Witam i proszę o pomoc bardziej zorientowanych w prawie. Planujemy z mężem budowę domu, jesteśmy na etapie adaptacji projektu, w zasadzie wszystko już mamy oprócz zgody sąsiada na przyłącze wodociągowe. A zgody takiej on wydać nie chce. Szczegółowo sytuacja wygląda następująco: Mamy z sąsiadem wspólną wewnętrzną drogę dojazdową (współwłasność), parę lat temu wybudował on sieć wodociągową (nie złożył on nam żadnej oferty partycypacji w kosztach ani nie pytał nas o zgodę-dodam że ma on 7/10 udziału w tej drodze więc może nie musiał?) Teraz, gdy zwróciliśmy się do niego o zgodę na podłączenie się do sieci-nie wyraził jej ze zwykłej złośliwości (mieliśmy pewien zgrzyt w przeszłości więc może dlatego). Czy istnieje jakaś szansa uzyskania takiej zgody na drodze sądowej? Problem jest dwojaki, nie dość że sieć jest jego, to dodatkowo musimy mieć jeszcze zgodę na przekopanie się dosłownie 4m przez tą naszą wspólną drogę do tejże sieci. Dodam, że działkę kupiliśmy także od niego, a więc najpierw sprzedał nam działkę a później utrudnia dostęp do mediów. Bardzo proszę o poradę, siedzę jak na szpilkach gdyż wykopanie studni to bardzo duże pieniądze (teren trudny do przekopania, na wzniesieniu) i zmiana warunków zab, czas itp...