Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Nitka1973

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Nitka1973

  1. Przepraszam, że może kolejny raz pojawia się post dot. budowy w granicach działki, ale mam problem, na który urzędnicy w moim starostwie w chwili obecnej nie potrafią jednoznacznie odpowiedzieć. W maju chciałabym wybrukować teren oraz wbetonować słupy pod przyszły budynek, który chcemy, postawić w lipcu tego roku. Więc nie ukrywam, ze nie wiem gdzie mam wskazać lokalizację słupów betonowych. Ale do rzeczy Moja działka ma szerokość 15m. Garaż będzie blaszany - tynkowany o wymiarach (dł,sz.wys)5,2x3,5x2,2m. Rozpoczęcie prac chcieliśmy aby nastąpiło w lipcu 2015, wg nowej procedury zgód budowalnych, która wejdzie w życie od połowy czerwca tego roku - tj. na zgłoszenie prac budowalnych. Plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza budowę na granicy działki. Mamy już zgodę sąsiada - właściciela przyległej działki. Powierzchnia garażu będzie mniejsza niż 25m2, i będzie on zwrócony wzdłuż granicy działki ścianą o długości 5,2m, BEZ otworów okiennych i drzwiowych. Czy przy powyższych warunkach, będziemy mogli rozpocząć inwestycję 30 dni po zgłoszeniu prac, czy będziemy jednak musieli uzyskać pozwolenie budowalne, gdyż budowa, będzie w odległości mniejszej niż 1,5m od granicy działki. Urzędnicy w starostwie mojego miejsca zamieszkania, nie potrafią w chwili obecnej udzielić nam odpowiedzi, czy na powyższe warunki wystarczy tylko zgłoszenie robót, czy potrzebne jednak będzie pozwolenie budowlane. Wątpliwe dla nich jest, że pomimo tego, że nowe prawo budowlane dopuszcza budowę garażu na zgłoszenie to jednak odległość budynku będzie mniejsza niż 1,5 m od granicy działki, więc decyzja będzie mogła być wydana najprawdopodobniej tylko jako pozwolenie budowlane. Uprzejmie proszę o odpowiedź, gdyż trochę nas godni czas, a procedura pozwolenia na budowę nie dość, że jest dłuższa - to jednak znacznie kosztowniejsza. Do tego dochodzi konieczność wskazania miejsc pod słupy betonowe. Z góry dziękuję za pomoc
  2. Z danych, które udało mi się uzyskać n/t firmy - Invest-Net nie jest wpisana do KRS (nie ma osobowości prawnej wynikającej z kodeksu spółek handlowych)Chyba, że coś się zmieniło wtedy prosiłabym o podanie nr KRS - na tej podstawia można się dowiedzieć jakie są udziały, czy Invest-Vet przejęła udziały Expola, tj. czyli, jest następcą prawnym Expola, jaki jest sposób reprezentacji, jeśli chodzi o zaciąganie zobowiązań i wiele innych kwestii Wydaje mi się jednak, że jest to zwykła firma, która prowadzi zarejestrowaną działalność.
  3. Częściowo ja też tak już zrobiłam - mój post z dn. 11.02.2015, godz. 8:00. Mam zamiar jeszcze powiadomić telewizję - może zainteresuje ich ten temat. Dziwi mnie taka bezczelność firmy. Być może, jak nadadzą o nich reportaż to w ten sposób ludziom zapali sie lampka kontrolna. Dla mnie powinni mieć wyrok zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na terenie Polski. Pozdr.
