Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

jusja

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    38
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez jusja

  1. dziękuję Elfir! Czyli kupić przekompostowanej żeby mniej roboty mieć nie ma szans? tak chciałam sobie ułatwić samochody to już tu nawiozły 40 przyczep na cały ogród, takiej w miarę, ale to nie czarnoziem, więc myślałam jeszcze o zaprawianiu dołów przed sadzeniem ziemią ogrodową i kwaśną w zależności od potrzeb, czy uważasz, że to już za dużo, czy taką ziemię jak w workach też się kupuje na auta? jeśli tak to poproszę o namiary. Z rozplenicą się pośpieszyłam, bo nie mogłam patrzeć na nią na starym miejscu, trudno zobaczymy co z niej zostanie, przyciąć teraz? Pozostałe krzewy przyciąć te większe o połowę? Mniejsze 1/3? Elfir, na trawnikach też widziałam się znasz, napisałam tam post o skrzypie, pomożesz? dziękuję za polcenie szkółek, dziś byłam w Jasinie, dużo bardziej podobało mi się niż w Kórniku, a podobno we wrześniu, będzie jeszcze większy wybór. jutro jadę do yarplantu, bo jeszcze tam mają więcej tego co potrzebuję, w pozostałych szkółkach po 1-2 gatunki. Tego co nie dostanę będę szukała już wszędzie albo na wiosnę. Firma poprawi obrzeża, więc widzę światełko w tunelu! Dziękuję za bezcenne rady!
  2. U mnie chwasty prawie nie wzeszły, ziemia od roku regularnie odchwaszczana, jedynie ze skrzypem nie mogę sobie poradzić. ktoś ma jakiś pomysł, albo miał podobny problem? Czy to wskaźnik zbyt kwaśnej pid trawę gleby i trzeba zwapniwać i będzie po kłopocie? jeśli tak to w jakiej dawce i czego? Będę wdzięczna za podpowiedzi.
  3. Witam, Szukam przekompostwanej kory a wszędzie tylko ta "ładna" , chciałam połoźyć warstwę przekompostowanej, a potem na nią tej świeżej średnią frakcję ( chyba jest najbardziej uniwersalne i pod małe i pod duże rośliny) tylko gdzie w okolicy Poznania mogę ją dostać? A moźe ma ktoś namiary na ziemię w dobrej cenie do zaprawiania dołów? w lokalnym ogrodniczym kupuję po 16/ za worek, już poszło mi ich 11 i jeszcze dużo przede mną .... Muszę też poprzesadzać parę krzewów i drzew posadzonych 3 i 2 lata temu, czy przycinać im gałęzie, żeby system korzeniowy lepiej się rozrastał po przesadzeniu? Chodzi o śnieguliczki, krzewuszki, rozplenicę japońską i jodłę joreańską ( jeszcze jej nie przeszadziłam, ale chyba to dobry okres, prawda?), berberysa ( taki kolumnowy na zielony na zywopłoty) i czy te przeszadzone i nowo posadzone podlewać codziennie? przez jaki okres? z góry dziekuję za odpowiedzi
  4. Dziękuję za odpowiedź, tak ma stronę.... Teraz staramy robić się wszystko sami, tzn. z pomocą mniejszych firm, które przygotowują glebę, kładą nawadnianie itd itp., ale rysowanie, projekty, wybieranie roślin to już nasze zadanie. i jaka satysfakcja gdybym jednak nie przestała pracować, byłoby to nie wykonalne....
  5. Właśnie z tą trawą mam problemy, bo w projekcie byla ta pierwsza nazwa, niestety też nie mogłam jej znaleźć, ani w katalogach, ani w necie więc jedyna nazwa podobna to ta pampasowa i tak sobie wymyśliłam, że tylko ten kto nic nie robi to się nie myli , i że to musiał być jakiś błąd i chodzi o tę drugą trawę... ona ma być w otoczeniu rozplenicy, miscantus sinesis silberfeder, jeźówek, podsadzone przetacznikiem, rozchodnikiem, odętką, wrzosem peter sparkes, w trawach czosnek olbrzymi. W takim razie co do takiej kompozycji by pasowało? a co do firmy to, tak jak pisałam obrzeży nie sprawdziliśmy, a resztę poprawiali po kilka razy i już nikt na nich siły nie miał, dostali za robotę, bo szkoda nam było ludzi, ale teraz jak się zabieramy za to sami, to nawadnianie od nowa kładziemy bo nie dolewa, nie nakłada się, na sekcajch różne rodzaje zraszaczy, kostka jakby na czuja i oko położona, kto by się spodziewał. Byliśmy zieloni w temaci, i chcieliśmy powierzyć ogród specjalistom - już drugim bo pierwszym od razu podziękowaliśmy....dopiero po roku, jak się naczytaliśmy, skonczyłam nawet jakiś kurs w temacie i zaczęliśmy sami się za to brać to ręce opadają, powsadzane inne rośliny w innych miejscach, nie dosadzone itd itp. tylko usiąść i płakać bo drugi raz za to samo zapłacimy. umowę niestety mieliśmy tylko ustną....
