Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

jacek1981

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

O jacek1981

  • Urodziny 13.08.1981

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Kiełpino
  • Kod pocztowy
    83-307
  • Województwo
    pomorskie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

Converted

  • Tytuł
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania

jacek1981's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. Niestety, z uwagi na niechlubne, a zarazem i nieprawdziwe opinie jakie zaczęły krążyć o mojej firmie po wpisach pana Leszka W. muszę się do nich ustosunkować. Komentarze te godzą w dobre imię mojej firmy oraz moich pracowników, którzy pracują profesjonalnie i rzetelnie, od lat tworząc dobrą jakość Dom-Budu. Problemy z Panem Leszkiem W. zaczęły się już na etapie podpisywania ze mną umowy, kiedy Pan Leszek W. po skończonych negocjacjach i ustaleniu warunków umowy, podstępnie dopisał do uzgodnionego wcześniej między nami ostatecznego projektu umowy dodatkowe prace, na które wcześniej się nie zgadzałem. Pan Leszek W. najwyraźniej myślał, że jak dopisze dodatkowe prace, a ja tego nie zauważę, to później za umówione na dany etap wynagrodzenie będę musiał mu wykonać prace, które wcześniej podstępnie do tego etapu dopisał. Kiedy wykryłem podstęp i w obecności licznych świadków wyraziłem sprzeciw przeciwko takim praktykom Pan Leszek W. wycofał się z żądania wykonania podstępnie dopisanych prac. Dzisiaj żałuję, że już wówczas po takim zachowaniu nie zakończyłem współpracy z panem Leszkiem W. W kwestii hydroizolacji w ofercie przedstawionej Panu Leszkowi W. zaproponowałem rozwiązanie izolacji piwnicy w sprawdzonym systemie, który stosuję u moich klientów. Natomiast Pan Leszek W. wbrew moim wielokrotnym sugestiom narzucił inny system - tańszy, który ponadto w trakcie wykonywania prac kilkukrotnie zmieniał - czego efekt teraz widać. Dodatkowo, wykleiliśmy Panu Leszkowi. W. papę na posadzce w piwnicy, którą następnie p. Leszek pociął nożem tłumacząc się, że chciał jedynie sprawdzić czy z dołu wybija woda. Nadmienić należy, że nie było najmniejszych podstaw, aby sądzić, że woda może wybijać, ale to nie zniechęciło Pana Leszka W. aby zniszczyć wykonaną przez nas rzetelnie pracę. Na pokrycie dachowe Pan Leszek W. otrzymał ode mnie ofertę zgodną z dokumentacją projektową oraz zgodną z umową, uzgodniliśmy z jakich materiałów wykonany dach, rynny jakie zastosujemy, okna itp. Po ustaleniu materiałów ustaliliśmy cenę za jaką łącznie dach wykonam. Kiedy przystąpiłem do realizacji dachu Pan Leszek W. zaczął zmieniać materiały na znacznie lepsze, a co za tym idzie znacznie droższe, ode mnie oczekując wykonania tego w kwocie, która wynikała z wcześniej zawartej umowy – Pan Leszek W. nie chciał podpisać aneksu zmieniającego materiały na znacznie droższe. Nadmieniam, że umowa obejmowała robociznę + zakup materiałów przeze mnie. Kiedy tłumaczyłem Panu Leszkowi W. że nie mogę wykonać mu dużo droższego dachu i innego niż ten na jaki opiewa umowa bez zawarcia aneksu ten stwierdził, że jak nie chcę mu wykonać dachu takiego jak on chce bez aneksów, to mam przestać wykonywać dach w ogóle. Pan Leszek W. uniemożliwił mi wykonanie dachu na jaki się umówiliśmy, a dziś śmie twierdzić, że to ja nie chcę wykonać dachu. Pragnę podkreślić, że wręcz pisemnie zwracałem się do Pana Leszka W. o to, aby umożliwił mi wykonanie dachu, ale pismo to Pan Leszek W. pozostawił bez odpowiedzi. W ostatnim czasie dowiedziałem się, że Pan Leszek W. bez porozumienia ze mną i za moimi plecami chciał zlecić wykonanie dachu innej firmie. Wykonawca, który miał wykonać dach po kilku rozmowach z Panem Leszkiem W. odczuł na własnej skórze praktyki jakimi posługuje się Pan Leszek W. po czym bardzo szybko stwierdził, że nie chce współpracować z Panem Leszkiem W. i w ogóle nie chce mieć z tą osobą nic wspólnego. Odnośnie porządku na budowie - należałoby porozmawiać ze wszystkimi moimi dotychczasowymi klientami, którzy bez wyjątku mogą potwierdzić, że zawsze na prowadzonych przeze mnie budowach panuje należyty porządek. Należałoby także wspomnieć, że Pan Leszek W. krytykuje nie tylko mnie i moją firmę, ale również swojego kierownika budowy (wielokrotnie polecanego i wychwalanego na "białej liście"). Nie umiem przy tym zrozumieć z jakich przyczyn Pan Leszek W. szkaluje także kierownika budowy, który nie mógł obiektywnie wyrządzić mu nic złego. Z przykrością muszę stwierdzić, że pomimo wieloletniej bardzo dobrej współpracy z rzeszą zadowolonych klientów, p. Leszek W. jest zaprzeczeniem nie tylko dobrego klienta, ale przede wszystkim uczciwego człowieka. Po "przygodzie" z p. Leszkiem W. nasuwa się wręcz smutna refleksja, że w niektórych przypadkach należałoby stworzyć "czarną listę klientów", która pozwoliłaby wykonawcom uniknąć wielu problemów z inwestorami pokroju Pana Leszka W. Odnośnie rzetelności mojej firmy, każdego chętnego zapraszam na mje budowy i do rozmów z zadowolonymi klientami, którym tylko w tym roku moja firma wybudowała upragnione domy.
