Witam,
to nie jest taki sam pastuch.
Dla bydła wygląda to całkiem inaczej niż dla psa.
Mój sąsiad założył takie ogrodzenie, a wyglądało to tak:
-zakopał przewód dookoła ogrodzenia i warzywniaka. 10 - 15 cm pod ziemią,
-podłączył go elektryzatora (zasilanego standardowo 230v),
- do tego zestawu dołączona była już obroża z regulacją długości dla psa.
Jego pies był na tyle bystry, że umiał się wspinać po ogrodzeniu i przechodził na moje podwórko zwłaszcza jak moja suczka była wypuszczona z domu:D
Od tej pory jak system zaczął działać jego piesek nawet nie próbuje zbliżyć się do mojego płotu, bo wie co go czeka. Podobnie jak z bydłem i końmi, każde zwierze z czasem uczy się, gdzie mu wolno chodzić a gdzie nie. Dlatego z czasem podłączenie pod prąd nie jest już potrzebne chyba, że do stada dołączą nowe osobniki czy jakiś szalony Alvaro, jak w przypadku psa sąsiada:yes: Dodam jeszcze, że wszystko można zrobić samemu i nie jest to żadna filozofia. W przyszłym tygodniu będę zakładał taki pastuch u teściowej, bo jej pies zaczął ostatnio obsikiwać świeżo posadzone tuje. Wszytko można kupić w sklepie internetowym: moderowano