Policja nie pomaga, chyba jest stworzona do wyższych celów. Ale Straż Miejska a i owszem. Do nas jak przyjechali, tzn. na nasze wezwanie , już za pierwszym razem chcieli załozyć sąsiadom sprawę w sądzie, choć akurat tego dnia nie było najgłośniej. A Policja (do innych sasiadów przez nas wzywana przyjeżdzala przez rok i tylko kiwali głowami nad naszym biednym losem). Ja wierzę w Straż Miejską.