  6. Dziękuję! To mi się bardzo przyda, faktycznie to nie miscanthus tylko cortaderoa selloana rosea. Jeśli to nie sezon na azalie to znaczy, że lepiej posadzić je na wiosnę, czy zaraz po przekwitnięciu? Czy możesz polecić jakąś szkółkę wysyłkową w razie potzreby? Rozumiem, że nie muszę obawiać się o stan rośliny po transporcie kurierskim? Faktycznie mieli pinusa ale taki tyci, że nie skusiłam się Potrzebuję poardy dotyczącej poprzedniej firmy ogrodniczej, z której usług z racji jakości zrezygnowaliśmy i postanowiliśmy własnymi siłami skonczyć ogród. Zrobili obrzeża wg projektu ogrodu, za który daliśmy dobre pieniądze i projekt bardzo spełnia moje oczekiwania...niestety nie sprawdziliśmy zgodności z projektem od razu, ufając, że wiedzą co robią. Potem już było tyle baboli, a o obrzezach zapomnieliśmy, bo na oko wyglądały ok. Teraz jak zabrałam się za malowanie na geowłókninie, żeby wiedzieć gdzie co sadzić, brakuje od 2 do 4 metrów w różnych miejscach, trawy jest więcej, a roślin nie mam jak wsadzić chyba, żebym je sadziła ściślej, tylko wtedy za 5-7 lat już zarosną całą powierzchnię, a co gdy osiągną swoje docelowe rozmiary? albo ciąć, albo przesadzać.... Czy można jakoś dochodzić swoich praw od tej firmy? Gdyż przez ich fuszerę, muszę modyfikować projekt za który zapłaciłam nie małe pieniądze? Mam więcej trawnika , który wymaga większych nakładów pracy i dużo więcej pracy, bo zamiast nanosić projekt na ziemię to muszę kombinować? Czy ktoś może był w takiej sytuacji?
  7. Witam, Elfir ,jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy i trafności porad. Zauważyłam, że jesteś z Poznania. Czy mogłabyś doradzić gdzie kupić najlepszy materiał roślinny. Dziś byłam w Kórnkiu, niestety nie mają wszystkiego, egzemplarze nie za duże, niektóre, Pani tłumaczyła, że z racji jesieni, lekko zagrzybione. Na razie nie dostałam: picea pungens maigold, cephalanthus occidentalis, rhododendron cecile, irene koster, move, catalpa bignonioides, picea englemanii glauca, miscanthus sinensis rosea, sedum spectabile Carmen, echinacea purpurea Magnus, fragaria vesca Baron Solemacher, pyracantha coccinea var. kuntayi, rhododendron scarlet wonder okr., pinus mugo var pumilo, physotegia virginiana Bouqet Rose, echinacea purpurea Magnus Mam czas więc może to być nawet parę szkółek czy centrów ogrodniczych, które specjalizują się w danym materiale. Jestem spod Wrześni więc i Swarzędz i Konin, Gniezno, również mogą wchodzić w grę z góry bardzo dziękuję za zainteresowanie się tematem.
