Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

djcargo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12
  • Rejestracja

O djcargo

  • Urodziny 07.08.1984

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Województwo
    łódzkie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

djcargo's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Dostałem odpowiedź z serwisu Thessli: "Wszystko jest podłączone prawidłowo. Wężyki w automatyce służą do podłączenia zewnętrznego kalibratora CF, ale w przypadku Pana urządzenia jest to zbędne, gdyż centrala jest wyposażona w moduł CF." No i moja ciekawość została zaspokojona
  2. We wnętrzu sporo jest zabudowanych elementów i nie wszystko widać. Ale przy wentylatorze nawiewnym jest puszka z wężykami, a przy wywiewnym niebieski wężyk z czarną końcówką.
  3. Bilansowanie początkowe na pewno zrobił mi instalator 2,5 roku temu montując rekuperator. A teraz chyba robi to CF Ja przy okazji orientowania się jak podłączyć przekaźnik do włączania zdalnego przewietrzania, zauważyłem te rurki. Stąd pytanie z ciekawości do czego one służą. Czyli używa się ich do kalibracji/sprawdzania czy wszystko jest okej na montażu/przeglądzie?
  4. Okej, czyli jak mam wbudowany fabrycznie CF, to te rurki do niczego nie służą? Rekuperator miałem montowany latem 2020. I te które są sprzedawane obecnie wyglądają jak mój. Napisz do serwisu Thessli, może wydali jakąś aktualizację, która to wprowadza. Albo po Twoim pytaniu to zrobią. Odnośnie zasilania to ostatecznie zrobię tak jak Ty. Wolałbym nie wpinać się bez potrzeby do 230V we wnętrzu rekuperatora. A CF mam, ten fabryczny. On z tego co się orientuję jest wbudowany gdzieś w środku, nie ma dodatkowej płytki wkładanej do płyty głównej. Po prostu jestem ciekawy, czy te rurki, które mam do czegoś służą, czy są np. używane w przypadku o którym Ty piszesz (i każdy reku ma je zamontowane, niezależnie czy ma fabryczny CF czy nie). Świetny pomysł! Przekaźnik Shelly może być zasilany 12V DC, 24-60VDC lub 230V AC. Postaram się upewnić czy z płyty wychodzi 24V DC.
  5. Panowie, pytanie mam. Rekuperator Thessla Airpack Home 400V CF, płyta Basic v.10.0c. Chciałbym podłączyć bezpotencjałowy przekaźnik Wifi (najprawdopodobniej Shelly) do zdalnego włączania przewietrzania. Jeżeli dobrze się doszukałem, podłącza się go do gniazd oznaczonych symbolem W (i potem włącza z kodem serwisowym, ale ten sobie załatwię). Tylko czy z któregoś gniazda mogę wziąć zasilanie 24V? Shelly może być zasilane też z 230V, ale wiadomo, z 24V czy 12V będzie bezpieczniej. I drugie pytanie - od czego są te rurki, które wychodzą z wnętrza rekuperatora i wiszą sobie "luzem" koło płyty głównej? (załączam foto).
  6. Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, nie śledzę tego wątku na bieżąco U mnie wersja oprogramowania panelu Air++ to v.5.0 A do serwisu wysyłałem mój panel w maju 2021, więc już dawno temu. Możliwość ustawienia czasu wygaszania ekranu mam po wejściu w ustawienia -> Użytkownik -> Ustawienia wyświetlacza.
  7. Przepraszam, było na stałe podświetlanie przez długie 5 minut. Teraz można to zmienić i minimum to minuta.
  8. W moim Air++ denerwował mnie brak możliwości ustawienia czasu świecenia ekranu (chyba była to na stałe ustawiona minuta). I potem w nocy, sprawdzając jak pracuje instalacja, ekran mi świecił po domu przez ten czas. Po kontakcie z serwisem okazało się, że jest nowy soft, który pozwala na ustawienie tego czasu. Dogadałem się, że wgrają mi go bezpłatnie, tylko musiałem im wysłać Air'a. Chłopaki b. szybko odesłali mi go, więc nie miałem panelu 3 lub 4 dni. W tym czasie rekuperator chodził tak jak go zaprogramowałem, tylko oczywiście nie było dostępu do ręcznego wietrzenia itd. Zastanawiam się jakie nowości pojawiły się od tego czasu w sofcie. Przydałaby się taka pierdółka jak "zaznacz wszystkie dni tygodnia" przy ustawianiu programów, bo za każdym razem gdy tam coś zmieniam, muszę ręcznie zaznaczyć każdy dzień tygodnia. Na szczęście drobne regulacje wprowadzam bardzo rzadko
  9. Wiem, że temat stary, ale chyba nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że przy podłogówce 40 stopni w rurki puszcza się przy naprawdę solidnych mrozach. Pytanie było zadane w październiku, gdzie raczej nie zdarzają się kilkunastostopniowe mrozy. Do pieca powinna być podłączona pogodówka (czyli po prostu czujnik temperatury zewnętrznej + automatyka w piecu, która tym zarządzi) + ew. czujnik temperatury w środku domu. I piec zgodnie z ustawioną (ręcznie lub automatycznie) krzywą grzewczą, powinien regulować temperaturę na piecu, a nie, że "ustawione 40 stopni". Być może to była jedna z przyczyn, dla których piec spalił tyle ile spalił. Przecież im niższa temperatura, tym lepsze warunki dla kondensacji i większa oszczędność.
  10. djcargo

