Nd 7:30-21:30, temperatura dnia ustawiona na 20.5oC; - praca kotła w trybie nocnym Pn-Nd 21:30-7:30, temperatura nocy ustawiona na 18.5oC; - temperatura CWU ustawiona na 48oC (realnie zagrzewa do ~54oC), grzanie CWU gdy temperatura w zasobniku spadnie o 10oC; - powierzchnie ogrzewane (podane zmierzone temperatury w pomieszczeniach, różnice temperatur wynikają z przykręcenia niektórych termostatów): 62m^2 do 23.0-23.5oC, 26m^2 do ~21oC, 16m^2 do ~19-20oC (tylko w nocy), 70m^2 do ~17-18oC; - od połowy Grudnia brak kuchenek gazowych; - przy temperaturach zewnętrznych -14oC kocioł pracował z mocą równą 47%, co daje nam 9,3kW – dlatego wydaje mi się, że mogłem wziąć wersje 14kW, która dużo lepiej pracowałaby w temperaturach powyżej 5oC. Zbliżając się ku końcowi, pora na małe wnioski z testów jakie przeprowadziłem na nowym kotle (w stosunku do starego kotła, jak i starych warunków mieszkaniowych): - obecnie nie ma sensu przykręcać termostatów na noc w pomieszczeniach, gdzie musi być ciepło (głównie mam na myśli piętro dziadków), bo niska temperatura w CO nie zagrzeje pomieszczeń do żądanej temperatury w ciągu 15min, a starsi ludzie nie mają cierpliwości czekać na ciepło…. - dzięki zaworom termostatycznym mogę dostosować temperatury w różnych pomieszczeniach do żądanych temperatur, co dość ułatwia mi życie (jak wchodzę do dziadków, to niemal uginają mi się nogi od gorąca ); - temperatury w nocy są nawet większe niż w ciągu dnia, mimo obniżonej temperatury !!! Powodem jest brak ciągłego uchylania okien przez dziadka-palacza, zasłonięte przez rolety okna, brak częstego otwierania drzwi. Nad tą temperaturą będę jeszcze pracował, jak tylko znajdę chwilę wolnego czasu; - dużo strat ciepła jest przez całe te ogromne i oszklone „drzwi” z mieszkań do klatki schodowej, ale póki co nic z tym się nie da zrobić i trzeba z tym żyć – ale nadejdzie taki dzień… - wyższa temperatura CWU (48oC) i tryb Eco (grzanie gdy spadnie o 10oC) pozwala spokojnie na branie kilku pryszniców jeden po drugim (sonda temperatury w zasobniku jest mniej więcej na środku wysokości zbiornika, a ciepłą wodę pobiera się z „góry” zbiornika, tak więc kocioł zaczyna grzać CWU, kiedy do nas leci jeszcze przyjemne ciepełko i nie ma problemu z brakiem wody ). Ogrzewanie zbiornika trwa kilka minut i nigdy jeszcze nie brakło ciepłej wody (test był, gdy prysznic brały 3 osoby po kolei). Co do pracy kotła i „taktowania”: - gdy temperatura zewnętrzna wynosi około 0-5oC to sterownik nalicza 10-40 startów na dobę; - gdy temperatura zewnętrzna wynosi poniżej 0oC to sterownik nalicza 1-10 startów; - w temperaturach zewnętrznych powyżej 5oC , ilość startów sięga nawet 80 – pisałem w tej sprawie do Buderusa, w odpowiedzi dostałem informację, że taka ilość startów nie zaszkodzi ich wytworowi i mam się nie przejmować; - gdybym miał kocioł 14kW zamiast 20kW to w temperaturach powyżej 5oC byłoby znacznie lepiej - podczas przełączania grzania CO na CWU i z powrotem, sterownik