U mnie cała rodzina z dziećmi, czekają na lato albo chociaż na pierwsze z cieplejszych i suchszych wiosennych dni wpadają do mnie całą zgrają, pomagają mi trochę uporządkować ogród, tak żeby móc siąść na tarasie albo rozłożyć się na trawniku. 'Przyjęcia ogrodowe'a raczej wspólne posiaduchy u babci w gąszczu roślin to już nasza rodzinna tradycja, tak samo jak tradycją jest ciasto z rabarbarem i kruszonką... woda z miętą i cytryną no i oczywiście babcine owoce (Truskawki, borówki, poziomki) ze śmietanką