Jestem zaskoczona tym, że ktoś posiadający dom, sprzedaje go by wrócić do bloku. Ale pewnie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja od dziecka mieszkam na wsi, teraz wspólnie z mężem budujemy dom w innej miejscowości, ale też jest to wieś. Nigdy nie braliśmy pod uwagę mieszkania w bloku. Mam krewnych mieszkających w blokach i odwiedzając ich zawsze bardzo im współczułam, że muszę gnieść się w tych "klatkach".. Niby mieszkania 3-pokojowe, ale te pokoje takie klitki.. Jedna moja ciotka mieszka na drugim piętrze w bloku, w tej chwili ma ponad 60 lat, problemy z chodzeniem, rzadko wychodzi na dwór, całymi dniami siedzi w mieszkaniu i pozostaje jej tylko patrzenie przez okno.. Życie na wsi to zupełnie coś innego. Starsi ludzie nie są skazani na siedzenie w czterech ścianach.. Dzieci mają radochę mogąc bawić się we własnych ogrodzie. Może i obowiązków jest więcej, bo koszenie trawy, bo ogródek, ale mnie osobiście uprawianie ogródka sprawia wielką przyjemność, wcześniej sadzenie kwiatków i warzyw nie sprawiało mi żadnej przyjemności, a teraz mogłabym grzebać w ziemi non stop. Do większego miasta mamy prawie 30 km, na wsi rozrywek zbyt wiele nie ma, ale jakoś za nimi nie tęsknię. Nie wyobrażam sobie życia w mieście. Ale to ja