Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

remontowewyzwania

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

O remontowewyzwania

  • Urodziny 11.07.1985

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Warszawa
  • Województwo
    mazowieckie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

Converted

  • Tytuł
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania

remontowewyzwania's Achievements

WITAJ, czytaj i pytaj... :)

WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)

10

Reputacja

  1. Nieźle, nieźle:) Trzeba przyznać, że u nas malowanie kafelków jest mało znane, ale możliwe do wykonania i w kilku krajach nawet dosyć popularne. Szybkie, tanie, i oczywiście daje możliwość wykazania się i podbudowania własnego ego:) Jeżeli chodzi o sprawę fug to zawiniły tutaj wałki welurowe. Mają one z natury krótkie włosie, które powoduje że na wałku jest mało farby i ciężko oddać ją na płaszczyznach innych niż idealnie równe, choć trzeba przyznać że pozwalają uzyskać idealnie równe i cienkie warstwy powłoki. Przy fugach trzeba użyć wałka o dłuższym włosiu, wtedy wypełnią się bez problemu. Poza tym ważne jest dobre wyczyszczenie fug. Można malować je pędzlem, ale malowanie pędzlem wymaga pewnych umiejętności. Jeśli zamoczysz pędzel w farbie, tak że będzie z niego ociekała to na pewno nie nałożysz jej precyzyjnie w fugę i zabrudzisz brzegi kafli. Gdyby to była moja robota to użyłbym niedużego pędzelka i starał się malować nieomalże półsuchym pędzelkiem. Ruch trzeba by było wielokrotnie powtórzyć ale za to, przy odpowiednim pędzlu, można nie wyjść farbą po za fugę. Tyle tylko nie wiem czy to ma sens. No chyba, że pomalujemy fugi już po malowaniu kafli na inny kolor? I ogólnie można jeszcze użyć taśmy malarskiej do obklejenia brzegów kafli tak by malując fugę nie pobrudzić ich, ale w przypadku malowania całości na jeden kolor dłuższe włosie wałka rozwiąże na pewno problem niedomalowanych fug.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...