KamilaKamila
Użytkownicy-
Liczba zawartości
4 -
Rejestracja
Informacje osobiste
-
Mój klub zainteresowań
Budowa - wymiana doświadczeń
Profil płatny
-
Kategoria
usługi
KamilaKamila's Achievements
WITAJ, czytaj i pytaj... :) (1/9)
10
Reputacja
-
Śnieżka Grunt - bardzo uciążliwy smród
KamilaKamila odpowiedział Radar41 → na topic → Wykończenie ścian; elewacje zewnętrzne
A, jeszcze jedno - próbki, które śnieżka tak chętnie od nas pobiera i bada w kierunku bakterii są badane (jeśli w ogóle) u producenta, w jakimś ich dziale:lol2: - więc już wiadomo, czemu są ok;)- 671 odpowiedzi
-
- artur pałasz
- bardzo
-
(i 11 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Śnieżka Grunt - bardzo uciążliwy smród
KamilaKamila odpowiedział Radar41 → na topic → Wykończenie ścian; elewacje zewnętrzne
Otrzymałam za pośrednictwem sklepu, w którym kupiłam śmierdzącą śnieżkę lateksową, odpowiedź na reklamację od producenta, która brzmiała mniej więcej tak, że z ich produktem jest wszystko ok, dlatego nie ma podstaw do uznania reklamacji, ALE w imię dobrych relacji z klientem oddadzą mi kasę za materiały i robociznę po zdrapaniu tego ich sztynksiarskiego produktu. Pytam: która firma jeśli nie widzi w swoim produkcie nic złego i nie uznaje reklamacji oddaje kasę za zdarcie tego produktu i położenie innego:eek:??? Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Śnieżka nas truje i dobrze o tym wie, to sorry:jawdrop: Po przedstawieniu im rachunków (przesłałam w nocy) następnego dnia kasę miałam już na koncie, a w skrzynce maila, że kasę wysłali i żebym się od nich odpiórkowała... Btw. - na prośbę ITB wysyłam próbki farby oraz zeskrobiny ze ściany - napisali, że będą robić badania Spektrochem - nie posiada żadnej akredytacji - co bardzo zmniejsza jego wiarygodność na rynku.... a ceny za badania daje zaporowe, żeby się przypadkiem nikt na nie nie zdecydował - tak przypuszczam. Morey - jak tylko będę robić następne remonty - żeby zminimalizować trucizny w swym otoczeniu chętnie zrobię to co Ty teraz , żeby wyeliminować te chemiczne badziewia, które nas powoli acz skutecznie zabijają, a my się cieszymy że możemy sobie zachlapaną ścianę wyczyścić... Chcialabym przypomnieć tym, którzy wietrzą z dobrym skutkiem, że nie u wszystkich da się wywietrzyć - niektórzy pisali, że śmierdzi im parę lat...- 671 odpowiedzi
-
- artur pałasz
- bardzo
-
(i 11 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Śnieżka Grunt - bardzo uciążliwy smród
KamilaKamila odpowiedział Radar41 → na topic → Wykończenie ścian; elewacje zewnętrzne
Arogancja jest ze strony śnieżki naprawdę duża - moja próbka, którą pobrał pan Śnieżka, okazała się oczywiście super produktem, który nie ma żadnych wad. Oczywiście nie dostałam wyników, tylko info, że zostaną podane w odpowiedzi na reklamację, która z uwagi na powyższe raczej nie zostanie uznana. Sanepid z mojego miasta się na mnie wypiął bo jak twierdzi - usunęłam farbę ze ścian i nie ma możliwości zrobić badań. ITB odpowiedziało , że wyraża chęć pomocy w badaniu produktów śnieżki, bo to już kolejny monit w tej sprawie - piszcie więc do nich. Pisałam do TVN Uwaga, ale myślę że dopiero jak się odezwie większa ilość ludków, to może zainteresuje ich temat. U mnie po ściągnięciu tego badziewia ze ścian oraz zagruntowania ich Ceresit CT 17 (mam nadzieję że nie pomyliłam) oraz po pomalowaniu 4x duluxem "aromatyczny kardamon" , kocie szczyny prawie nie dokuczają, choć czasem przy dużym słońcu i ciepełku jeszcze coś zaleci ale nie mam pojęcia skąd... Za to intensyfikują się wszystkie inne zapachy oraz w ciepłe dni jest taki dziwny chemiczny zapach....- 671 odpowiedzi
-
- artur pałasz
- bardzo
-
(i 11 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Śnieżka Grunt - bardzo uciążliwy smród
KamilaKamila odpowiedział Radar41 → na topic → Wykończenie ścian; elewacje zewnętrzne
Witajcie, gościłam dziś pana ze śnieżki, który zjawił się u mnie po złożonej reklamacji. Czy jest na tym forum ktoś z woj. mazowieckiego?, bo pan śnieżka twierdzi, że jak pracuje od trzech lat tak jeszcze nie miał reklamacji typu "farba śmierdzi kocim moczem" z tego rejonu... Ja mam smród po pomalowaniu satynową śnieżką "rozmowa przyjaciół" , na wcześniejszy kolor (chyba dulux lub dekoral kładziony prawie 10 lat temu) pod spód poszła podkładowa śnieżka. Taka sama podkładowa śnieżka była przez nas użyta w ub. wakacje do malowania innego pokoju, docelowo na wierzch poszedł dulux "garść muszelek" - wtedy nic się nie działo. A teraz gdy pomalowałam sypialnię satynową śnieżką to