Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

patrkos

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez patrkos

  1. ok, przepraszam.
  2. Ta firma wygrała dla mnie 2 sprawy sądowe a z jednej się wycofała ratując mnie przed wchodzeniem w koszta. Prostowała tematy po innej kancelarii z której usług nie byłem zadowolony. Koledze zawarli ugode na 80 słupów po 9 miesiącach. Robią dobre wrażenie bo nie biorą spraw jak leci a rozmawiałem z wieloma tego typu firmami. Teraz podpisali kolejne umowy z sąsiadami. Nikt na nich nie psioczy, wiec muszą i z innymi działać dobrze. Tylko w Polsce można tak szybko agresywnie kogoś atakować. Pan przedzwoni do nich, porozmawia i ich oceni. Gdyby nie oni to położyłbym te sprawy...
  3. Tak naprawdę, trzeba mieć wielkie szczeście albo łatwą sprawę aby wygrać ją samemu. To są sprawy naprawdę ogromnego Kalibru. Dużo jest też naciągaczy. Ponadto wielu prawników zwyczajnie się na tym nie zna. Wiem coś o tym bowiem mam bardzo dużo ziemii rolnej i u mnie są aż 4 przesyły: wn, sn, gazociąg, wodociąg. Walczyłem z nimi od 2010 roku. Najpierw z jakimiś naciągaczami, którzy nic nie zrobili po za wystawieniem faktury. Potem trafiłem na prawnika, który co prawda orientował się na prawie energetycznym a co do nieruchomości był bardzo słaby. Zrezygnowałem. W 2011 roku już bogatszy o doświadczenia, widziałem że trzeba szukać prawnika znającego dobrze się na ograniczonym prawie użytkowania nieruchomości i znalazłem dobrego specjalistę. Miał już doświadczenie z służebnościami przesyłów a po za tym specjalizował się w prawach nieruchomości. I tak na poczatku 2012 roku zaczałem wszystkie swoje sprawy. W 2013 zrobiłem ugodę na wodociąg i i wycofałem się ze sprawy na gazociąg bowiem prawnik doradził mi że przegram i będe miał znacznie większe koszta. Nie było czym się bronić. Zasiedzenie i decyzje administracyjne podobno były nie do przeskoczenie jak na tamten okres. W 2014 roku wygrałem sprawy na wysokie i średnie napięcie. Jeśli ktoś jest niecierpliwy to nie radzę. Jesli się już na to decydujecie to poszukajcie dobrego prawnika bo ja straciłem ponad rok czasu i pieniądze na niekompetencję i opowiadanie głupot. I jeszcze jedno: Denerwują mnie komentrze osób, którzy nie mają urządzeń przesyłowych na ziemii i mówią że doprowadzamy do upadku firmy. Otóż to: Każdy płaci za przesył do końca życia a opryski, zbiór roślin jest bardzo utrudniony już nie mówiąc o ludziach którzy nie mogą się pobudować ani posadzić drzew, zrobić kostki itd bo jak wiadą to wszystko rozwalą. Może być tylko piękny trawnik....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...