Wiadomo, że troche cieżko i może głupio wychodzić już od razu z pytaniem - a gdzie moja część działki, też chce mieć jakieś zabezpieczenie. Jeszcze ślubu nie było,a już chce się domagać spadku jakiegoś. Tez to może być różnie odebrane, więc nie dziwie się, że autorka może się tym stresować
Autorko, dobrze, ze chcesz się dowiedzieć czegoś wcześniej jak o może wyglądać z prawnego punktu widzenia, ale to racja. Porozmawiajcie razem, dowiedz się co mąż na to, bo może on ma juz jakiś plan co z tym zrobić, może sam o tym pomyślał.