  4. Ja również otrzymałam fakturę pro-forma. Wysłałam do UOKiK, Prokuratory w Płońsku i Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie (ostatnim dwóm adresatom do wiadomości pismo do UOKiK) pismo o treści j/n . Zachęcam wszystkich do podjęcia podobnych kroków. Dodatkowo jeszcze wyślę pismo do Telewizji (Uwaga, Interwencja) z opisem sprawy. Może to ukróci nieuczucie praktyki obu firm. Ja niżej podpisana zwracam się z wnioskiem o interwencję w sprawie dot. nieuczciwej próby wyłudzenia pieniędzy przez portal ale-gratka.pl, należący do firmy lnvest-Net z siedzibą w Warszawie 00-819 ul. Złota 61 lok. 100, której właścicielem jest Pan Tomasz B., poprzez umieszczanie ogłoszeń o sprzedaży nieruchomości w portalach należących wyłącznie do jednego właściciela - firmy IMMO PL, Alicante (Espańa), Av.Goleta 37, żądając w zamian wysokich opłat, pomimo niewywiązywania się ze zobowiązań. Firma podszywa się pod nazwą znanego ogólnopolskiego portalu nieruchomości alegratka.pl, wykorzystując renomę znanego polskiego portalu. Procedurą taką firma lnvest-Net naruszyła Art. 5. Ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji „Czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa”. 1. W dniu ....nadano ogłoszenie o sprzedaży ..... Znalazł stronę ale-gratka.pl, gdzie przez 3 miesiące można było nadać za darmo ogłoszenie o sprzedaży. Po tym czasie oferta zamieniała się na umowę na czas nieokreślony, której wypowiedzenie mogło być możliwe z 3 miesięcznym wypowiedzeniem. Oprócz zaakceptowania treści regulaminu, nie otrzymaliśmy żadnych zapisów umowy, z której wynikały zobowiązania zarówno Sprzedającego jak i Kupującego. Nie została również wysłana żadna informacja na jakich i ilu portalach internetowych zostanie umieszczone ogłoszenie. Z oferty na stronie http://www.ale-gratka.pl wynika, że cyt. „Dzięki naszemu serwisowi Twoje ogłoszenie trafi do niemal wszystkich głównych portali o tematyce nieruchomości w Polsce. Umieszczając swoją ofertę u nas, zamieszczasz ją również w kilkunastu ogólnopolskich portalach. Zwiększ swoje szanse i zaufaj specjalistom I" i dalej „Zamieszczając ogłoszenie u nas, zamieszczasz je we wszystkich głównych portalach o tematyce nieruchomości! Dzięki nam Twoja oferta pojawi się na kilkunastu portalach! Aby sprzedać swoją nieruchomość, nie musisz korzystać z usług pośredników. Wystarczy być widocznym w sieci na dziesiątkach stron internetowych! Kontrahenci znają Cię sami! Daj im tylko szansę! Bezpośrednia sprzedaż to same zyski! Nie musisz płacić prowizji która wynosi czasami kilkanaście tysięcy złotych"(nuty ekranów z ofertą ale-gratka w załączeniu). Oferta pojawiła się TYLKO na nieznanych stronach internetowych pośredniczących w sprzedaży nieruchomości:  http://www.oferty-dom.pl  http://www.portal-n.pl  http://www.dom.blueporta.pl  http://www.nspot.pl Wszystkie te strony internetowe należą do jednego właściciela - firmy IMMO PL, Alicante (Espana), Av.Goleta 37. Nie jest to ŻADEN z głównych polskich portali dot. nieruchomości, typu morizon.pl, nieruchomosci-online.pl, gratka.pi, otodom.pl, oferty.net, ofertymieszkan.pl, domy.pl, domiporta.pl, mitula.com, itp. Dodatkowo zrobiłam symulację skuteczności oferowanych portali przez ale-gratka. Gdy w wyszukiwarce internetowej wypiszę słowa, będące tytułem mojego ogłoszenia w w/w portalach ale-gratki, celem znalezienia mojej oferty w intrenecie, znajduję oferty, które sama umieściłam w serwisach, tj mitula.com i w oto.dom, zaś przy innych szukanych słowach również moje ogłoszenia w lentno.pl l i olx.pl (rzuty ekranów dla poszukiwanego słowa w załączeniu). Powyższe świadczy, że rzekomo najważniejsze