Czesc mam pytanie.Mam taki nieduzy stryszek 5m dl ok3,5-4 m szeroki.Wysokosc w najwyzszym punkcie okolo 175-180 cm.Wstawilem tam stary piecyk(bartek zar) poniewaz potrzebuje takiego miejsca na zime.Niestyety na dwuch belkach zauwazylem pekniecia.Na jednej dosc minimalne na drogiej juz troche gorzej.Dodam , ze belki sa nowe maja okolo 2 lata.Po kilkukrotnym paleniu w piecu widac ze wychodzi z nich wilgoc.Dach pokryty ondulina ''ocieplony'' byl cienkim styropianem okolo 0,5cm , lecz czesc tego sciaglem po tych peknieciach i juz tam nie pale.Mam pytanie co mozna z tym zrobic zeby nie zniszczyc tych belek a zebym mogl tam normalnie napalic w piecu.Dodam ,ze 2-3 razy troche mnie z tym ogrzewaniem ponioslo i przy dachu bylo naprawde bardzo cieplo.Czekam na odpowiedzi.Nie znalazlem podobnego tematu i jestem tu pierwszy raz , wiec prosze o wyrozumialosc i nie usuwanie tematu.