Powiem Ci Beasza, że jestem pod wrażniem tych twoich wizualizacji. Niby prosta rzecz ale wiadomo o co chodzi. Moim skromnym zdaniem ten regał expedit fajnie by wyglądał gdyby stał odwrócony - wtedy jak wchodzisz to nie widać co jest na półkach a i łatwiej będzie korzystać dziewczynie jak będzie chciała po jakąś książkę sięgnąć. Nad biurkiem może taki pasek 20 cm (powiedzmy 3 rzędy tych kulek) żeby wystawały i pociągnąć w dół, żeby się ściana nie brudziła od obuwia. nad biurkiem lepsza by była taka tablica jak sugeruje piu. No i na ściany nie dawaj tej szarości bo będzie ponuro. kremowy też się świetnie komponuje z fioletem. no i coś by tam przydało się z kontrastem poszaleć. Może białą zasłona z jakimś delikatnym zielonkawym motywem i zielone akcenty w pokoju..doniczka, ramka od obrazu. nuda z samym fioletem. Co do upodobań nastolatek, ja też miałam zmieniające się upodobania kolorystyczne, którym dawałam upust na frontach szafek. Oryginalne (jeszcze z prl) miały białe "szkielety" a fronty czerwone. Później czerwony jako nastolatka własnie przemalowam na taki pudrowy róż. W fazie buntu na frontach zagościła zgniła zieleń a następnie błekitny. hehe. Ostatecznie porobiłam takie białe smugi na tym b łękicie a uchwyty metalowe wymieniłam na rafię. Teraz moja córka jescze mała jest. Ściany są białe z fajnymi naklejkami a póki co na kanapę daliśmy wielką płachtę zielonego groszkowego polaru. meble są na razie takie jak były w tym pokoju wcześniej - jasna brzoza z BRW, nie pamiętam jak się nazywały. Ale jak Wiki podrośnie to chcemy coś zmienić tak żeby miała dostęp bardziej do szfek itd. http://www.sandow.com.pl/produkty/meble-mlodziezowe/mario-11-net.html takie mi się coś podoba. Strasznie mi siuę podoba w ogóle ten limonkowy kolor. Dorzuciłabym kilka motywów fioletowych właśnie..ale kto wie co JEJ się bedzie podobać.