w Polsce portale nieruchomości, w których zamieszcza ogłoszenia ale-gratka, mają zerową skuteczność - moje ogłoszenie w tych portalach w ogóle nie jest odnajdowanie. W intrenecie odnajduję tylko te ogłoszenia, które sama umieściłam i za które dokonałam zapłaty (mitula, oto.dom, lento). Koszt zamieszczenia ogłoszenia na stronach, w których ale-gratka.pl zamieściła ogłoszenie wynosi 10zł za 1 m-c, z czego dom.blueporta.pl jest tym samym portalem co oferty-dom.pl (próba dodawania ogłoszenia przekierowuje na stronę oferty-dom.pl), więc realny miesięczny koszt zamieszczenia w tych portalach to 40zł/m-c. a ale-gratka, żąda zapłaty 490,77zł/m-c. Ogłoszenia miały być we wszystkich głównych portalach o tematyce nieruchomości, a pojawiły się w mało znanym portalu, należących do jednego właściciela. Zapłata 490,77zł/m-c miała być korzystna dla klienta zatwierdzającego Regulamin (cyt. z oferty „Bezpośrednia sprzedaż to same zyski! Nie musisz płacić prowizji która wynosi czasami kilkanaście tysięcy złotych"), a faktyczne samodzielne umieszczeni ogłoszeń, w portalach ale-gratka, stanowi koszt 40zł/m-c. Ale-gratka zapewniała, że płacąc im należność będzie taniej, a jest drożej. Kolejne wprowadzenie klienta w błąd. Gdyby ale-gratka umieściła ogłoszenie faktycznie na głównych polskich portalach nieruchomości, to miesięczny koszt byłby porównywalny, więc nie można byłoby mieć zastrzeżeń do wykonania umowy. Trzymiesięczny darmowy okres testowania to faktyczny koszt 120zł. Ale-gratka, żąda zapłaty za minimum kolejne trzy miesiące 1.472,31zł (umowę można wypowiedzieć z trzymiesięcznym wypowiedzeniem - nie wcześniej), realnie za kolejne trzy miesiące Ale-gratka, płaci IMMO PL 120zł. Reasumując, gdyby umieściło się ogłoszenie na wskazanych wyżej portalach, to za pół roku publikacji zapłaciłoby się 240zł, a ale-gratka żąda 1.472,31zł. Czysty, nieuczciwy zysk lnvest-Net to 1232,31zł, co stanowi 500% czystego dochodu, za usługę, która nie została należycie wykonana, gdyż umieszczenie ogłoszeń w mało znanych portalach, które nawet nie są w ogólnopolskich wyszukiwarkach nieruchomości jest nieuzasadnioną stratą pieniędzy. Pojawia się tutaj pytanie, ile faktycznie Invest-Net zapłacił za publikację w portalach należących TYLKO DO JEDNEGO WŁAŚCICIELA, gdyż wg mojej oceny celowo ZOSTAŁY wykupione domeny przez IMMO PL, Alicante (Espana), Av.Goleta 37, a nie można ustalić jakie są powiązania gospodarcze pomiędzy tymi dwoma podmiotami. Sugeruję, że pomiędzy nimi jest powiązanie i dzielenie się zyskami. 2. Za usługę, która nie została wykonana zgodnie z deklaracją przez lnvest-Net (tj umieszczenie ogłoszenia w kilkunastu głównych ogólnopolskich portalach nieruchomości) w dniu .... otrzymałam drogą mailową fakturę pro forma Nr ..... wystawioną .... - kopia w załączeniu. Wystawcą była firma lnvest-Net. Faktura opiewała na kwotę brutto 490,77zł, Faktura była za usługę reklamową nieruchomości. Dodatkowo faktura została wystawiona przez firmę lnvest-Net, która powstała dopiero 01-10-2014 (w załączeniu informacja o rejestracji firmy), a zaciągnięcie zobowiązania . było ...