Stan faktyczny jest następujący: Rodzina żony ma fajną działkę i chcą nam pozwolić się na niej wybudować Działka ma ponad 3 tys metrów, więc wydawało się, że nie będzie problemu z jej podziałem Okazuje się że miejscowy PZP NIE POZWALA NA PODZIAŁ DZIAŁEK, co więcej ZABRANIA BUDOWY DWÓCH BUDYNKÓW na działce Radziłem się już w różnych miejscach i wariant na dzisiaj jest taki: Robimy współwłasność, występujemy o rozbudowę domu w celu zamieszkania 2 rodzin (bo jest 2 właścicieli) i taką zgodę na 99,9% dostajemy (rozbudowa np. poprzez dobudowanie nowego skrzydła - w praktyce nowego domu przylegającego do starego i z nim połączonego), mieszkamy szczęśliwie tak długo jak coś się nie popsuje w relacjach z rodzinką, a wtedy występujemy o sądowy podział działki (więc lepiej, żeby rozbudowa uwzględniała możliwość takiego podziału) Co o tym sądzicie? Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Dzieki za pomoc!!