Witam, Dyskusja toczona w tym wątku to niezła baza wiedzy. Pokazuje, że nic nie jest jednoznaczne i wszystko 'zależy'. Felis, dzięki za opis i gratulacje sukcesu! Mój problem jest z lekka odmienny. Buczenie doskwiera mi tylko pól roku (ech...) - pod oknem mam lodowisko, gdzie pracująca maszyna chłodząca i równarka do lodu nie dają spać (jest słyszalne nawet w stoperach, ale z tym już da się żyć). Dodatkowo, okrągły rok pod oknami chodzą ludzie (kursują do monopolu, więc czasem ich bierze na długie rozmowy) oraz lata sporo wron / kawek i srok (jak stado przelatuje drąc się w wniebogłosy, wołasz o pomstę do nieba). Doszło do tego, że okrągły rok śpimy w stoperach (za co obrywam od każdego laryngologa). Więc bardzo (!!) odczuwam potrzebę zrobienia czegoś z tym stanem rzeczy. I tak jak felis liczę się z tym, że nie koniecznie przyniesie to spektakularne efekty. Natomiast muszę spróbować. Pytanie jest zatem takie - biorąc pod uwagę, że: - dokuczliwe dźwięki są różnorodne (buczące maszyny, ludzie, ptaki), - w sypialni mam drzwi balkonowe (a nie okno) - oraz traktując rozwiązanie felisa za bazę (skoro działa) co jeszcze trzeba wziąć pod uwagę / zmienić, aby istotnie poprawić komfort spania? Co myślicie o roletach zewnętrznych, okiennicach - jako rozwiązanie uzupełniające? Dziękuję