-09-2014, czyli fakturę wystawiła firma, z którą nie zaciągnięto zobowiązania. Tutaj powstaje kolejne pytanie - dlaczego faktura Pro Forma, a nie normalna faktura, która odzwierciedla konkretne zdarzenie gospodarcze, które miało miejsce na gruncie prowadzenia działalności gospodarczej i powinno znaleźć odzwierciedlenie w dokumentacji księgowej przedsiębiorstwa. Wg mojej oceny, sprzedaż celowo nie jest ewidencjonowania, a tym samym zobowiązania podatkowe nie sa regulowane należycie. Zgodnie z interpretacją Kodeksu cywilnego, fakturę pro forma można uznać za ofertę, ponieważ jest to oświadczenie drugiej strony o woli zawarcia umowy. Wystawca faktury pro forma składa ofertę kontrahentowi, a jeśli ten opłaci fakturę, to dochodzi w świetle prawa do zawarcia umowy sprzedaży. Faktura nie została przez mnie opłacona, więc nie została zawarta żadna umowa między mną a lnvest-Net. Dodatkowo faktura została wystawiona przez firmę lnvest-Net, która powstała dopiero 01-10-2014 (w załączeniu informacja o rejestracji firmy), a zaciągnięcie zobowiązania było 03-09-2014, czyli fakturę wystawiła firma, z którą nie zaciągnięto zobowiązania. Firma lnvest-Net, która nie była stroną w dniu powstania zobowiązania straszy mnie, że jeśli faktura pro-forma nie będzie zapłacona to zostanie przekazana Informacja do rejestru Dłużników oraz, cyt. z maila 04-02-2015, godz. 11:02 „Oczywiście może udać się Pani na policję. My ze swojej strony należności domagać będziemy się na drodze postępowania sądowego. Polubownie próbowałam rozwiązać kwestię sporną, aby nie było konieczności dochodzenia swoich praw przed właściwymi organami administracji publicznej, proponując kwotę 80zł za pierwszy płatny miesiąc korzystania z usługi tj kwotę, którą musiałabym ponieść gdybym umieszczał ogłoszenie na wskazanych przez ale-gratka portalach, powiększoną o 100% zysk. Otrzymałam odpowiedź, cyt. „Pani propozycja jest absurdalna. Oczywiście, proszę skierować sprawę do Urzędu Ochrony Konsumentów. Brak terminowego regulowania zobowiązań, skutkował będzie skierowaniem sprawy na drogę postępowania sądowego. W dniu 06.02.2015 wysłałam do ale-gratka.pl informację, że do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyślę pismo z prośbą o interwencję, z argumentami jak w niniejszym piśmie. Otrzymałam odp., cyt. „ Nie mamy nic przeciwko wysłaniu Pani pisma do wymienionych przez Panią instytucji. Ustosunkujemy się do niego na wniosek każdego z tych urzędów. Nadmieniam, że zależy nam na polubownym rozwiązaniu niniejszej sytuacji, aby uniknąć postępowania sądowego lecz stanowczo nie wyrażamy zgody na próbę Pani zastraszenia. Jeżeli interesuje Panią polubowne rozwiązanie, prosimy o przedstawienie ROZSĄDNEJ propozycji. Podkreślam, że absolutnie nie wyrażamy zgodny na umorzenie Pani wszystkich zobowiązań” i dalej „Szanowna Pani! Pani ogłoszenie, zgodnie z zapisami umowy widnieje we wszystkich współpracujących z nami portalach internetowych. (tutaj moje wtrącenie - miało być na wszystkich głównych portalach o tematyce nieruchomości w Polsce, a zapis o współpracujących portalach jest na kolejnej bliźniaczej stronie lnvest-Net alegratka.eu – ogłoszenie było poprzez ale-gratka.pl i zobowiązania z tej strony są wiążące) Nie są nam znane powody, na podstawie których twierdzi Pani, że nie wywiązaliśmy się z umowy. Tak jak wcześniej informowałam, nie ma możliwości anulowania Pani wszystkich zobowiązań. Po konsultacji mogę zaproponować Pani uregulowanie 50% kwoty widniejącej na fakturze oraz umorzenie pozostałych zobowiązań wynikających z umowy. Podkreślam, że niniejsza propozycja jest ostateczna i nie podlega negocjacjom. Nie wyraziłam zgody na zapłatę kwoty 245,40zł, która wg mnie była nadal bardzo zawyżona w stosunku do poniesionych kosztów przez ale-gratka.pl, informując, że byłabym skłonna zapłacić kwotę, którą musiałabym zapłacić, gdybym sama zamieszczała ogłoszenie we wskazanych portalach, powiększoną o 100% zysk dla Invest-Net za pośrednictwo. Ale-gratka.pl nie przyjęła oferty. 