  2. Niestety, z uwagi na niechlubne, a zarazem i nieprawdziwe opinie jakie zaczęły krążyć o mojej firmie po wpisach pana Leszka W. muszę się do nich ustosunkować. Komentarze te godzą w dobre imię mojej firmy oraz moich pracowników, którzy pracują profesjonalnie i rzetelnie, od lat tworząc dobrą jakość Dom-Budu. Problemy z Panem Leszkiem W. zaczęły się już na etapie podpisywania ze mną umowy, kiedy Pan Leszek W. po skończonych negocjacjach i ustaleniu warunków umowy, podstępnie dopisał do uzgodnionego wcześniej między nami ostatecznego projektu umowy dodatkowe prace, na które wcześniej się nie zgadzałem. Pan Leszek W. najwyraźniej myślał, że jak dopisze dodatkowe prace, a ja tego nie zauważę, to później za umówione na dany etap wynagrodzenie będę musiał mu wykonać prace, które wcześniej podstępnie do tego etapu dopisał. Kiedy wykryłem podstęp i w obecności licznych świadków wyraziłem sprzeciw przeciwko takim praktykom Pan Leszek W. wycofał się z żądania wykonania podstępnie dopisanych prac. Dzisiaj żałuję, że już wówczas po takim zachowaniu nie zakończyłem współpracy z panem Leszkiem W. W kwestii hydroizolacji w ofercie przedstawionej Panu Leszkowi W zaproponowałem rozwiązanie izolacji piwnicy w sprawdzonym systemie, który stosuję u moich klientów. Natomiast Pan Leszek W. wbrew moim wielokrotnym sugestiom narzucił inny system - tańszy, który ponadto w trakcie wykonywania prac kilkukrotnie zmieniał - czego efekt teraz widać. Dodatkowo, wykleiliśmy Panu Leszkowi. W. papę na posadzce w piwnicy, którą następnie p. Leszek pociął nożem tłumacząc się, że chciał jedynie sprawdzić czy z dołu wybija woda. Nadmienić należy, że nie było najmniejszych podstaw, aby sądzić, że woda może wybijać, ale to nie zniechęciło Pana Leszka W. aby zniszczyć wykonaną przez nas rzetelnie pracę. Na pokrycie dachowe Pan Leszek W otrzymał ode mnie ofertę zgodną z dokumentacją projektową oraz zgodną z umową, uzgodniliśmy z jakich materiałów wykonany dach, rynny jakie zastosujemy, okna itp. Po ustaleniu materiałów ustaliliśmy cenę za jaką łącznie dach wykonam. Kiedy przystąpiłem do realizacji dachu Pan Leszek W. zaczął zmieniać materiały na znacznie lepsze, a co za tym idzie znacznie droższe, ode mnie oczekując wykonania tego w kwocie, która wynikała z wcześniej zawartej umowy – Pan Leszek W . nie chciał podpisać aneksu zmieniającego materiały na znacznie droższe. Nadmieniam, że umowa obejmowała robociznę + zakup materiałów przeze mnie. Kiedy tłumaczyłem Panu Leszkowi W. że nie mogę wykonać mu dużo droższego dachu i innego niż ten na jaki opiewa umowa bez zawarcia aneksu ten stwierdził, że jak nie chcę mu wykonać dachu takiego jak on chce bez aneksów, to mam przestać wykonywać dach w ogóle. Pan Leszek W. uniemożliwił mi wykonanie dachu na jaki się umówiliśmy, a dziś śmie twierdzić, że to ja nie chcę wykonać dachu. Pragnę podkreślić, że wręcz pisemnie zwracałem się do Pana Leszka W. o to, aby umożliwił mi wykonanie dachu, ale pismo to Pan Leszek W. pozostawił bez odpowiedzi. W ostatnim czasie dowiedziałem się, że Pan Leszek W. bez porozumienia ze mną i za moimi plecami chciał zlecić wykonanie dachu innej firmie. Wykonawca, który miał wykonać dach po kilku rozmowach z Panem Leszkiem W. odczuł na własnej skórze praktyki jakimi posługuje się Pan Leszek W. po czym bardzo szybko stwierdził, że nie chce współpracować z Panem Leszkiem W i w ogóle nie chce mieć z tą osobą nic wspólnego. Odnośnie porządku na budowie - należałoby porozmawiać ze wszystkimi moimi dotychczasowymi klientami, którzy bez wyjątku mogą potwierdzić, że zawsze na prowadzonych przeze mnie budowach panuje należyty porządek. Należałoby także wspomnieć, że Pan Leszek W. krytykuje nie tylko mnie i moją firmę, ale również swojego kierownika budowy (wielokrotnie polecanego i wychwalanego na "białej liście"). Nie umiem przy tym zrozumieć z jakich przyczyn Pan Leszek W. szkaluje także kierownika budowy, który nie mógł obiektywnie wyrządzić mu nic złego. Z przykrością muszę stwierdzić, że pomimo wieloletniej bardzo dobrej współpracy z rzeszą zadowolonych klientów, p. Leszek W jest zaprzeczeniem nie tylko dobrego klienta, ale przede wszystkim uczciwego człowieka. Po "przygodzie" z p. Leszkiem W nasuwa się wręcz smutna refleksja, że w niektórych przypadkach należałoby stworzyć "czarną listę klientów", która pozwoliłaby wykonawcom uniknąć wielu problemów z inwestorami pokroju Pana Leszka W Odnośnie rzetelności mojej firmy, każdego chętnego zapraszam do rozmów z zadowolonymi klientami, którym tylko w tym roku moja firma wybudowała upragnione domy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...