Witam:)
Mam piec z Galmetu Eko GT 12kw z podajnikiem, do niego zainstalowany sterownik Expert PID Dynamic ZZ.
Użytkuję go od ok tygodnia. Moje spalanie węgla z Kopalni Julian z Piekar (podobno najlepszego eko-groszku) od momentu odpalenia pieca jest niespełna 1 kg na dobę (0,87kg/h) - jakby nie było sporo czyli wychodzi ok 21kg na dobę. Dużo dlatego, że teraz nie ma zimy, temp tylko w nocy jest minimalnie na minusie. Obawiam się, że w zimie, czyli mrozach ok. 15 st. może spalać znacznie więcej. Z tego co czytałam na forum spalanie powinno w obecnym sezonie być ok 15-18 kg/h. W mieszkaniu (bez mebli - w trakcie remontu) mam 22-24 st. C, chciałabym utrzymać tę temperaturę również w zimie, kiedy już będzie mieszkanie umeblowane itd. piec mam w piwnicy a mieszkanie na drugim piętrze. nie mam CWU ani podłogówki. Budynek z 1936 r., wiec cegła i bez ocieplenia, do zagrzania mam 67,5 m2, co do kubatury, nie wiem ile jest.
Obecne ustawienia pieca są na automacie.
Jedyne co zmieniłam to włączanie pompy od 40st. C (było od 45)
temperatura zadana kotłowi 55st - najmniej jak można
wentylator na dole pieca otwarty na ok 3cm,
dodatkowy nawiew ustawiany na sterowniku 3% (możliwe ustawienie od 0-15%)
czopuch otwarty na połowę.
Dlatego też jedno z moich pytań dot. mniejszego spalania - jak uzyskać?
Drugie pytanie, co powoduje, że węgiel nie do końca się spala (po dotknięciu jedne się rozpadają na popiół inne są twarde) albo nawet w popielniku są czarne kawałki groszku jakby w ogóle nie dotknięte żarem. Codziennie biegam do pieca i wysypuję cała popielnicę
Proszę o poradę, bo co jakieś dwie godziny coś zmieniam a to poprawy nie ma w spalaniu, a jedynie to albo kopczyk spada poniżej retorty, haha i boje cię żeby do ślimaka się nic nie dostało ognia ;p jak za dużo powietrza albo rośnie jak za mało go jest.
dodam też, że nie przechodzi mi piec w podtrzymanie tylko cały czas pracuje więc czasu podawania to 3-4 s na czas przerwy 46-47sek.