Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

yakhub

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez yakhub

  1. Witam. Mam ja sobie bramę dwuskrzydłową. Do bramy zamontowany był zestaw Somfy SGS 201. Wszystko działało przez kilka lat. Jakiś czas temu zaczęło działać... Dziwnie. Najpierw brama nie zawsze otwierała się do końca. Albo nie domykała. Albo w ogóle zatrzymywała w połowie drogi. Potem zaczęła żyć własnym życiem - potrafiła zupełnie bez powodu się otworzyć. W końcu całość zdemontowałem, bo już było to na tyle upierdliwe, że nie miało sensu (wyjeżdżam rano do pracy i 3-4 razy otwieram i zamykam bramę, aż w końcu za którymś razem obydwa skrzydła się domkną... A za godzinę żona dzwoni, że brama otwarta na oścież...) Siłowniki są sprawne. Zepsuł się "tylko" sterownik. I pytanie: Jaki sterownik kupić? Siłowniki działają na napięcie 24V DC. Nie mają wyłączników krańcowych (sterownik musi wykrywać przeciążenie). Kompletny zestaw (pewnie badziewny, ale zawsze) na Alledrogo kosztuje < 500zł. Chciałbym, żeby ten sterownik był mimo wszystko choć trochę tańszy.
  2. Ponieważ to mój pierwszy post tutaj, witam wszystkich na forum. Kilka miesięcy temu w wyniku rodzinnych perturbacji, przeprowadziłem się z bloku w mieście do domu na wsi. Dom jest dosyć duży (180m2), ocieplony (podobno byle jak). System ogrzewania składa się z kominka z płaszczem wodnym (Lechma, prawdopodobnie 24kW) i pieca gazowego. Piec gazowy włączany jest od wielkiego dzwonu (koszty). 90% grzania to kominek z płaszczem, opalany drewnem. Nie jest to dla mnie jakiś problem, rąbać drewno lubię, palenie uwielbiam. Obecnie połączenie jest takie: [ATTACH=CONFIG]261038[/ATTACH] CWU pochodzi tylko z pieca gazowego. To na pewno musi zostać, bo nie chcę demolować łazienki, która jest bardzo ładnie zrobiona. Czyli schemat dosyć typowy. Problem: W zimie jest zimno . To znaczy: kominek ma w zupełności wystarczającą moc, aby ogrzać dom, ale pod warunkiem, że się w nim pali. Jak tylko wygaśnie, momentalnie grzejniki są zimne, a dom się wychładza. Jak bym nie kombinował, i ile bym wieczorem nie wrzucił do kominka - rano jest zimno jak cholera. Najrozsądniejsze byłoby w tej sytuacji podłączenie całości do dużego bufora ciepła, ale niestety w tym roku nie mogę sobie pozwolić na jego zakup. Zacząłem więc kombinować, jak to zorganizować samemu. Pomysłów mam kilka. Czytając poniższe, należy wziąć pod uwagę, że pisze to facet, nie zna się kompletnie na hydraulice, ogrzewaniu, ani spawaniu. W dodatku całe swoje dotychczasowe życie mieszkał w bloku. Zdaję sobie sprawę, że mogą to być kompletne brednie. Dlatego też najpierw postanowiłem napisać na forum, żeby nie robić czegoś bez sensu. Pomysł 1: Mogę mieć za darmo używany bojler elektryczny do CWU, o pojemności 120l. To niedużo, ale jest za darmo. Wymyśliłem sobie, że możnaby go wpiąć szeregowo w "grzejnikowy" obieg wody. Oczywiście nie byłby podłączony do prądu, nie chodzi o to, żeby grzał, tylko, żeby zwiększyć ilość wody w obiegu i jego bezwładność. Zaletami rozwiązania są minimalne koszty i niewielka ingerencja w istniejącą instalację [ATTACH=CONFIG]261040[/ATTACH] Pytania: Czy takie podłączenia ma sens? Czy taka ilość wody w ogóle zrobi jakąkolwiek różnicę? Czy są jakieś przeciwwskazania? Na co uważać? ? Pomysł 1b: Istnieje niezerowa szansa, że będę mógł zorganizować także drugi zbiornik o podobnej pojemności. Czy 2 takie zbiorniki, szeregowo w instalacji, mają jakikolwiek sens, czy to już przerost formy? Pomysł 2: Odłączam wymiennik płytowy. Zamiast niego, w obieg "kominkowy" włączam szeregowo używaną chłodnicę samochodową. Drugą, taką samą chłodnicę włączam szeregowo w obieg "grzejnikowy". Obie chłodnice zanurzam (jedna nad drugą) w zbiorniku z wodą. Pomysł 2a: W roli zbiornika występuje stalowa beczka po oleju silnikowym, zaizolowana szmatami i odpadami styropianu Pomysł 2b: W roli zbiornika występuje zbiornik typu "mauser", zaizolowany płytami styropianowymi (prawdopodobnie trzeba będzie wyciąć otwór w górnej części, ale nie jest to problemem, bo zbiornik będzie działał bezciśnieniowo). Pytania: Czy to ma sens? Czy chłodnica samochodowa wytrzyma ciśnienie panujące w instalacji CO? (dom ma 1 piętro, zbiornik znajdowałby się w piwnicy) Co z korozją? Chłodnice są aluminiowe, więc pewnie nie ma problemu, ale wolę się upewnić... ? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Uprzedzając: Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że mogę gadać bzdury.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...