Cześć, Trafiłem tu ze strony CzysteOgrzewanie.pl (genialna strona). W grzejnictwie jestem zupełnym laikiem, ino czytam ile wlezie, ale za to jestem praktykującym elektronikiem i programistą, inżynierskiego sznytu raczej nie brakuje. Z góry dziękuję, że to w ogóle czytacie, bo potrzebuję Waszej rady. Jak dobrze pójdzie, to w styczniu staniemy się nowymi właścicielami mieszkania 85m2 w domu dwu rodzinnym z lat 70' (rodzina 2+2+dalsze plany, dom to typowa kostka). Będę miał niecałe 1,5 miesiąca na przerobienie obecnej instalacji, zatem muszę wszystko dobrze rozplanować. Obecnie jest tam kilkunastoletni kocioł stalowy (Kotłostal) na miał, 20kW z dmuchawą i sterownikiem (od wieków ustawionym na 49'C) + grzejniki alu bez termostatów, instalacja miedziana, układ zamknięty grawitacyjny. Mieszkanie jest na 1 piętrze. Docieplenie z zewnątrz styropianem 10cm, od spodu nie ogrzewany parter: (dwie kotłownie, dwa garaże i pom. gospodarcze). Piwnicy brak. Na drugim piętrze (raczej grubo ubrani) sąsiedzi. Okna nowe, plastikowe. W każdym razie nie chcę pytać o zapotrzebowanie, tylko się przedstawić. Planuje dwa bufory 1500L równolegle (chyba Galmet lub Lemet, ale jestem otwarty na inne opcje), jeden z dwoma wężownicami (solar "temi ręcami" w planach w ciągu dekady), drugi bufor bez wężownic. Grzane kotłem zasypowym MPM DS 12-14kW (dolne wiecie co). 1. Jak mogę zaizolować bufory od spodu? Będą stały na wybetonowanym gruncie (nie mam pojęcia co jest pod spodem, obecnie nikt tego nie wie). Na pewno to pytanie pojawiło się kilka razy w tym wątku, ale wybaczcie.. 580 stron do przeczytania mnie przerasta, nie idzie mi guglowanie. Planuję kupić gołe bufory i "temi ręcami" je zaizolować i zabudować ścianką. Nie mam zielonego pojęcia jak zaizolować od spodu coś co waży ponad 3,5 tony, a stać musi stabilnie, coby mi się przyłączenia nie pourywały. 2. Bufory będą musiały stać w pomieszczeniu gospodarczym, bo przez drzwi od kotłowni przejdzie mi najwyżej bufor 800L (a chciałbym łącznie 3000L). Z tego powodu, będą oddalone od kotła o jakieś 4m w linii prostej. Co muszę przewidzieć w takim razie? 3. Czy istnieją przeciwwskazania, aby ładować je Ladomatem? Wiem, że nilsan opublikował swoj projekt alternatywny. Nie wiem czy jeśli będzie mi to robił fachowiec, to czy nie wyjdzie drożej (wolałbym nie). Zależy mi w każdym razie na bezpieczeństwie. UPS'a jak trzeba to kupię. 4. Kocioł będzie pracował bodajże 8-12h. Na pewno będzie taka sytuacja, że przyjdzie mi rozpalić rano i pojechać do pracy. Co mogę zrobić, aby nie bać się, że żona (albo nawet ja) nie poradzi sobie z zagotowaniem wody? Uczenie żony, co ma robić kiedy będzie robiło się gorąco odpada, z paniki albo będzie się bała wejść do kotłowni, albo w ogóle ucieknie w popłochu z dziećmi (a do pracy będę jeździł pociągiem, więc szybko się nie zjawię). Kocioł kupię najprawdopodobniej z wężownicą schładzającą (nie mam pojęcia, na ile to potrzebne), ale jakaś automatyka do tego zapewne byłaby potrzebna. Na przelewowe naczynie wzbiorcze nie mam miejsca w mieszkaniu. 5. Między buforami planuję zawór (raczej u góry, ale nie znam się) aby na lato odłączyć bufor bez wężownic. Czy jestem w błędzie w tej kwestii? 6. Chciałbym mieć w CWU stabilną temperaturę 50'-60'C. Czy mogę liczyć na to, że trójdrożny termostatyczny zawór mieszający będzie robił robotę zgodnie z nazwą? Podobnie z CO, ale tu planuję zawór trójdrożny ze sterownikiem. 7. W kotłowni jest ciągle zamontowany stary junkers do CWU (z iskrownikiem). Czy jest jakiś sposób, aby podpiąć go jako alternatywę do grzania CWU poza sezonem węglowym? A jeszcze najlepiej, żeby przełączenie było automatyczne w razie zimnego bufora (jak przyjdzie mi wyjechać na 2 tygodnie). Trapi mnie bocznikowanie ze względu na legionellę. Za razem zdaję sobie sprawę, że połączenie w szereg za wężownicą w buforze sprawi, że będę tracił 'C na junkersowym wymienniku ciepła. A może junkersem grzać bufor? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Jakby co to mieszkanie jest w Trzebnicy, a fachowca jeszcze nie znalazłem. Michał