3. Ostatnią wątpliwość to sam fakt zawarcia umowy poprzez odznaczenie okienka akceptacji Regulaminu w ale-gratka.pl, bez rejestracji na stronie oraz akceptacji linku aktywacyjnego i wysłania Umowy w odrębnym mailu z doszczegółowienia warunków i zobowiązań obydwu stron. Podobna sprawa miała miejsce, gdzie Sąd Okręgowy w Legnicy w wyroku z dnia 16 marca 2010 r. uwzględnił apelację i oddalił powództwo (sygn. akt. VI Ga 25/10). Zdaniem Sądu rozpoznającego apelację, w podobnej sprawie rozważono przede wszystkim kwestię, czy w ogóle doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną, a w szczególności, czy informacje zamieszczone na portalu internetowym należącym do powoda stanowiły ofertę zawarcia umowy oraz czy pozwany złożył oświadczenie woli w postaci elektronicznej o przyjęciu oferty powoda. Istotnym w podobnej sprawie pozostawało również, czy w przypadku uznania, że między stronami doszło do zawarcia umowy, jaka była rzeczywista treść zawartej przez strony umowy. Kluczowymi zarzutami mającymi wpływ na trafność argumentów apelacji okazał się zarzut naruszenia art. 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz art. 66: k.c. Zdaniem Sądu ofertą w postaci elektronicznej jest zatem takie oświadczenie woli przedsiębiorcy (art. 661 § 2 k.c.) złożone w sieci teleinformatycznej, na stronach internetowych, które wyraża stanowczą wolę zawarcia umowy, określając przy tym jej istotne postanowienia. Nader istotną kwestią pozostawało również, czy samo wypełnianie formularza na stronie internetowej powoda, doprowadziło do złożenia oświadczenia woli o przyjęciu oferty, zgodnie bowiem z przepisem art. 661 § 1 kc, oferta złożona w postaci elektronicznej wiąże składającego, jeżeli druga strona niezwłocznie potwierdzi jej otrzymanie. Powyższa zasada odnosi się do wszelkich ofert złożonych w postaci elektronicznej, z wyjątkiem tych, które zostają złożone za pomocą poczty elektronicznej albo podobnych środków indywidualnego porozumiewania się na odległość. W świetle powyższych okoliczności, Sąd uznał, że powód nie wykazał, jakoby pozwany złożył oświadczenie woli o przyjęciu oferty, Sąd uznał, że między stronami nie doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług drogą elektroniczną, co przesądzało o bezzasadności wytoczonego powództwa. Omawiany wyrok zasługuje na całkowitą aprobatę. Ma to szczególne znaczenie wobec plagi podstępnego podsuwania ofert rzekomo darmowej rejestracji na różnych portalach. Często potem okazuje się, że osoby rejestrujące są po pewnym czasie obciążane różnymi płatnościami, czego nie spodziewały się podczas „bezpłatnej rejestracji". Jaskrawym przykładem jest kazus „Pobieraczka" (http://www.nowemedia.org.pl/pobieraczek.html). Z tym, że portal Pobieraczek.pl próbował obciążać niespodziewanymi płatnościami głównie konsumentów, którzy są bardziej chronieni przez prawo niż przedsiębiorcy. Z uwagi na szkody wyrządzone wielu osobom przez Pana Tomasza B., który wcześniej prowadził działalność pod firmą Expol a obecnie lnvest-Net - ( z informacją o praktykach obu nieuczciwych firm można się zapoznać pod adresem http://www.forum.muratordom.Dl/archive/index.php/t-210821-p-2 oraz http://www.wyborcza.biz/biznes/l. 100896.17169959 ) proszę o pilne zbadanie sprawy i podjęcie stosowanych kroków. Nieuczciwe praktyki firmy Expol (wobec której już został wydany niekorzystny dla niej wyrok Sądu w Płońsku, jak i badana przez prokuraturę sprawa tej firmy) i Invest-Net powodują, że osoby, które są zastraszane dla tzw. „świętego" spokoju płacą za usługę, która nawet w 10% nie została należycie wykonane, bojąc się „ciągania" po sądach. Licząc na zajęcie się sprawą w sprawie nieuczciwych praktyk Pana B., z niecierpliwością będę oczekiwała Państwa stanowiska w sprawie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...