  8. Witam, Po perypetiach z dwoma firmami ogrodniczymi postanowiliśmy sami założyć trawnik, niestety ostatni z czterech, ale może kiedyś tamte się wymieni jesteśmy na etapie przejechania glebogryzarką po posianym poplonie i z wartswą żwiru. czekamy na chwasty, które wyrwiemy ręcznie, ale podejrzewam, że nie będzie ich dużo, bo odchwaszczany teren był regularnie. Kostkę - obrzeża, niestety położyła firma, która nie trzymała jednego poziomu trawnika. Moje pytanie jest takie. Gleba pod trawę powinna być na wysokości kostki po której jedzie kółko kosiarki? Z drugiej strony tam gdzie rabaty ten sam poziom co trawy, żeby kora nie wysypywała się? ( jedna kostka wyższa oddziela ) Jeśli poziomy kostki są nie równe to czy tarwnik lepiej, żeby był lekko pofalowany czy od kostki robić poziom, a na środku górkę lub dołek? Jak najlpiej te poziomy wyznaczać, sznurkiem i patykami? Czy rozsiać nawóz pod siany trawnik jeśli to będzie za 2-3 tyg? Jesienny czy normalny? Nawodnienie też skopane, chcemy sami pod ten kawałek zrobić, ale może być to utrudnione z uwagi na czas, system to będzie Toro, gdyż taki już mamy, czy możecie polecić kogoś kto przygotuje profi projekt i gdzie kupić części?okolice Poznania. Pseudo firma ogrodnicza niestety nie przeniosła dokładnie z projektu obrzeży, czy mamy je pomierzyć dokładnie co do metra?czy przybliżone odległości wystarczą. I w jaki sposób to zrobić jeśli linia jest falowana i nie umiemy obsłużyć autocada choć go mamy ;P będę bardzo wdzięczna za cenne rady, gdyż od miesiąca wertuję różne, strony www, książki, znajomych działkowiczów i fora i im dalej w las tym bardziej wydaje mi się, że mniej wiem ta część ok 80 m. kw.
  9. Mój mąż mówi, że ja uwielbiam sprzątać, ale to nie tak ja lubię kiedy jest posprzątane - a tak jest kiedy sprzątam wyleczyłam się ze sprzątania po kimś tzn - jak mąż odkurzy to jest odkurzone, już tego nie muszę robić itd. wszystkie Panie, które miałam do pomocy ( zagrożona ciąża, bliźniaki, nawał pracy zawodowej) dokładnie najpierw poznają moje zwyczaje i to jak lubię mieć posprzątane i potem już wiedzą jak robić dobrze - czasami podpowiem po jak coś mnie kłuje w oczy ( a kłuje mnie dużo rzeczy ) i już następnym razem jest extra. Teraz jestem na wychowawczym to co dzień coś sprzątam, ale wszystko raz w tygodniu - tzn. 1szy dzień łazienka, 2gi dzień kuchnia, 3 dzień kurze, 4 dzień podłogi, 5 dzień coś co wypadnie nagle ( a zawsze coś wypadnie), poza tym codziennie mam pranie ( mąż, syn 7 lat i bliźniaki 9 mies) codziennie ( max co drugi) odkurzanie, co dzień podczas mycia rąk myję umywalkę ( samą wodą) i wycieram do sucha, z kabiny każdy kto bierze prysznic ściąga wodę ( o dziwo goście wiedzą bez gadania po co ściągaczka pod prysznicem) co 3 dni zlew i płyte grzejną cifem co dzień gąbką z płynem do mycia naczyń i do sucha. Okna, dywany kurze na szafach jak jest potrzeba - wg mnie 1 na miesiąc lub dwa. Jak chodziłam do pracy to robiłam to na raz lub 2 tyle, że wtedy z mężem ( każdy ma swoją działkę -ja kuchnia on łazienka, ja myje podłogi on odkurza, ja ścieram kurze on śmieci wynosi, a poza tym każdy swoje śmieci ogarnia) i pewnie tak będzie jak wrócę do pracy. Nigdy jednak nie robiłam tego w weekend ( piątek po pracy to już dla mnie weekend) tylko popołudniami, teraz też weekend mam wolny - od sprzątania Syna powoli wkręcamy w to wszystko, ale wyczuwam opór bliźniaki są po drugiej stronie barykady Nie prasuję - robi to moja mama jak przyjedzie ;D wyciąga z szafy niewyprasowane a wkłada wyprasowane bajka... chyba musi to lubic ok, zmykam wysprzątać łazienkę - jutro kuchnia
  10. Magappa mi się podoba wersja z fornirem i na wyspie i tym samym na listwie ze schodami i moim zdaniem jeśli będzie kolor zupełnie inny i ciemniejszy od płytek w salonie to będzie to wyglądało bardzo ładnie ( do szarości pasować będzie z pewnością), podobnie wysokie szafki - jestem na tak! Nie boisz się czarnego granitu - że kurzyć się będzie, plamy od wody itp., bo ja też chcę taki blat ( tzn czarny granit) tylko trochę obawiam się o względy praktyczne - i zastanawiam się nad jakimś ciemno szarym...