    Glosny sasiad z gory

    Ja w poprzednim miejscu zamieszkania (wynajmowałem mieszkanie) miałem pod sobą sąsiada-buraka. W samym bloku, jak to w bloku, czasem było słychać czyjś telewizor, czasem rozmowę przez telefon, kroki. Ale to przyjmuję za normalne, blokowe dźwięki. W domku jednorodzinnym też często takie rzeczy słychać, tylko, że tam są to "nasze dźwięki". Niestety nienormalne było zachowanie sąsiadów z dołu. Czasami darli się na siebie i na swoje dziecko tak, że aż żal dupę człowiekowi ściskał. Czasami miałem ochotę pójść na dół i zapytać się ich po co się tak na siebie drą, ale wątpię by cokolwiek z tego zrozumieli. Ale nie to było najgorsze, sąsiad lubił robić imprezy... długie imprezy. Z muzyką... głośną muzyką. Pewnego razu gdy około drugiej w nocy obudził mnie donośny bas + podskakiwanie regału u mnie w pokoju powiedziałem dość. Pożyczyłem od siostry piecyk gitarowy. Wstałem równo i szóstej rano, położyłem piecyk głośnikiem w stronę podłogi i puściłem kilka kawałków. Od Jacksona po Metallicę. Potencjometr głośności przypadkiem powędrował na 7 w skali 10 (bałem się ustawić więcej, żeby nie spalić piecyka). Sąsiad poprzedniej nocy też imprezował, więc zapewne uprzykrzyłem mu kaca tak skutecznie, że od tej pory nie miałem już z nim problemu. Co do dźwięków to sprawdźcie jeszcze piony (tzw. szachty) w których idą min. przewody elektryczne (i coś jeszcze, ale sam nie wiem co). W poprzednim mieszkaniu czegoś takiego nie miałem, a w tym w którym mieszkam teraz jest taka "szafeczka" przez którą się wszystko niesie.
  11. Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Najważniejsze, że nic się nikomu nie stało, że nie stało się to nocą... Wszystko da się odbudować (zwłaszcza jeśli było solidnie ubezpieczone). Trzymajcie się ciepło!
  12. Witam wszystkich muratorów bardzo serdecznie Mam nadzieję, że bardzo miło spędzę tutaj czas i dodatkowo przysłużę się odrobiną mojej wiedzy innym forumowiczom.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...