Na brzegu okna w okolicach uszczelki od okna (ta część okna co jest ukryta kiedy jest zamknięte) mam jakąś czarną substancję. Sęk w tym że jak porównuję to do zdjęć w internecie to jest wcale niepodobne do grzyba/pleśni. Co więcej na samych ścianiach nie ma niczego, tylko na brzegu obok mechanizmu zamykającego. Żeby to było na pcv a nie na ścianach to raczej dziwne. Co mam teraz zrobić? Jak zadzwoniłem do różnych firm to jeden zażyczył sobie 800zł za przeprowadzenie badań, inny doradził sanepid. 8 stów za coś co najprawdopobniej jest jakimś brudem/odbarwieniem mi się nie uśmiecha, najpierw muszę mieć pewność. Proszę o radę.