  11. Monia mi też bardziej się podobają szarości, ale to kwestia gustu - i myślę, że nie będzie efektu jaskini - u mnie są niby beże ( travertino classico) ale to tylko dlatego, że zakochałam się po prostu w tej kolekcji płytek (w łazience na górze już będą szarości) Moniss pięknie tą łazienkę biało czarną zaprojektowałaś - i ten pas na podłodze świetnie wygląda i jest bardzo oryginalny. Świetny pomysł z tym ręcznikiem do twarzy - muszę popatrzeć gdzie u mnie możnaby go umieścić Botox ja bym dała prysznic po lewej ( jeśli wersja 2 osobowego nie wchodzi w grę) podoba mi się ta ściana z kibelkiem wtedy - taka przestrzenna i lepszy dostęp do szafek - ale jakbym zrobiła po prawej to tam jedynie kosz na brudną bieliznę bym postawiła. No i zastanowiłabym się nad blatem umywalkowym czy czarny będzie praktyczny, ew końcu "brudy" łazienkowe są raczej białe
  12. Namira ja mam kwadratową z cersanitu i poleciłabym ją bez obaw, ponieważ w środku ma jakby zaokrąglone brzegi, więc woda i wszystko z nią spływa bez problemu. Masz rację jeśli chodzi o umywalki o kanciastych brzegach w środku - taką też użytkowałam i faktycznie nie spływało... Mi bardziej chodziło o blat i przyleganie umywalki do ściany. Ezs potrzebowałam Twojego wpisu aby się umocnić w swoim postanowieniu z poprzedniej nocy:)...bo tak sobie myślałam, że skoro i tak muszę przemywać swoją kwadratową przylegającą do ściany co dzień, to blat wokół miski będzie tak samo zachlapany, a jednak jest ona za i poniżej umywalki, więc nie będzie to aż tak widoczne ( jak na tej części umywalki, która przylega do ściany)... No i doszłam do wniosku, że to nie będzie bardziej uciążliwe... Mam nadzieję... Bo umywalki miski najbardziej mi się podobają...
  13. Mi podobają się bardzo umywalki nablatowe w kształcie misek - czy ma ktoś z was takie? Jakie doświadczenia w praktyce - ochlapany cały blat po każdym myciu? - Tego się obawiam...tak bardzo, że chyba zrezygnuję z moich marzeń i zamontuję kwadratową do samej ściany.
  14. Botox osatatnio byłam u znajomej, która miała piękne białe płytki z czarnym dekorem - prawie chciałam zmieniać swoją ukochaną Imolę niestety nie odbiera tel więc napiszę Ci nazwę jak się odezwie. Zaskoczyło mnie, że ma wszytko białe tylko jeden pionowy czarny dekor w prysznicu, wokół lustra biały dekor blat biały i pod nim białe szuflady - i wyglądało to nieziemsko - jasno, czysto ( tylko fugi na podłodze zszarzały - więc trochę to gryzło) elegancko, do tego plafon, ale z takimi wiszącymi szkiełkami. Mam pytanie apropos umywalek, które masz w drugiej wersji - okrągłe nablatowe - nie boisz się, że będą niefunkcjonale i zawsze wokół nich nachlapane? Właśnie mam takie dylematy bo mi się takie też bardzo podobają...
