Witam,
Prosze o porade z sprawie usprawnienia systemu grzewczego domu, bo na fachowcow Junkersa z okolic Krakowa nie ma co liczyc. Przy problemie zalaczajacego sie i wylaczajacego pieca - jeden "specjalista" powiedzial, ze to wina tego ze mam tylko podlogowke:-) a drugi tak ustawil histereze na piecu, ze piec jeszcze szybciej sie zalaczal i wylaczal. Dzieki temu forum bylem w stanie 5 minut ustawic piec na prace ciagla i piecyk smigal az pieknie, z najwiekszym spalaniem 230m3 w jednym z miesiecy - ogrzewanie wody + domu.
Jako, ze sezon grzewczy sie konczy mysle o modernizacji (czytaj jestem zmuszony ) systemu. Mam tylko podlogowke w calym budynku - gora i dol. Na dole 7 sekcji, na gorze 7 sekcji. Powierzchnia budynku - 130m3 bez garazu. Caly system napedzany jedna pompa wbudowana w piec, zadnych mieszaczy czy dodatkowych pomp. Niestety przeplywy na gorze po przydlawieniu petli na dole osiagaly maksymalnie 0,8-1 l/m. Bylo to wystarczajace do spokojnego osiagniecia temperatury na dole 22-23 stopnie, na gorze 20-21. Caly system jest sterowany sterownikiem pokojowym umieszczonym na dole. Pompa pracowala na 3 biegu, na 2 - przeplywy na gorze byly zauwazlnie mniejsze.
Problem jaki mam to uzyskanie wyzszej temperatury w lazience na gorze (przynajmniej 23 stopnie) ze wzgledu na malenkie dzieci. Dlawienie petli dol gora - nie jest w stanie tego zapewnic - gdyz przeplywy na gorze sa tak male - ze mam niewielkie pole manewru. Czy powinienem dodac dodatkowa pompe do sekcji na gorze? przy belce rozdzielajacej wode na petle? W jaki sposob zwiekszyc przeplywy na gorze? Czy nie isc ta droga i dokupic grzejnik recznikowy na prad i nim dogrzewac lazienke?
Dzieki za pomoc,
J.