I znów wracam z tematem...
oto co było pod płytkami na balkonie:
Ogólnie, w środę zaprosiliśmy inspektora budowlanego, który sporządził protokół z istotnymi błędami.
Podwieszane sufity do ponownego montażu, zerwanie starej lamperi w kuchni oraz starej farby, która została tylko zagruntowana, wyrównanie wylewki, wyrównanie parapetu, kafle na balkonie, garby na suficie do usunięcia i jeszcze kilka innych niuansów, których naprawa spoczywa na wykonawcach. Oczywiście naprawa zalanego sufitu u naszych sąsiadów...
Fachowcy zostali wezwani do usunięcia wad w ciągu umownych 7 dni...