  15. chyba masz rację - ja chcę przezde wszytskim funkcjonalnie - nie wiem co mi do głowy strzeliło z tymi umywalkami - bo tylko te mi się podobały, a jak czytałam nawet na tym forum to myślałam, że to takie gadanie jak z paterówką czy pietrówką - więc jednym okiem wpuszczałam, a drugim wypuszczałam a może jednak ktoś ma takie umywalki i nie narzeka... ( jeszcze się łudzę) a może jakiś owal ale bardziej praktyczny teraz mam kwadratową z cersanitu na szafce i mi się opatrzyła - choć faktycznie funkcjonalna to ona jest i mogę ją polecić tylko ja tak bardzo chciałam jakiś obły kształt.... ;(
  16. Fajnie i funkcjonalnie -najbardziej podobają mi się te półeczki z boku - wygodnie - wszystkie będą z drzwiczkami? Moje umywalki będą takie więc do ściany chyba nie da się ich dosunąć i trochę się boję że zawsze wokół będzie mokro - muszę jeszcze nad tym pomyśleć. U mnie szafki z boku ta czarna plama z lewej strony, pod lustrem i szuflada pod blatem, oraz w szczycie wanny 2 otwarte i u góry zamykane drzwiczki na ręczniki ( nie ma ich jeszcze w projekcie)
  17. To faktycznie 10 cm wyżej niż standard - dzwoniłam do koleżanki, ona też ma na 95 cm - tak się zastanawiam czy może nie zrobić choc na 90 - tak będę miała w kuchni to i umywalka byłaby ok, a te 5 cm to parę miesięcy dla dzieci najwyżej wyższe stołeczki kupimy masz może jakieś zdjęcie - byłabym wdzięczna bo z wyobraźnią to u mnie kiepsko ;( a tym bardziej przestrzenną ;D Wygodnie się użytkuje? I wysokość i to przysunięcie do ściany? Ja będę miała okrągłe umywalki więc nie wiem czy to by zagrało tak do ściany przysuwać. Drejku i Ceslav dobrze zrozumiałam, macie instalację OC i zamiast jednostki zwykłe ( przemysłowe) odkurzacze i to tak samo działa? Ciekawy pomysł, chyba skorzystamy bo na końcu budowy już nam raczej na jednostkę OC nie starczy, a tym bardziej jeśli nie ma różnicy to po co?
  18. na jakiej wysokości masz umywalkę? właśnie projektujemy łazienkę, dlatego te dylematy.
  19. chyba wybieram opcję wanna jasna, podłoga jasna, blat pod umywalki jasny, prysznic jasny, ciemna ściana z kibelkami i naprzeciw. Fajny kontrast, "brudy łazienkowe" są przeważnie jasne, mniej kurz widoczny, i większa przestrzeń. Połysk czarne a jasne mat - choć nadal nad tym się zastanawiam - ktoś może ma w tej kwestii doświadczenie. Płytek nie zmieniam, najwyżej nie wypłytkuję ( w kolejności- zależnie od budżetu),nad lustrem, ścianę z drzwiami, ścianę z oknem płytki do parapetu i dalej na tym samym poziomie w szczycie wanny pod kaloryferem, ściana prysznica od strony bidetu.
  20. bez stołków i tak się nie obędzie bo do 85 cm trochę im barkuje - ale ja myślałam żeby jeszcze wyżej żeby się nie schylać, tylko że wtedy to i stołki nie pomogą - więc zostanie standard 85cm. Co do baterii bezdotykowej to ilośc wody, którą zużyjemy i tak się nie zwróci... o tej czystości mogę niestety tylko pomarzyć...
  21. Moniss bardzo ładne masz te płytki i chyba dość podobne do tych co ja wybrałam, napisz co to za płytka. A jak z ich myciem? Są smugi albo jakies trudnosci z doczyszczaniem? Oprócz włosów i paprochów inne plamy ślady często się zdarzają?
  22. Moniss a jaką dokładnie masz tą podłogę? Białą, beżową? Mat czy połysk? Z jakąś akturą czy gładką - bo sądzę, że dużo od tyc czynników zależy. Mi najpierw też podobała się czarna - wydawało mi się bardziej elegancko, ale po przemyśleniach i wizytach w różnych łazienkach, chyba jednak jasna - bo osady z mydła białe, kamień biały, no i blondynką jestem ;P więc chyba ten trravertyn tylko nie wiem czy mat czy połysk, fajny ten pomysł z płytkami do półki pod lustrem, muszę to zwizualizować, tylko że po lewej stronie lustra jest szafka zabudowana i czarne drzwi do niej.
  23. Też się skłaniam do tej wersji i cieszę się, że potwierdzasz to . Po prawej jest też jasny prysznic - na niektórych wizualkach to widać, na innych nie, żeby było widać ścianę z kibelkiem, od okna też to widać - co do blatu, ja po prostu nie mam zdania, a nie wygląda on źle i jest półeczką nad wanną, która będzie rzadziej ochlapana. Co do kurzy na ciemnym coś o tym wiem - mam ciemne meble i fakt już nigdy więcej - więc może we wnękach półeczkach zrobić oprócz tła jasnego też poziom jasny ( tam gdzie będą stały rzeczy), bo mniej kurzu będzie? Tylko jak to bedzie wyglądało? a co myślisz o tym, żeby nie płytkować całości? ciemny się kurzy, a czy jasny na podłodze w łazience będzie wygodniejszy? i czy szare fugi do travertynu będą pasować?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...