po dwóch spędzonych tam nocach byłam nieźle podtruta tym kocim szczochem i miałam duszności.. -śmierdzieć zaczęło niemiłosiernie po ok. 7-8 dniach - wcześniej pokój był nieużywany i się wietrzył, lecz jak zrobiło się ciepło to smród się wyraźnie nasilił, a jak próbowałam to wietrzyć to się wręcz potęgował... Wydało mi się to nienormalne - przecież zawsze po max 3-4 dniach farby nie było już czuc, a tu wręcz odworotnie..., nie czekałam tylko zaczęłam szukać w necie i tak trafiłam na to jak i na inne fora. Nie omieszkałam także kilkakrotnie wyrazić swego niezadowolenia na fb Śnieżki - do czego Was także namawiam - może wtedy zaczną dostrzegać problem i przestać go bagatelizować... Wracając do problemu u mnie cały długi weekend wszystko zdzieraliśmy (wybrałam opcję mającą na celu wyeliminowanie problemu, a nie tylko " zakrycie " inną warstwą), do starej farby a i tak było jeszcze mocno czuć (potwornie śmierdziały także warstwy zeszlifowanej ze ściany śnieżki i podkładu) . Umyliśmy oskrobane ściany mydłem malarskim - jeszcze czuć. Wtedy wzięłam pod uwagę, co napisała Doris 123, tj. sposób z mlekiem - opędzlowaliśmy nim ściany, a w międzyczasie po telefonie do znajomej chemiczki doszłyśmy do wniosku, że jak to smród pt.'koci szczoch' to pewnikiem amoniak (zasada), a czym go neutralizować? - kwasem (więc mleko jak najbardziej - potwierdził to jeszcze inny malarz; kwasek cytrynowy, czy ocet) - nie bawiłam się w półśrodki: tzn. pierwsze mleko, po nim kwasek cytrynowy, potem vanish ( żeby usunąć tłuszcz z mleka) i dla wszelkiego słuczaju jeszcze runda octem, a potem ceresit CT 17 - w domu waliło kwachem z octu i mlekiem (ale to i tak cudne zapachy w porównaniu do smrodu sików starego niekastrowanego kocura ), ale dziś (zabiegi były w piątek, w sobotę i wczoraj) czuć już było znacznie mniej i oby taki kierunek to przybrało, bo chyba oszaleję, o ile się wcześniej nie zaduszę, gdyby ten szczoch miał znowu zacząć śmierdzieć na taką skalę jak wcześniej. A teraz reklamacja - już na początku mała wtopa pracowniczki działu reklamacje - gdy powiedziała , że przyśle kuriera aby wziął próbkę farby do zbadania czy nie ma tam bakterii spytałam w co mam jej nalać tej farby (chciała odebrać puszkę z resztą szuwaksu jaki został, ale kategorycznie odmówiłam) - powiedziała, żebym nalała w słoik tylko go wyparzyła przedtem i żeby nie był to słoik po ogórkach kiszonych, bo będzie śmierdział. Spytałam, czy wie jak się pobiera próbki w kierunku szukania bakterii i czy wie ile bakterii mimo wyparzenia jest w takim słoiku - przyznała mi rację, ze powinien być to jałowy pojemnik (choć i tak szczerze wątpię, czy oni to w ogóle badają...). Miałam kupić tej pojemnik w aptece,ale źle sie czułam i w końcu wlałam w mały słoiczek ,ale kurier go nie wziął, bo stwierdził, że muszę zapakować. Ponieważ byłam już u kresu wytrzymałości powiedziałam, żeby go zapakował w tę dehaelowską folię bo mam w domu armagedon i nie znajdę nic na szybko do opakowania - niestety się nie zgodził i zostalam ze swoją próbką w słoiczku, ale od razu sms-em poprosiłam Pana Śnieżkę, żeby przysłał kogoś do wzięcia próbki. Dziś zjawił się pan śnieżka i był bardzo zdziwiony jak mu dałam słoiczek, bo przecież dostał info od koleżanki, że będzie w jałowym pojemniczku - zasugerowałam, żeby się po niego kopsnął do apteki. W międzyczasie musiałam poprawiać protokół reklamacyjny, bo panu się chronologia pomyliła i pisał np. że na odkurzoną ścianę połozyłam grunt śnieżki, potem ją umyłam a potem malowałam snieżką satynową (umyłam i odkurzyłam przed podkładem, ale co tam - kto to będzie czytał, nie?) Więc jak składacie reklamacje to pilnujcie co piszą. Spytałam też czemu badają tylko pod względem bakterii a nie np. źle dobranych i w złych proporcjach składników chemicznych - nie uzyskałam odpowiedzi... Gdy zapytałam czemu nie rozwiązali tehgo problemu przez tyle lat, przecież na forum piszą ludzie zrozpaczeni i często bezsilni - usłyszałam odpowiedź, że on by tak mocno nie wierzył w to co ludzi w necie piszą... . Gdyby ktoś był zainteresowany rozmową mój nr to 668 152 186 (po 16.00). Zdaję sobie sprawę, że wiele ludzi używa tych produktów i jest wszystko ok. Ale przez tyle lat zdarzają się dość często również "kocie siki" i śnieżka ewidentnie zamiata ten problem pod dywan, a tego robić nie powinna i mam nadzieję, że gdy się wszyscy skrzykniemy to im to tak łatwo nie pójdzie. Dobrej nocy w pachnących domach życzę i pozdrawiam- 671 odpowiedzi
-
- artur pałasz
- bardzo
-
(i 11 więcej)
Oznaczone tagami:
