podbijam temat
co prawna loguję się po wybudowaniu i wybrukowaniu z cegły ale z forum jestem na bieżąco od jakichś 6 lat i mam wrażenie jakbym niektóre osoby znała od wieków.
u mnie przygoda zaczęła się tak, że najpierw cała komunikacja miała być z bruku dębowego, nie ma kasy nie ma dębiny ale była cegła i stała sobie na polu, okazało się że ma jednak właściciela i jak stam222 pisze dokładnie 0,50 zł za sztukę. No ale cegła piękna stara i wyczyszczona, na polu stała chyba długo bo strecz aż pozieleniał. Targu dobiliśmy to trzeba było przewieźć. na transport szkoda kasy więc codziennie po pracy na pole i po 50 cegieł na raz. I tym oto sposobem staliśmy się dumnymi posiadaczami 2 tysięcy cegieł. koryta pod ścieżki zrobiłam na wielkanoc w zeszłym roku, a że mięsa nie jadam to żal marnować było czasu na siedzenie przy stole. ściągnęłam jakieś 40 centymetrów humusu aż do piachu. i tak do wakacji zostało aż sąsiad budowy nie rozpoczął. wartości piasku nie znając powiedział bierzcie ile chcecie wskazując na wielką górę po wykopie fundamentów. dopiero pod koniec załapał że piach cenna rzecz, szczególnie jak ma się różnicę poziomu na jakieś 60 cm. i jak on to teraz wyrówna ja nie wiem ale podsypka pod ścieżkami jest. jesień i zima swoje zrobiła, trochę rozniosła trochę ubiła. w lutym zaczęłam układać cegłę. Najpierw równanie grabienie bez ciężkiego zagęszczania. młotek brukarski okazał się niezastąpiony. i tak po kawałeczku chodnik się wydłużał. w szczeliny poszedł piasek płukany. dzwonię do koparkowego co ma wszystko do sprzedania i pytam po ile za tonę, on mi na to za tonę 70 ale za półtora to już 50 z transportem to ja na to trzy poproszę. stówka poszła ale efekt mnie zachwyca. ale przechodząc do rzeczy, chodnika wyszło jakieś 60 metrów bieżących i generalnie ten etap za mną. Podjazd i teren pod wiatę to już inna sprawa. wiata to tak na prawdę drugi dom zająć ma powierzchnię 7 na 13,5 metra, samo brukowanie na 49m3 do tego podjazd 5na7 metrów. Na szczęście reszta pod wiatą będzie deskowana na legarach. na dzień dzisiejszy postawiłam z lubym murek oporowy co by się teren pod autami nie rozchodził a spadek mam w terenie bagatela metr dwadzieścia ale przyrzekłam sobie że patelni nie zrobię. do murka poszła reszta tego co zostało po budowie, trochę ziemi trochę piachu. czas zagęścił. na to sypiemy teraz piach z wykopu.
I TU POJAWIA SIĘ MOJE PYTANIE:
co dalej czy dawać podsypkę z cementem czy jakąś mieszankę czy co?? a może na piasku samym ?? rozejść się nie rozejdzie bo mur trzymać będzie z każdej strony
czy ktoś już robił podjazd z miejscami na auta z cegły??