nalicza starty (CO->CWU->CO = 2 starty); - dużoooo ciszej niż przy starym kotle; Co do powstającego kondensatu, to jest tak: - rura kanalizacyjna jest powyżej kotła, więc mam zastosowaną pompę do kondensatu – Jung Pumpen K2 – działa i nic więcej nie mogę o niej powiedzieć - przez pierwsze tygodnie kondensat spływał do wiadra z miarką, dzięki temu wiem, że średnio z 1m^3 gazu otrzymuję 1l kondensatu – wynik nie powala, ale nie jest źle. Dla wytrwałych mam już najważniejsze, czyli zużycie gazu Niestety, nie mogę przeprowadzić pomiarów zużycia gazu przy ogrzewaniu powierzchni jak w ubiegłych latach, ale każdy kto przeczytał te wypociny ma mniej więcej obraz tego jak to wyglądało, a jak wygląda teraz. W skrócie: - 2010/2011 i 2011/2012 2 osoby, ogrzewano łącznie ~80m^2 do temp 21oC (w nocy mniej powierzchni do ogrzania i niższa temperatura). Średnie miesięczne zużycie wody ~7m^3. Program Dzień-Noc: Dzień 6:30-8:00 i 16:00-22:00; - 2012/2013 4 osoby, do ogrzania 62m^2 do 23.0-23.5oC, 26m^2 do ~21oC, 16m^2 do ~19-20oC (tylko w nocy), 70m^2 do ~17-18oC. Średnie miesięczne zużycie wody ~10m^3. Program Dzień-Noc: Dzień 7:30-21:30; Porównując zużycie gazu przy podobnych warunkach atmosferycznych (ale zupełnie różnych powierzchniach do ogrzania), mamy tak (podaje przedział zużycia jaki najczęściej występuje): (staram się znaleźć dni, kiedy mam odnotowane zbliżone temperatury rano i wieczorem) - przy temp. zew. ~6oC - stary piec= 8,2-9,6 m^3 / nowy piec= 5,6-6,9 m^3 - przy temp. zew. ~3oC - stary piec= 9,5-11m^3 / nowy piec= 8,1-9,1m^3 - przy temp. zew. ~0oC - stary piec= 10,4-12,8 m^3 / nowy piec= 9,6-11,5 m^3 - przy temp. zew. ~-4oC - stary piec= 10,5-13,8 m^3 / nowy piec= 9,2-11,9 m^3 (9,2m^3 – to nie błąd) - przy temp. zew. ~-9oC – stary piec= 14,8-29,5m^3 / nowy piec= 12,6-14,8m^3 (te 29,5m^3 to też niestety nie jest błąd). Średnie dobowe spalanie gazu, za ostatnie miesiące ma się tak: - Listopad 2012 – łącznie 201m^3 – średnio 6,7m^3/24h - Grudzień 2012 – łącznie 361m^3 – średnio 11,7m^3/24h - Styczeń 2013 – od 01.01 do ranka 11.01 106m^3 – średnio 10,6m^3 Dla osób z nowymi i/lub dobrze ocieplonymi domami te wyniki są pewnie przerażające, ale dla mnie porównując to do starego kotła i tego ile pewnie zjadłby gazu tej zimy, są to wyniki „prawie” zadawalające. Nie wiem ile dokładnie kiedyś brał ten stary kocioł (jak w domu było więcej ludzi), ale jak patrzę na stan ogólny gazomierza i jego wiek, to musiało to być średnio około 2500m^3 rok (kiedyś piwnica nie była użytkowana i ogrzewana). Co do samego kotła Buderusa – sterowanie RC35 ma dużo ciekawych funkcji (których ja nie wykorzystuje oczywiście ) i jest bardzo intuicyjny. Jedyne czego brakuje, to żeby był bezprzewodowy Kocioł pracuje cicho i póki co nie mam żadnych zastrzeżeń. Za kilka lat wypowiem się więcej w jego temacie – oby pozytywnie Gratuluje wytrwałym, którzy przeczytali więcej niż połowę tekstu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...