Dość przypadkowo trafiłem na ten wątek, a ponieważ akurat "jestem w temacie" parkietów, więc zdecydowałem się zabrać głos, zwłaszcza wobec pojawienia się tutaj aż dwóch krytycznych uwag na temat firmy "Ryszard Kurdziel". Z usług firmy pana Ryszarda Kurdziela obecnie korzystam już czwarty raz na przestrzeni ok. 35 lat, za każdym razem byłem bardzo zadowolony z jakości ich usług i dlatego te krytyczne uwagi mnie dość dziwią. Pierwszy raz wykonywali dla mnie tylko cyklinowanie i lakierowanie parkietu w drugiej połowie lat 70-tych ub.w., a wziąłem ich wówczas z ogłoszenia w gazecie, w zasadzie nic o nich nie wiedząc. Robotę wykonali szybko i dobrze, wzięli kasę i tyle ich widziałem. Gdy w ok. 18 lat później potrzebowałem położyć parkiet w nowym mieszkaniu, ktoś ze znajomych zarekomendował mi tę firmę, a ponieważ poprzednie doświadczenie z tą firmą było dobre, więc się na nich zdecydowałem. Okazało się, że decyzja była bardzo trafna, parkiet po ułożeniu wyszedł pięknie i tak wciąż wygląda pomimo upływu blisko 20 lat. Gdy w rok później potrzebowałem ułożyć parkiet w następnym mieszkaniu, wybór wykonawcy był dla mnie oczywisty, a efekt jego pracy był tak samo doskonały jak poprzednim razem. W tej chwili wykańczam następne mieszkanie i także tym razem wybór wykonawcy był dla mnie oczywisty. W sklepie przy ul. Kapelanka, którego firma się dorobiła w międzyczasie od mojego poprzedniego kontaktu z nimi, wybrałem rodzaj klepki oraz uzgodniłem termin rozpoczęcia prac. W umówiony dzień przyjechało dwóch pracowników i w przeciągu półtora dnia najpierw przygotowali i zaimpregnowali podłoże, a potem ułożyli 56 m2 parkietu. Parkiet już teraz wygląda pięknie, niestety na cyklinowanie i lakierowanie muszę poczekać 10 dni, gdyż taki jest reżim technologiczny, podobno chodzi o wyrównanie się poziomu wilgotności. Takie są moje doświadczenia z firmą "Ryszard Kurdziel". Mam nadzieję, że ta opinia będzie użyteczna dla czytelników forum poszukujących solidnej firmy parkieciarskiej.