Witam. Przeglądając forum w poszukiwaniu wiadomości znalazłem powyższy temat I chciałbym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami z mojej inwestycji. Na swoim budynku wykorzystałem do tynkowania tynk SISI Krajzla. Roboty były prowadzone na przełomie lipca I sierpnia 2015 roku czyli jakby nie było w warunkach na skraju możliwości. I zapewnwe zastanawiacie się dlaczego piszę - otóż na jednaj ze ścian (de facto pierwszej położonej) mam niewielkie dziurki na pozostałych ścianach jest ich brak. I jakie są moje spostrzeżenia... Pierwsza ściana nakładanana była bez siatek zabezpieczających na rusztowaniu bo wykonawcy nie chciało się jej założyć, albo po prostu jej nie mieli. Pozostałe ściany były nakładane tak jak producent zapisał na opakowaniu, były siatki, nakładane od rana do południa żeby nie przekroczyć temperatury - jednym słowem przypilnowałem rezimu I co - dziurek nie ma udało się. Dlatego podsumowując materiały materiałami ale niestety trzeba zwracać uwagę na to co robią ludzie na budowie. Mi na szczęście się udało. Powodzenia w dalszych etapach prac budowlanych