Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

cr4y

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez cr4y

  1. Dziękuję za odpowiedź. Właśnie tak sobie to wyobrażam, tylko to rodzi trzy pytania: Jaką folię kupić? Najtańszą, bo i tak będę musiał później wyrzucić, czy może właśnie jakąś lepszą, bo może uda się wykorzystać przy budowie dachu? Taką jak pod dachówki, membranę przepuszczającą parę, czy może jakąś inną, nie przepuszczającą nic? Będę musiał kupić jakieś 300m takiej folii więc odpowiedzi na te pytania są dla mnie bardzo ważne. Jak uważacie, jak tę folię położyć? Po prostu na beton i czymś przycisnąć? A może zrobić jakiś prowizoryczny skos z pustaków ułożonych na wylewce i dopiero? Dla mnie na pewno wygodniej byłoby po prostu na beton, żeby móc po niej chodzić i w zimę zrzucać śnieg z dachu, ale pewny nie jestem. Co z krawędziami/spadami? Najważniejsze dla mnie jest, żeby ściany nie namakały. Kupić więcej folii i niech spada na ściany? Czy może z drewna zrobić jakiś prowizoryczny okap? Tylko jak go zrobić, żeby przy pierwszym wietrze nie zdmuchnęło całej folii jak żagla? Z góry dziękuję za wszelkie sugestie w tych trzech kwestiach!
  2. Witam i proszę o pomoc: Dostałem w spadku niedokończoną budowę - spory dom z pustaków, niestety bez dachu. Będę potrzebował 2-3 lat, żeby uzbierać pieniądze na zrobienie dachu, niestety boję się, żeby ściany przez ten czas za bardzo nie namokły. Aktualnie na dachu jest goła wylewka betonowa (planowali robić kolejne piętro). Woda spływa prosto na ściany, te zaś nasiąkają. Zdaję sobie sprawę, że nie ma magicznego sposobu, który zastąpi mi dach, zastanawiam się natomiast czy jest cokolwiek co mógłbym zrobić, żeby spowolnić proces niszczenia i żebym za kilka lat miał szansę skończyć ten budynek. (Na załącznikach zdjęcia tego co zastałem) Z góry dziękuję za odpowiedzi, porady i sugestie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...