I teraz główne pytania: 1. Czy architekt adaptujący (abstrahując od złego ułożenia) powinien wykonać adaptację fundamentów? Czy mogę go rozliczać z tego, że zostawił takie jak były w gotowym projekcie i nie dostosował ich do spadku na działce? Zawsze trzeba adaptować fundamenty - tyle, że nie robi tego architekt a konstruktor. Zwykle w "gotowcu" wyraźnie jest to zaznaczone. BTW ciekawe czy architekt w trakcie wykonywania adaptacji był na działce 2. Jaka jest procedura wykonania odbicia budynku i wtedy przesunięcia go jeszcze o 2m. Czy cała procedura o pozwolenie zaczyna się od nowa? Powyższa zmiana jest istotną, a co za tym idzie wymaga zamiennego pozwolenia na budowę. BTW Głębokość posadowienia zależy m.in. od tego czy grunt jest spoisty czy niespoisty. Minimalna głębokość posadowienia przy gruntach niespoistych to 0,5 m, natomiast przy spoistych wynika z głębokości przemarzania w danej strefie. Jeżeli masz wątpliwości to spytaj o zdanie swojego kierownika budowy (bez urazy - wykonawca i geodeta nie są osobami które powinny decydować w tej sprawie) .